'Ten'.
Tak. Płyta ma po prostu coś takiego w sobie, że nie da się od niej odciągnąć. Jeszcze żadna płyta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Teksty, muzyka, energia, uczucia, cały wkład zespołu - to wszystko widać, a właściwie słychać. Sentymentalną dla mnie piosenką zawsze pozostanie 'Even Flow', bo to ona mną zawładnęła i wraz z 'Alive' zaczęła przygodę z PJ. Z czasem poznałam urok 'Black' i 'Jeremy'. Teraz kiedy słucham całej dyskografii i tak wiem, że 'Ten' będzie dla mnie zawsze numerem 1. :)
_________________ "I know someday you'll have a beautiful life,
I know you'll be a star in somebody else's sky, but why
Why, why can't it be, why can't it be mine...?"
Ten... słuchałam raz, nic, słuchałam drugi wpadła jedna piosenka, przesłuchałam trzeci i słucham do dziś, mam do tej płyty ogromny sentyment, słucham jej i czuje jakbym żyła w tamtym okresie, trochę szkoda, że byłam dopiero na etapie pieluch ;) uwielbiam każdą piosenkę. Pozostałe płyty też ubóstwiam, bo jest w nich coś czego nie umiem znaleźć u innych ... no właśnie to coś. A najlepsze jest to, że jestem na koncercie Dżemu stoję sobie pod sama sceną, i myślę nie no cudnie tylko czemu nie Pearl Jam? Dziwne pytanie nie?;P Dobra zeszłam całkiem z tematu, więc podsumowując moje wywody, Ten, szczere i piękne :)
_________________ " in the between is mine i am mine..."
Wiedzma nie jestes sama Bylam na koncercie Dzemu na festiwalu w Tychach w tym roku i gdy wszyscy skandowali Dzem,Dzem,Dzem ja dodawalam Pearl
16 marca czeka mnie pewnie znowu to samo... zreszta kazdy koncert po 13 czerwca wywoluje u mnie wspomnienia tamtego
A wracajac do tematu musze przyznac ze na nowo odkrywam tą płyte. Pokochalam niezbyt lubiane przeze mnie zawsze Release!! Szok! Jak mozna bylo tak bładzic
Posłuchałem całej tej płyty po raz pierwszy dopiero około tydzień temu.Słucham do dziś kilka razy dziennie codziennie. Uwielbiam każdy kawałek,każdy ma to 'coś' Odrazu po przesłuchaniu zajęłem się tłumaczeniem i głębszą analizą tego 'krążka' . Cholernie inspirująca płyta do tworzenia,mimo krótkiego czasu spędzonego z nią sporo przy niej już napisałem.Jedynie bardziej inspirującą jak dla mnie płytą jest 'Above' Mad Season.Dzieki 'Ten' zagłębiłem się ponownie w siebie,w swoje wnętrze,wróciłem w tekstach ponownie do przeszłości.Cięzko było nie wrócić poznając znaczenie chociażby utworu 'Alive' .
Wystarczy ustawic glosniki odpowiednio glosno i trans gotowy. Plyta zywiolowa, pelna energii... ma wiele uroku. Daje kopa. Wiosną lubie jej sluchac ;] Moją perełka jest Black, a to z tej racji, ze bedac mała uwielbiałam te piosenke. Za wstep, za całą ją ;]
Trudno recenzowac cos tak dobrego.
Wiek: 24 Dołączyła: 05 Sie 2008 Skąd: Łorsoł i okolice
Wysłany: 2008-08-06, 13:42
Moja ulubiona płyta PJ. Żaden następny krążek nie wzbudza we mnie tylu emocji. Ile razy wcześniej bym go nie słuchała, za każdym razem podoba mi się tak samo.
Najlepszy numer to "Black", chociaż ten album nie ma dla mnie słabych momentów.
od tej płyty zaczełem swoją przygode z pearl jam.Na początku wcale mnie nie przekonywała ale to pewnie dlatego ze jak pytałem swojej ciotki o zespoly podobne do nirvany od ktorej poznałem grunge, to odpowiedziala ze pearl jam ale z czasem pokochałem ten album.moje ulubione piosenki:
-alive(oierwszy song pj ktory woad mi w ucho)
-black(jedna z najpiękniejszych ballad jakie słyszałem)
-relase(swietny tekst)
'Ten' to plyta bez ktorej rock nie bylby taki sam;)(swoja droga zawsze mnei wkurza,jak wspominaja wydanie Nevermind,a zapominaja o 'Ten', ktory moim zdaniem jest o wiele lepszy,bogatszy i prawdziwszy(no ale to tylko moja opinia,nie bic). Od poczatku do konca genialny,kazda piosenka jest swietna. Cudowne 'Black','Garden',i powalajace 'Release'. 'Porch', Genialne 'Once',tak samo jak cala plyta(nie ebde przeciez tu wypisywac calej listy...;) ). Spontaniczna energia, prawdziwośc,swiezosc...genialna jednosc... To juz klasyk, genialny klasyk, ktory na szczescie kazdy z nas zna.
Jednak moim zdaniem 'Ten' nie mozna dzielic,szeregowac piosenek na najlepsze, czy te slabsze...bo 'Ten' to calosc.. Dziesięć rąk, oczu i uszu...
Taka ciekawostka.Na Tenie chyba zgodza się wszyscy,że głos ma przestrzeń ogromną i brmzi wspaniale.Na przykładzie samego wokalu z nałozonym już efektem słychać JAK OGROMNY,niemal przesadzony musi być efekt by potem zam zamysł nie utonął w fali muzyki.Dla mnie osobiscie to ciekawa "lekcja" na przyszłość
Miłego słuchania.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum