Nirvana...to dla mnie właśnie ta płyta,to dla mnie synonim znaczenia słowa grunge,o ile coś znaczy.Wspaniałe brzmienie,znaczy dla ucha bo technicznie pozostawia troche do życzenia,choć i tak jest nieźle nagrana.Perkusja odrobinę za cicho,lecz świetna gitara wwidąca robi do spółki z głosem Cobaina klimat wybielacza.
Płyta zaczyna się od Blew,jednej z mocniej zaśpiewanych piosenek na płycie.Piosenka jest mocno osadzona,ale to za sprawą strojenia na "drop D".Zaraz po tym mamy "prześmiewczą" piosenkę o golibrodzie z rodzinnego miasta Cobaina a po niej jak przyznaje sam szef wytwórni Sub-pop,jeden z bardziej "popowych" kawałków w dorobku wytwórni i Nirvany.You're in high school again...i krzyk.Prosty,wręcz banalny rif i do tego wspaniały wokal.Tutaj perkusja w moim odczuciu najlepiej sie prezentuje.Trochę o miłości...czyli kower popowej(?) piosenki,czyli przerobione Love buzz,który "odkrył" Novoselic i poprosił Cobaina o przerobienie go.
Najlepsza piosenka na albumie i kwintesencja Nirvany w mym odczuciu to schizoidalny i pscyhodeliczny,spokojny i "chory" Paper cuts.Tu Cobain pokazuje jak będąc średnim technicznie wokalista można wydobyć z głosu to co niejeden nie potrafiłby.Tekst do paper cuts to opowieść na faktach,lecz sam Kurt przyznaje,że mimo wszystko teksty w tamtych czasach traktował jako konieczość.
Nie koniec z dziwnym,zajebistym wokalem...I'm a negative creep...po drugiej zwrotce wręcz brzmi to jak krzyk zeschizowanego dzieciaka,który to co spiewa traktuje niezwykle powaznie."Give me back my alkohol".Piosenka,gdzie świetnie rytm trzyma bas z perkusją.Warto dodać,że wykonanie tej piosenki z Austrii z '89 roku wymiata.W ogóle warto nadmienić,że Bleach to album koncertowy,nagrany jakby na "setkę",stąd ta prawdziwość.Swap meet jest świetnym tego przykładem.Prosta piosenka,wtykrzyczana w refrenie,spokojnie zaspiewana w zwrotce.Pan Moustache brzmi jakby Cobain spiewał przez zacisnięte zęby.Nie da się nie odnieść wrażenia,że Bleach o ile to grunge to mocno inspirowany punkiem i wokalem Ossborna(The Melvins).
Ciekawą formę dla mnie ma utwór Big cheese.Motyw wiodący na gitarze przypomina mi migawkę aparatu,bo dźwięki,a dokładnie dwa akordy w zwrotce wchodzą i wychodzą,klatka po klatce,no i krzyk przed refrenem.
Jak ktoś chce śpiewać innaczej niż większość to polecam do "praktyki" Bleach'a i piosenki z tej płyty.Można znaleść wiele inspiracji,bo bez nich takich płyt nigdy nie będzie.
Zdecydowanie moja ulubiona płyta Nirvany za klimat,wokal i brzmienie tak zajebiście brudne aczkolwiek soczyste.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Zdecydowanie najlepsza płyta Nirvany! Nie ma tam ani jednej zbędnej nutki. Wszystko jest dopieszczone w swym niechlujstwie. Negative Creep moim zdaniem jest najlepszym, zaraz obok School kawałkiem z tej płyty.
_________________ "Jutro odejdę gdzieś daleko
Jestem zmęczony tym co wokół
Nie mogę oddać reszty siebie
Twój wzrok przeszywa moje serce"
Tak Bleach definiuje grunge, dobrze powiedziane. Brud gitarowy na maksa. To wycie Cobaina w chociażby School. Ta płyta jest w pełni prawdziwa i m.in za to ją kocham. Czasami mam wrażenie że Kurt gdy nagrywał tą płytę był szaleńcem... takim pozytywnym oczywiście. Świetny bas i perkusja. Po Nevermind to właśnie tą płytę Nirvany najbardziej kocham.
Kiedy wszyscy zachwycają się Nevermind dla mnie Bleeach jest najlepszą płytą Nirvany!
Kocham ją za moc! Za ryk... za to coś co pozwala wyładować złą energie jak już wracan do Nirvany to najczęściej do tej właśnie płyty
Nie wiem jak wy ale gdy słucham kawałków takich jak: "Scoff" "School" to aż chce się poskakać xD
Lubie ta plyte bardzo, nawet bardzo bardzo. Jednakze, ulubione piosenki to przede wszystkim: Downer (zdecydowanie najlepsza moim zdaniem :P), nastepnie inne: Bleed, School, Negative creep. Co prawda wszystkie sa genialne, ale akurat te piosenki darze 'wyzszym' uznaniem, tak jakos.
I to jest moja ulubiona płyta Nirvany. :) Z czystym sercem mogę zaznaczyć wszystkie piosenki. Ale takie najlepsze z najlepszych to: Paper Cuts, Negative Creep, Big Cheese, Scoff, Swap Meet oraz Mr. Moustache. :) Ta płyta jest dokładnie taka jakbyć powinna: brudna, "niedopieszczona", taka... naturalna. :) Jako jedyna płyta Nirvany, Bleach nie znudziła mi sie do tej pory ani na chwolę. :)
_________________ nie śpij, spanie jest dla frajerów
Pamiętam tamten dzień..12 urodziny... Gdy moja kochana mamuśka przyniosła mi prezent ze sklepu muzycznego. A że mamuśkę mam bardzo domyślną był to Bleach właśnie I zaczęłam słuchać nałogowo i tak już mi zostało. Płyta doskonała. Tak doskonała, że nie potrzebuje pochwał.
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
ja kocham Bleach za to że jest prawdziwa. jest poprostu, zwyczajna. i pokazuje to co czuje każdy z nas. kocham tą płyte. a moje ulubione piosenki to Downer i Sifting, no i Negative Creep
Moja ulubiona płyta Nirvany...najbardziej klimatyczna...kocham tą płytke....prawdziwa...szczera....poprostu najlepsza....niesamowity klimat...ciężkie brzmienie....lekkie ale jakże brudne "About a girl"....melodyjne "Love Buzz"....warczące "Negative Creep"....wspaniałe"Blew"...cała płytka wyśmienita...rewelacja...
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Nie wiem, co mnie napadło.. ale wczoraj pół dnia katowałam ten album, dziś też. Kurde, wkręcam się w te brzmienia. Ta płyta, to jest to!
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
nie wiem na ile zamysł tej płyty został przez zespół zrealizowany od początku do końca. ale wydaje mi się, że wiele emelentów, które nadają jej ten brudny, grunge'owy charakter wynika z małego doświadczenia muzycznego, słabego sprzętu, niekiedy nawet z przypadku. wiruozostwo to to nie jest i chyba dobrze, bo dopieszczone do granic możliwości dźwięki bywa, że tracą na autentyczności. płyta wyszła fajnie. lubię ją, głównie za wrażenie płynącej z niej szczerości.
bleach jest jedną z dwóch najcześciej słuchanych płyt ;) (druga to "i can't live" ) bleach , najbrudniejsza , najbardziej ziejąca złością i najlepsza płyta nirvany , proste riffy skoponowane przez kurta brzmią zachwycająco ;) teksty nie są jakimiś tam nie wiadomo jakimi arcydziełami ale trafiają do głowy...
_________________ Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
Dzisiaj,tj. wczoraj przeglądając allegro odkryłem(a może i nic nowego nie napisze),że album Bleach został wydany na nowo a konkretniej zremasterowany został dźwięk.ja owego albumu(szejm)orginalnego nie mam,więc takową wersję zamierzam kupić.
Może ktoś już to zrobił? Podzieliłby się wrażeniami jak dźwięk?
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum