Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
MTV Unplugged

Ulubiona piosenka to:
About a girl
3%
 3%  [ 4 ]
Come as you are
6%
 6%  [ 7 ]
Jesus doesn't want me for the sunbeam
4%
 4%  [ 5 ]
The man who sold the world
10%
 10%  [ 11 ]
Pennyroyal tea
11%
 11%  [ 12 ]
Dumb
3%
 3%  [ 4 ]
Polly
3%
 3%  [ 4 ]
On a plain
4%
 4%  [ 5 ]
Something in the way
5%
 5%  [ 6 ]
Plateau
10%
 10%  [ 11 ]
Oh me
7%
 7%  [ 8 ]
Lake of fire
12%
 12%  [ 14 ]
All apologies
4%
 4%  [ 5 ]
Where did you sleep las night?
11%
 11%  [ 13 ]
Głosowań: 32
Wszystkich Głosów: 109

Autor Wiadomość
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Wysłany: 2008-01-18, 01:38   MTV Unplugged



31 października 1994 roku został wydany album MTV Unplugged a w 2007 jego wersja na video.Owy koncert został zaś zagrany 18 listopada 1993 roku w Sony music studio w Nowym yorku.

Ćwiczymy z publiką.Potrzeba nam braw na zawołanie.Wiele od pańśtwa zależy...dziękujemy...prosimy o jeszcze raz brawa z takim samym entuzjazmem na trzy.Raz,dwa,trzy...



"Good evening, this is off our first record, most people don't own it!"

Pierwsza piosenka o pewnej dziewczynie,której Kurt nie mógł widywać codziennie za darmo.Od razy widać jak wyjątkowy to koncert Nirvany.Głos Cobaina stonowany i spokojny.Tylko czasem lekko przyozdobiony charakterystycznym chrypliwym zawodzeniem.Wyjątkowo oszczędne bicia Grohla w perkusję zarówno tutaj jak i w nastepnym Come as you are.



Jezus nie chce mnie brać do nieba,jak luźno ktoś to zinterpretował,czy też świąteczna piosenka jak ją nazywał Cobain.Na wielu wcześniejszych koncertach wypadała słabo a tutaj bardzo dobrze.Cobain sprawdza się w dolnych rejonach wokalu równie dobrze jak Grohl na gitarze a Novoselic na akordeonie.Bardzo klimatyczna piosenka,cicha i spokojna



Kower Dawid'a Bowie wypada z tej pierwszej czwórki moim zdnaiem najlepiej.Trochę więcej brudu w głosie i użycie lekko stonowanego fuzza przy "wstepie" i solo w piosence.Cobain pokazuje,że poprostu zwyczajnie potrafi śpiewać...mało kto w to wierzył,ale tak jest ;-) Wokal poza sama barwą nie jest niczym nadzwyczajnym,ale brzmi dobrze także w spokojnej akustycznej wersji.Mi przypadło do gustu zwłaszcza solo...jest dla mnie takie "penetrująca" ucho i mimo wyłamu z akustyki koncertu pasuje świetnie.



Piosenka,która jak powiedział Cobain napisał w 30 sek jest dla mnie najlepszym wykonaniem z całego koncertu...ba.To dla mnie jedyna zjadliwa wersja "miętowej" herbatki ze wszystkich.Wersja In utero jest dla mnie poprostu słaba.Samo wykonanie z Unplugged teoretycznie niczym nie zachwyca,ale urzeka.Sama gitara i głos Cobaina.Zwyczajny,spokojny w zwrotce a i w refrenie brak typowej mocy,ale moc ma,a może klimat? Tak czy siak "I'm so tired I can't sleep" przemawia zdecydowanie do mnie.



Myślę,że jestem głupi,albo szczęśliwy...a może smutny? Dumb to smutna piosenka,pełna głębi,sto razy lepiej brzmiąca niż na I utero.Wiolonczela w tym utwórze robi swoje.Rysuje piękny klimat razem z basem Krist'a.Cobain śpiewa troche jakby był smutny,że myśli iż jest szczęśliwy.Ostania cześć piosenki,znaczy się mostek jest dla mnie jakby taką zasłonął słońca ale w końcu "skin the sun".

Polly? Co tu dużo mówić.Pięknie i prosto zaśpiewana piękna i prosta piosenka.W refrenie swoje robi Grohl z drugim głosem.W tle pulsuje bas Novoselica dużo lepiej słyszalny niż na płycie.Poprostu trza posłuchać.

Na pokładzie samolotu...wokalnie najżywsza piosenka z dotychczasowych.Niestety nie jestem jej zwolennikiem,więc traktuje to jako dobry punkt w koncercie,lecz nic specjalnego da mnie.



Pod mostem...mmm...cudo.Spokój i smutek zawarty w w jednym chwycie i w jednym uwolnieniu nadgarstka.Strojone na drop-D oszczędne w dźwieki wykonanie,lecz pełne prawdy w głosie.Tylko Grohl nabija o swoją nogę rytm...a potem wiolonczela i refren,który elektryzuje i nastraja a potem znów...druga zwrotka,czyli pierwsza i znów powrót pod most..."it's okay eat fish,couse they don't have any fealings"

"...Brothers Meat come up on the stage"

Plateau najpierw chcecie? No...heh.Od tego się zaczęła moja przygoda z Nirvaną.To tę piosenkę kolega mi puścił i wtedy dowiedziałem się co to Nirvana.Ta piosenka ma ogromną wadę,bo jest super,ale kompletnie nie da się jej zagrać bez basu i perkusji.Poprostu nie brzmi.Samo wykonanie świetne.Cobain od swojego granicznego dołu w głosie do falsetu mieszanego ze stonowanym krzykiem ;-) Końcówka piosenki to dla mnie dziwny klimat.Odsyła do tych poszukiwaczy o których mowa min. w piosence.

Oh me jak On a plain.Dobry,lecz nie doskonały.Zwykły i nie robiący na mnie wrażenia.

Jezioro ognia czy tez ogniste jezioro i pytanie gdzie idą źli goście kiedy umrą? Grohl trochę mocniej wali w bębny a i Cobain trochę używa mocniej strun głosowych.Inna sprawa,że to bardzo trudna wokalnie piosenka,a zwłaszcza do "czystego" śpiewania.Trudno nakreślić klimat tej piosenki słowami.Trza posłuchać

Przepraszam wszystkich...powinniśmy wszystkich przeprosić...prawda? I tak nic nie przebije wykonania z Reading festival z '92,ale to też bardzo dobre wykonanie.Pomaga mu wiolonczela,Cobain spiewa spokojnie i trochę oszczędza głos...a może to chodzi o koncencję? Można by od niej troszke odejść.



Odejśc od konwenscji? Wydrzeć ryj? Czemu nie,bo gdzież kurwa byłaś ostatniej nocy? Pieknie i spokojnie by z mocą i krzykiem skończyć.Idealne zakończenie pięknego klimatycznego koncertu...pełnego smutku i prawdy.

Jak to jest z tym Unplugged'em? Poczytajcie "scenogram" z rozmów podczas koncertu...ten z wersji uncut.Czy to rola/poza smutnym być w piosenkach? Czy smiech,luz to przerwa od prawdy? Czy może to udawanie prawdy,smutku w przerwie dobrej zabawy? Takie tam dywagacje co nie zmienia faktu,że jak kasa pozwoli to zaopatrzę się w wersje DVD koncertu...szkoda,że nie wersji uncut,bo takowa ma wiele "dodatków" ;-)


ABOUT A GIRL
COME AS YOU ARE

Cobain - "Thank you, our friend Lori Goldston on cello"
Grohl - "And this is our new guitar player Pat"
Cobain - "He's a, a certified honorary punk rocker"
Grohl - "Thank you"
Cobain - "But he like Queen better, this was written by the Vaselines, at least it's a rendition of an old um ... Christian song, I think, but we do it the Vaselines way"
Grohl - "One, two, three, four"

JESUS WANTS ME FOR A SUNBEAM
Cobain - "I guarantee you, I will screw this song up so ..."
Grohl - "What song is it?"
Cobain - "Yeah, well, I at least know which part I'll screw up"
Grohl - "Yeah, like he only screws one up!"

THE MAN WHO SOLD THE WORLD
Cobain - "Thanks, that was a David Bowie song"
Grohl - "What's next?"
Cobain - "I didn't screw it up did I?"
Grohl - "No"
Cobain - "OK, but here's another one I could screw up"
Grohl - "What is it?"
Cobain - "Am I gonna do this by myself?"
Novoselic - "Yeah, do it by yourself"
Grohl - "What is it?"
Cobain - "Pennyroyal Tea"
Novoselic - "Do it Kurt"
Grohl - "Are you gonna not sing? Do it by yourself"
Cobain - "OK, well, I think I'll try it in a different key, I'll try it in the normal key"
Grohl - "Yeah"
Cobain - "If it sounds bad, these people are just going to have to wait!"
Grohl - "Do you have a smoke?"

PENNYROYAL TEA
Grohl - "That sounded good!"
Cobain - "Shut up! What? Really erm ... well let's do it now, oh, we could play those two after that can we? Oops, OK, yeah but On A Plain's tuned down to a D. Let's just play them back to back, who cares, they can edit it different, this is a television show! We're gonna do erm ... Dumb now dummy, John"
Grohl - "Ready? One, two, three, four"

DUMB
Cobain - "The reason we didn't want to play these two songs in a row is because they're exactly the same song, so ... ready?"
POLLY
Cobain - "Could I have a little more monitors Ian? The vocals"
Grohl - "Ready? One, two, three, four"

ON A PLAIN
Cobain - "Oh yeah, I need you to do a little beat, so I can keep time"
Grohl - "OK, do that?"
Cobain - "Yeah"

SOMETHING IN THE WAY
Cobain - "Thank you, I only have had three cups of tea already, but thank you. Hurry up! Is that what you said?"
Novoselic - "Remember the little black bird on the ??"
Cobain - "The little what?"
Novoselic - "The little black bird on the ??"
Cobain - "No, I remember the little bird, remember that really evil episode where, where he was really mad at this kid, he had all these visions of how he was going to first, I'm going to take him up to a hill and tie him to a tree and tar and feather him! It was evil! That wasn't Christian at all!"
Novoselic - "It's all interpretation"
Cobain - "Yeah, what's next? oh, lets play the Meat Puppets, OK, Brothers Meat come up on stage"
Grohl - "Pat"
Cobain - "That was an evil show, it scares me, always did when I was a kid"
Grohl - "That last one, was last week"
Curt Kirkwood - "Should I go up on a ..."
Cobain - "These are the brothers Meat Puppets, we're big fans of theirs. Strap on your gee-tar, what?"
Curt Kirkwood - "... down"
Cobain - "You want us to play Nine Inch Nails songs?"
Audience - "Freebird!"
Cobain - "I've been waiting for that"
Curt Kirkwood - "I got a free bird for you right here!"
[The band all start to play Freebird]
Cobain - "Oh"
[Cobain joins in mumbling the words to Freebird]
Novoselic - "Tommy ?? today"
Cobain - "OK, do you wanna do Plateau first? What are they tuning a harp? I thought we were a big rich rock band, we should have a whole bunch of extra guitars!"

PLATEAU
Novoselic - "That's Curt, that's Cris"
Cris Kirkwood - "No, no"
Cobain - "I'm Kurt"
Chris Kirkwood - "That's Kurt"
Curt Kirkwood - "No, I'm thing one, that's thing two!"
Cobain - "Cover your hair in your eyes then, OK, this is called Oh Me"

OH ME
Cobain - "One more, this is called Lake of Fire, all these songs are off their second record"
Grohl - "Ready y'all?"

LAKE OF FIRE
Chris Kirkwood - "Thank you, thank you kindly, thank you, thank you, thank you, thank you Nirvana"
Cobain - "That was the Meat Puppets"
[Grohl drums the intro to Scentless Apprentice]
Grohl - "What now?"
Novoselic - "Are we done?"
Cobain - "Any requests?"
Grohl - "Sliver, that's a good one"
[Novoselic plays the intro to Sliver as the audience shout out for songs like In Bloom, Love Buzz and Marigold]
Cobain - "Leadbelly? How are we supposed to play In Bloom acoustically?"
[Novoselic plays In Bloom and pat joins in]
Cobain - "I need a plectrum, yeah"
[Cobain plays the start of All Apologies then stops]
Cobain - "Alright?"

ALL APOLOGIES
Cobain - "Thank you"
Grohl - "What are we doing now?"
Cobain - "What?"
Grohl - "Sliver?"
[The band talk off mic and the crowd start shouting for more songs including Negative Creep]
Cobain - "Oh, I'm sorry, this is the last one"
Grohl - "Sure"
Novoselic - "How much time have we got?"
[Cobain starts to play Negative Creep]
Cobain - "Neither do I ... that's ... I mean everything they've been putting out"
Voice - "Rape Me!"
Grohl - "Look Kennedy!"
Cobain - "I don't think MTV would let us play that! um ... fuck you all, this is the last song of the evening!"
Grohl - "What is it?"
Cobain - "This was written by ..."
Grohl - "What"
Cobain - "... my favourite performer, our favourite performer isn't it? all of us, do you like him the best?"
Novoselic - "Oh, who's that? ... wants to buy Leadbelly's guitar"
Cobain - "Oh yeah, this guy representing the Leadbelly estate wants to sell me Leadbelly's guitar for $500,000"
Novoselic - "We'll be passing a bucket later"
Cobain - "Yeah, I even asked David Guest ... Geffen personally if he'd buy it for me, he wouldn't do it! OK"

WHERE DID YOU SLEEP LAST NIGHT?
Cobain - "Thank you"

Wystąpili:

Kurt Cobain - wokal/gitara
Krist Novoselic - bas/akordeon/gitara
Dave Grohl - perkusja/wokal/bas
Pat Smear - gitara
Kurt Kirkwood - gitara
Kris Kirkwood - wokal/gitara/bas
Lori Goldston - wiolonczela
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Pajdak 


Dołączył: 04 Lip 2008
Wysłany: 2008-07-04, 11:28   

Płyta wyśmienita. Słychać dużo emocji w głosie Kurta. DVD w pełnej wersji jest świetne. Dłuższe niż na albumie. Jedna z najlepszych koncertówek jaką słyszałem :)
_________________
Jedyny podmiot zdarzeń - ja!
 
 
 
Chainer 
PrzebŻydły



Wiek: 24
Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2008-07-04, 15:34   

to jeszcze bardzo bardzo mało słyszałeś .
_________________
 
 
 
marlo 
CYFTLT



Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-07-04, 17:03   

A ja popieram Pajdaka. Dla mnie lepsze nawet niż Unplugged Alice In Chains.

Może byś tak zapodał jakieś lepsze według ciebie koncertówki?
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
BlueGold 
xD



Wiek: 16
Dołączył: 22 Lut 2008
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-07-12, 14:04   

To kwestia indywidualnych upodobań. Dla ciebie może być najlepszą, a ja ci mogę wymienić 5-10 moim zdaniem lepszych. Nie ma o czym dyskutować ......
_________________
"Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
 
 
 
szalikowiec 



Wiek: 22
Dołączył: 20 Kwi 2007
Wysłany: 2008-07-12, 15:09   

to wymień :)
 
 
marlo 
CYFTLT



Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-07-12, 15:37   

BlueGold napisał/a:
Dla ciebie może być najlepszą, a ja ci mogę wymienić 5-10 moim zdaniem lepszych.

Nie twierdzę, że Unplugged Nirvany jest najlepszy na świecie i w ogóle, ale do tej pory nie słyszałem lepszego.
Wymień, chętnie poszerzyłbym swoje horyzonty muzyczne :]
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
Iron maiden 



Dołączyła: 09 Cze 2008
Wysłany: 2008-07-12, 21:44   

Niech chcę się kłócic czy unplugged nirvany było najlepsze.. nie słyszałam wszystkich ;) Ale uważam je za bardzo dobre...
_________________
Twoje kolejne kłamstwo
Masz koszlukę z Kurtem
I nawet Ci do twarzy
Nawet Ci do twarzy z trupem
Poproś go
Niech Ci dziś powie chociaz słowo...
-Pidżama porno
 
 
lzp 
lzp



Wiek: 34
Dołączył: 01 Sie 2007
Skąd: Khazad-dum
Wysłany: 2008-07-13, 11:12   

Lepszy, gorszy kwestia upodobań. Dla fanów Nirvany będzie najlepszy, dla fanów Alice in Chains nie itp.

Nie lubię tego koncertu. Zarówno słuchać jak i oglądać. Nie chodzi tu bynajmniej o repertuar. Poprostu wprowadza mnie on w jakiś dziwny stan, którego nie cierpię.
_________________
Do mnożenia trzeba dwojga, znaczy się samca i samicy. Cóż to, czy te zeugle lęgną się niczym pchły albo myszy, ze słomy zgniłej w sienniku? Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
 
 
marlo 
CYFTLT



Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-07-13, 11:38   

Cytat:
Lepszy, gorszy kwestia upodobań. Dla fanów Nirvany będzie najlepszy, dla fanów Alice in Chains nie itp.

Nie uogólniaj aż tak bardzo, bardziej lubię Alicję niż Nirvanę, ale z kocertami Unplugged jest odwrotnie. Powód? Słabe Killer Is Me oraz Rooster. Pisałem już o tym w innym temacie.
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
BlueGold 
xD



Wiek: 16
Dołączył: 22 Lut 2008
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-07-13, 12:36   

szalikowiec napisał/a:
to wymień :)

Uogólniałem :-)

Chodzi o to co było już tyle razy poruszane .... ja mówię, że były unplugged lepsze od tego nirvany. Ty twierdzisz że ten nirvany jest najlepszy. Kto ma rację??? Nie można tego udowodnić bo to zależy tylko od naszych indywidualnych upodobań także dyskusja byłaby idiotyczna .....

Jeżeli już chcecie wiedzieć to Eric Clapton, Aic i PJ nagrali koncerty z tej serii które bardziej mi się podobają, co nie znaczy, że są "lepsze".
_________________
"Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
 
 
 
marlo 
CYFTLT



Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-07-13, 12:58   

Kurdę, ludzie, upatrzyliście jedno słowo "lepsze" i jego się czepiacie. Przecież wiadomo, że dla jednego jest lepsza zupa w proszku, dla drugiego kotlet w proszku i nikt temu nie zaprzecza. To jest tylko opinia autora i tyle.
Więcej dystansu do słów. The end.
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
Lord 
Killer



Dołączył: 10 Mar 2008
Skąd: Opole
Wysłany: 2008-10-10, 15:02   

Mój głos poszedł na "miętową" herbatke. Najlepsza. Nie tylko jeśli chodzi o tę płytę.
 
 
 
lukaszo 



Wiek: 17
Dołączył: 19 Sie 2008
Skąd: darlowo
Wysłany: 2008-10-11, 14:58   

Ja z koleii wachałęm sie pomiędzy kowerami ,ale po dłuzszym zasanowieniu wybór padł na Lake Of Fire,dla mnie lepsze niz orginał,kurt spiewa w tej piosence z taką pasją w głosie ze az ciarki człowieka przechodzą :-P
 
 
 
Polly



Dołączył: 15 Lis 2008
Wysłany: 2008-11-15, 17:45   

Jak dla mnie unplugged jest najlepszy, po prostu. Zwłaszcza pennyroyal tea, wokal Kurta.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE