Hmmmmmmmmmm. Alice in Chains ma dużo świetnych albumów, na każdym znajdzie się jakaś perełka, coś wyjątkowego... :) Ale szczególnie przepadam za tym albumem, ktory ma taki sam tytuł jak nazwa zespołu.
Nie umiałabym podjąć decyzji jaki JEDYNY album AiC zabrać np. na bezludną wyspę... (...a po co mi tam płyty? :O) Każda ma w sobie coś, co przyciąga słuch.
Jednak po dłuższym zastanowieniu wybieram Unplugged.
Breed [Usunięty]
Wysłany: 2011-02-05, 12:13
Facelit bo nie ma na nim słabych kawałków. (Tylko średni sunshine)
Facelift i Unplugged. Facelift za surowość i agresję, ciekawe kompozycje i znakomite pierwsze sześć piosenek. Unplugged za niesamowity wręcz klimat i to, że każda z tych piosenek ma w sobie coś co mnie przyciaga.
_________________ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, wielokrotny Mistrz Polski, medalista siatkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu CEV!
Szły mróweczki przez zielony las...
i śpiewały cichuteńko tak:
DO BOJU, DO BOJU, DO BOJU KĘDZIERZYN!
Nie ukrywam, że ulubionym albumem jest "Facelift". To dla mnie wręcz niepojęte z jaką mocą AiC wkroczyło na scenę. "Facelift" rozwala system na kawałki, sprawia, że masz chęć na więcej, sprawia, że "możesz kapciem mury burzyć". I to własnie kocham :)
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Jak mozna wybrać tylko jeden, jak wszystkie sa super?
Ok, moze tak 15 lat temu najbardziej przypadal mi do gustu "Dirt"..to byl przełom w muzyce AIC i wogole w muzyce lat 90tych...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum