Ale barwa DuValla wysiada przy barwie Staley'a. A pozatym po latach śpiewania Layne nabył pewną technikę (wystarczy posłuchać posłuchać bootlegów z przed 1993 i po), robił na przykład całkiem niezłe wibrata a przede wszystkim z tego co m się wydaje śpiewał fajnie z przepony.
Layne już nie wróci, a to już jest przerost formy nad treścią. Gdyby założyli inny zespół (nazwa) to wszyscy by się cieszyli,a muzyka by przecież była taka sama. Alice in Chains to nie tylko najcudowniejszy wokal Leyna, ale i świetna muzyka, dla niej warto kontynuować.
DuVall zawsze w porównaniu z Leynem wypadnie słabo, ale można dać mu szanse.
Gdyby założyli inny zespół (nazwa) to wszyscy by się cieszyli,a muzyka by przecież była taka sama.
To jest właśnie to.Są kapele w których zmieniali się wokaliści i wyszło in to na dobre.Przykładem jest AC/DC.Ale są kapele którym nie wyszło to na dobre np Marillion.Ja też myślę,że lepiej jakby wyskoczyli pod inną nazwą.Layne miał specyficzny wokal.To tak jak by miał ktoś inny śpiewać w pearl jam.To by raczej nie przeszło dla wielu.
O widzisz .Mały przykład zmiany wokalu gdzie się nie spodobał.Tyle ,że Scott pograł 6 lat w ac/dc a Staley w alice in chains raz tyle dłużej co się orientuję.Więc zmiana jest o wiele trudniejsza.Poza tym Głos scotta i johnsona są zbliżone do siebie.Staley (żeby się nikt nie obraził) jakby troszkę seplenił(nie wiem jak to nazwać)Miał cholernie specyficzny głos.To tak jakby w Tlove miał teraz śpiewać zupełnie ktoś inny.Jestem jak najbardziej sceptycznie nastawiony do nowego Alice In Chains.Jestem zdecydowanie na "nie".Ale to jest wyłącznie moja opinia.Zostało kilka zajebiaszczych płyt i wspomnienia i nic więcej.
Mi on nie pasuje trochę jako osobowość, jest taki hmm trochę prozaicznie to zabrzmi ale używając prostych słów jest on po prostu za mało smutny trochę i w ogóle patrząc na te filmiki co zamieszczali z tworzenia płyty to takim lekkim gwiazdorstwem zalatuje i jakoś mało w tym muzyki i przesłania, ale jak to mówią czesi to se ne vrati (nei wiem czy akurat tak to się pisze)
duvall dziwny taki jest... zupelnie nie podchodzi mi jego barwa głosu, niby dobrze nim manewruje itd. ale jednak to nie pasuje do aic
z drugiej strony, gdyby nowy wokalista nasladowal layne'a tez by mi nie podeszło
ciężko jakoś powiedzieć coś o nowym aic, juz chyba nigdy nie uda im sie stworzyc czegoś, co by chociaż podpasowało się do pierwszych albumów
O nowym AIC można chyba cos powiedzieć, dopiero po wydaniu nowej płyty nieprawdaż? Nie wiem skąd te dyskusje.. "że chujowy", "że to tamto".. słyszał go ktoś na żywo w 2006? Słyszał ktoś nową płytę?.. nie spotkałem tu takiej osoby, na tym zacnym grandż forum..heh.. Wiec prosze o " morde w kubeł" do września, a potem róbcie z tym tematem co chcecie.
O nowym AIC można chyba cos powiedzieć, dopiero po wydaniu nowej płyty nieprawdaż?
no ale już grają chyba razem od 200? więc chyba coś można już powiedzieć
Chainer napisał/a:
Nie wiem skąd te dyskusje.. "że chujowy", "że to tamto".. słyszał go ktoś na żywo w 2006?
Nie, ale Layne'a też nie słyszałem na żywo.
Więc może pozwól ludziom podyskutować jeszcze na ten temat, bo wiem ze pewnie wałkowałeś już ten temat (w końcu to 6 strona) ale np. ja nie miałem okazji się wypowiedzieć.
Masz racje ,ze nowe AiC, będzie można w pełni ocenić po wydaniu płyty, ale oglądałem trochę fragmentów koncertów na youtube, więc trochę już mozna powiedziec,
a jak już wmówiłem z tego co tam widziałem i porównując to wczesniejszych koncertów (też oglądałem) to już troszkę inne klimaty i strasznie mi się nie podoba jego zachowanie na scenie robi z siebie takiego gwiazdora, bo np. na koncertach swojej "orginalnej" kapeli (też oglądłem fagmenty koncertów) zachowuje się w zupełnei inny sposób, w ogóle to z chęcią bym obejrzał/przeczytał jakiś wywiad z nim wtedy mozna to tak lepiej trochę ocenić.
Przypominam, że te dotychczasowe koncerty..na nich grane był kawałki które, po pierwsze zawsze śpiewał Staley, po drugie były robione pod niego. Dlatego dopiero po wydaniu płyty będzie można cokolwiek powiedziec o tym ile jest wart DuVall i jak prezentuje się w pełni z Cantrellem u boku. Z tego co słyszałem w Comes With The Fall, DuVall ma znakomite warunki wokalne. Inne niż Staley, ale nie gorsze.
Powiem Ci, że masz racją, z ocenianiem wokalu wstrzymam się do płyty. :)
No ale wizerunek sceniczny to tez pod Layne'a specjalnie robi i później będzie inaczej?
I może to głupio zabrzmi ale w tych coverach brakuje mi trochę emocji co było strasznie charakterystyczne dla AiC i nie wiem czy nie brakuje tego wszystkim panom, ale może teraz po prostu cieszą się z grania razem xd
Moim skromnym zdaniem William poradzi sobie z nową posadą:)Właściwie czas oczekiwania na płytę na której ma śpiewać nowy wokalista jest czasem spekulacji, czasem uzasadnionych czasem nie:)Mam nadzieję, że DuVall rozwieje wszelkie wątpliwości, zarówno śpiewając na płycie, jak i będac w bezpośrednim kontakcie z fanami podczas koncertów:)
Po uslyszeniu A looking in View, troche zmienilam zdanie na temat duvalla :P Chociaz i tak cos tam nie pasuje... w koncu to nie AiC z Laynem. Cantrell popisał sie riffem, bardzo mi sie podoba : P Jesli tak bedzie wygladac płytka to bedzie miło :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum