Hmmmmmmmmmm. Alice in Chains ma dużo świetnych albumów, na każdym znajdzie się jakaś perełka, coś wyjątkowego... :) Ale szczególnie przepadam za tym albumem, ktory ma taki sam tytuł jak nazwa zespołu.
Nie umiałabym podjąć decyzji jaki JEDYNY album AiC zabrać np. na bezludną wyspę... (...a po co mi tam płyty? :O) Każda ma w sobie coś, co przyciąga słuch.
Jednak po dłuższym zastanowieniu wybieram Unplugged.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum