Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie, który później przyjął nazwę Festiwal Muzyków Rockowych
Jarocin 87'
Jarocin to miejsce organizowanych w latach 1980-1994 festiwali, gromadzących czołówkę polskiej sceny rockowej. Tu w latach 1970-1979 odbywały się Wielkopolskie Rytmy Młodych, przekształcone później w Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji 1980-1982. Od 1983- Festiwal Muzyków Rockowych, który swój złoty okres przeżywał w pierwszej połowie lat 80-tych. Najważniejsze nagrody na festiwalu przyznawała publiczność. Wydawano specjalne festiwalowe single i składankowe płyty długogrające, rejestrowano transmisje radiowe i telewizyjne. Animatorami festiwalu byli m.in. Walter Chełstowski, Leszek Winder i Piotr Majewski. Po raz ostatni festiwal odbył się w roku 1994.
Jego sposób organizacji i atmosfera była wzorowana na festiwalu w Woodstock, co powodowało, że był często nazywany przez media polskim Woodstockiem. Za czasów PRL był rodzajem odskoczni od szarej rzeczywistości i oazą wolności, choć wielu uważało, że jest to celowo zorganizowany przez władze rodzaj "wentylu bezpieczeństwa" dla sfrustrowanych nastolatków.
Na festiwalu grano bluesa, rocka, heavy metal, punk rocka, reggae. Uczestniczyły w nim praktycznie wszystkie czołowe zespoły grające tego rodzaju muzykę w Polsce, choć cechą charakterystyczną festiwalu była też scena "alternatywna", na której grały zespoły, które nigdzie indziej nie mogły liczyć na dużą widownię. W 2006 r. burmistrz Jarocina Adam Pawlicki zapowiedział że zostanie wznowiony festiwal w formule z lat 80.
Historia Festiwalu
Jarocin był przede wszystkim dla ludzi zprowincji. Do Warszawy, Wrocławia lub Kielc itak prędzej czy później przyjadą wszystkie te zespoły, po co więc bujać się pod namiot do niewielkiej mieściny, która nie jest ani nad morzem, ani nad jeziorem, ani wgórach, ani nawet wcentrum Polski. Nie chodziło zresztą tylko omuzykę. Wmałych miejscowościach trudniej było oenklawę swobody - klub, knajpę, grupę ludzi, którzy ubieraliby się tak jak ty imieli podobną wizję rzeczywistości.
Jarocin dawał wtrzy dni to, czego nie miałeś przez cały rok. Po kilku godzinach snu, bo koncerty kończyły się o3-4 rano, na polu namiotowym ruszała muzyka zradiowęzła, który stanowił coś na kształt wariackiego radia iHyde Parku. Potem zaczynały się próby na dużej scenie, które trzeba było obowiązkowo zobaczyć ikoncerty na mniejszych scenach, apotem oczywiście koncerty na głównej scenie do 4 rano itak wkółko przez cztery dni, apotem już tylko powrót do szarej rzeczywistości ioczekiwanie kolejnych czterech dni wnastępnym roku.
Po raz pierwszy byłem wJarocinie w1983 roku imoja wizja muzyki rockowej zbudowana głównie na Liście przebojów Trójki legła wgruzach. Okazało się, że najlepsze są icieszą się wśród subkulturowych fanów największą estymą zespoły, których wmediach praktycznie nie ma -Dezerter, Dżem (jeszcze nie mieli płyty), już nieistniejąca wtedy Brygada Kryzys, WC czy Śmierć Kliniczna. Takie zespoły z Trójki jak Perfect, Lombard, Lady Pank czy Maanam, po 82 roku do Jarocina już się nie zapuszczały. Nie miały po co.
Jarocin nie był więc wyborem - wyboru nie było. Ta muzyka po prostu nie istniała gdzie indziej.
Dezerter - Burdel (Jarocin '82)
Dżem - Czerwony jak cegła (Jarocin '86)
Pękły ławki
Jarocin powołał do życia w1980 roku Walter Chełstowski - młody reżyser, który już wcześniej próbował wprowadzić polski rock do telewizji. Dla uniknięcia imperialistycznego określenia nazywało się to Muzyka Młodej Generacji . Potrzebne było miejsce do grania, gdzie można było zrobić konkurs dla debiutantów izaprezentować gwiazdy. Trafiło na Jarocin, bo od 10 lat odbywał się tu inny festiwal - Wielkopolskie Rytmy Młodych inic nie trzeba było tłumaczyć ani mieszkańcom, ani władzom, ani ludziom zJarocińskiego Ośrodka Kultury, na których to wszystko spadło. Na pierwszym festiwalu, który odbył się wdniach 6-8 czerwca, wystąpiło 14 zespołów z57 zgłoszonych, awygrał znakomity, artrockowy Ogród Wyobraźni zEłku, który nie doczekał się jednak nagrań. Wystąpiła cała czołówka polskiego rocka - Porter Band, Krzak inieznany Maanam, który był przed nagraniem płyty idwa tygodnie przed słynnym występem wOpolu, od którego zaczął się wPolsce rockowy boom.
Fama poszła wnaród - rok później do konkursu zgłosiło się dwa razy więcej zespołów. Na fali posierpniowego rozluźnienia rock trafia do radia, aJarocin staje się wydarzeniem. Jako gwiazdy wystąpiły m.in. zespoły: Dżem, Perfect, Kasa Chorych izwycięzcy zpoprzedniego roku - Ogród Wyobraźni. Wygrało TSA zOpola występujące bez wokalisty. Dopiero na festiwalu poznali charyzmatycznego Marka Piekarczyka zBochni. Tak powstał pierwszy wkraju zespół heavymetalowy ijedna znajwiększych gwiazd rocka lat 80.
Rok 1982 - boom rockowy jest wfazie eksplozji. Zgłosiły się 164 zespoły, wystąpiło 27. Do legendy przeszły koncerty Republiki iTSA, które po tym festiwalu stały się ogólnopolskimi gwiazdami. Na koncercie tego ostatniego pod publicznością pękły ławki, ale już wcześniej było wiadomo, że jarociński amfiteatr jest za mały.
W 1983 roku nic już nie jest za małe - to festiwal-gigant! Miał trwać tydzień, zgłosiło się ponad 300 zespołów (cała Polska gra!), zczego wystąpiły 33. Oile rok temu były trzy gwiazdy - teraz jest 16! Ale co najważniejsze - scenę przeniesiono zamfiteatru na stadion, który może pomieścić ponad 20-tysięczną publiczność. Festiwal załamuje się pod własnym ciężarem. Otwiera go o17 urwanie chmury. Szmaciany dach nad sceną zamienia się wbasen ispada na sprzęt na scenie. Koncerty odwołano. Publiczność wraca na pole namiotowe, które wygląda jak morze błota. Ale jest muzyka. Wtych ekstremalnych warunkach długowłosy rock ustępuje nowej muzyce - punkowi, nowej fali, reggae, dla których Jarocin stanie się ojczyzną. Furorę robią koncerty Dezertera, Kontroli W., Śmierci Klinicznej. Z długowłosych - tylko Dżem zkompletnie pijanym, ale genialnym Riedlem. Wkonkursie debiutuje Rejestracja, Daab iBakszysz. W20-tysięcznej publiczności jest już 500 punków, ale to wystarcza. Zaczynają się niesnaski wśród publiczności - Walter Chełstowski wymyśla drewnianą belkę-barierkę: na prawo hipy , na lewo puny . Wokalista punkowego Sedesu ostentacyjnie pluje na prawy sektor. Wygrywa Hak Pawła Kukiza.
W taki sposób nagrywało sie w Jarocinie koncerty.
Atmosfera Woodstocku
Orwellowski, apokaliptyczny rok 1984. Ciemna noc stanu wojennego, ale najlepszy rok whistorii imprezy. Cudowna pogoda, cztery dni, wkonkursie starły się tak genialne punkowe zespoły jak Siekiera iMoskwa - oba, moim zdaniem, wświatowej czołówce gatunku. Oprócz tego wkonkursie Piersi, Variete, Rendez-Vous iKat. Ztymi ostatnimi pojawiają się ostre odmiany metalu isatanizująca publiczność. Jako gwiazdy na dużej scenie debiutuje Aya Rl iShakin' Dudi. Genialne koncerty Issiaela (nazwa Izrael dostaje cenzorski zakaz), Daab-u, Dezertera, Klausa Mitffocha iŚmierci Klinicznej. Wydarzeniem jest 3-lecie TSA iOsjan grający obrzasku. Największym przebojem jest jednak atmosfera Woodstocku.
Jarocin'85. Festiwal się rozrasta. Kasety na konkurs przysyła 436 zespołów, awystępuje aż 131 - część na drugiej scenie wamfiteatrze. Wygrywa 10 zespołów, m.in. Dzieci Kapitana Klossa, Variete iKosmetyki Mrs Pinki. Wśród gwiazd występują 24 zespoły - najlepiej wypadają Voo Voo, Tilt, Dżem, Izrael, Janerka, Piersi, Siekiera iMoskwa.
Ten Jarocin, ipóźniej każdy następny, organizacyjnie, frekwencyjnie imuzycznie będzie rozwinięciem tego z1984 roku. Festiwal ma pięć lat, jest już instytucją ilegendą, gdzie trzeba się pokazać, żeby wiedzieć, oco chodzi . Tu prowadzą wszystkie ścieżki polskiego rocka ireprezentowane są wszystkie, nawet najbardziej ekstremalne gatunki. Tu wkolejnych latach debiutuje cała czołówka nowych polskich zespołów - Kobranocka, Chłopcy zPlacu Broni, 1984, Ziyo, Pudelsi, Milion Bułgarów, Hey, Proletariat, Closterkelle. Pod nieobecność prawdziwego rynku płytowego imedialnego Jarocin staje się muzycznymi targami. Festiwalem, który może wynosić iobalać gwiazdy. Kto go wygrywa, automatycznie trafia do czołówki naszego rocka, awygrać nie jest łatwo, bo konkurencja rośnie. Wielkie gwiazdy przyjeżdżają tu co roku, aby pokazać, co zrobiły przez ostatnich 12 miesięcy iporównać się zinnymi. Biada, jeśli konfrontacja nie wypadła pomyślnie, bo wyrobiona jarocińska publiczność nie zna litości - niejeden zwiewał ze sceny nie przed pomidorami, ale przed kamieniami ibłotem!
I taki status, pomimo gorszych ilepszych lat, zachowała impreza do samego końca. Po 1989 roku znikła cenzura, pojawiły się media, apotem też firmy fonograficzne, które urządzały łapanki na młode gwiazdy.
Źródło:"Expatpol.com"
Jarocin 87'
Do najbardziej znanych zespołów, które debiutowały w Jarocinie można zaliczyć:
* Dżem
* TSA
* Armia
* Dezerter
* Brygada Kryzys
* Sztywny Pal Azji
* Acid Drinkers
* Hey
Swojego rodzaju duchowym następcą festiwalu w Jarocinie jest Przystanek Woodstock.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum