Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Alkohol?
Autor Wiadomość
Anka455 


Dołączyła: 19 Mar 2007
Wysłany: 2007-05-13, 11:26   Alkohol?

Był temat związany z fajkami, nawet z fobiami. A co z piciem ? Nie chce tutaj poruszać tematu alkoholizmu, tylko formy... odskoczni, może tak to nazwe. Jak to jest u was, co pijecie, jak często, czego nie lubicie, kiedy pierwszy raz się upiliście, kiedy pierwszy raz spróbowaliście alkoholu, największy kac i wszystko co jest związane z piciem i skutkami picia;D
 
 
N@RVANA 



Dołączyła: 12 Maj 2007
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2007-05-13, 11:43   

Ja się pierwszy raz nawaliłam jak miałam 11 lat :mrgreen: I to tanimi winami :lol: Jazdy miałam piękne. Kaca też. Do tej pory pamiętam. Teraz to głównie pije piwo i wina na imprezach ale staram się nie nawalać za bardzo za każdym razem. :mrgreen:
_________________
nie śpij, spanie jest dla frajerów
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2007-05-13, 11:54   

Może nie powinienem się czymś takim chwalić, ale incydentów miałem dosyć dużo, zwłaszcza jak zacząłem pić i miałem słabą głowę. Pamiętam że późno zacząłem pić, miałem 16, 17 lat, podczas gdy kumple już trawkę palili i coś mocniejszego brali. Nie czułem takiej potrzeby, a mój bunt przejawiał się w inny sposób...
W każdym razie pamiętam jak z dwoma kumplami upiłem się na wagarach, byliśmy gdzieś w wagonie kolejowym, sam tego wydarzenia dobrze nie pamiętam, za to pamiętam jak mnie zmuliło po winie, zwłaszcza że byłem bez śniadania. Kolejne akcje, to m.in. wycieczka szkolna na Ukrainę i kompletna patologia w autokarze, tego się nie da zapomnieć, żenada i wystawienie sobie niezłej opinii w szkole, no i ostatni ważny incydent to spicie się na urodzinach dwa lata temu tak że wylądowałem w szpitalu... Od tej porybardzo zmienił się mój stosunek do alkoholu, bo mogło mnie już tu nie być, ale jestem.
W sumie dla mnie alkohol nie jest czymś złym, tylko do picia trzeba też dorosnąć, ja rzadko piję co innego niż piwo, a jedno piwko dziennie co najmniej być musi.
 
 
Vamp 


Dołączyła: 10 Maj 2007
Skąd: Haradok
Wysłany: 2007-05-13, 13:00   

Ja lubie sobie od czasu do czasu wypić... ale na mnie mało co działa. :-| Mam mocny łeb i tyle, dlatego też nie mam nieprzyjemnych wspomnień z alkoholem. ;-) W tym roku pojechałam na koncert Huntera i z kumplami piłam z gwinta wódę. Piwo piję na każdej próbie mojego zaspołu i jest to już norma. Nigdy się jeszcze tak nie nawaliłam zeby nic nie pamiętać albo zaliczyć zgona. Szczerze dla mnie to jest już obojętne co wypije... alby wypić :-P
 
 
 
Niewyspana 
Wanna Fuck?



Dołączyła: 24 Mar 2007
Skąd: Zadupie
Wysłany: 2007-05-13, 13:09   

Pierwszy raz spróbowałam alkoholu w 6 podstawówki, na wycieczce szkolej. wódka. oczywsicie był starch, podniecenie i te inne bajery.. nie upiłam się, ale wtedy zrozumiałam, że to lubię..
A co do częstotliwości mojego picia.. hm.. conajmniej raz w tygodniu. np. właśnie wróciłam z imprezy i czuję się cholernie przechalana. mam skłonności do przeginania z piciem. jedno, 2 piwa okej, ale jak mam szansę sobie wiecej wypić to zazwyczaj to robię.
łeb mam raczej słaby: 2-3 piwa i 3-4 kielichy czystej mi wystarczą :)
Moje ulubione piwo to bezapelacyjnie żubr. ach.. te wspomnienia. tanich win poprostu nie mogę pić. kilka łyków i potrafię puścić... no.. kolorowego ptaka xD nawet nie będąc pijaną. hm.. a wódka. to tylko na czysto. innych alkoholi nie trawię. jeszcze chyba do nich nie "dorosłam"
ale i tak najlepiej mi było kiedy alkohol był tajemnicą i nie był na wyciągnięcie ręki.. najlepiej mi było kiedy go nie pragnęłam i nie potrzebowałam..
_________________
"She should have stayed away from friends
She should have had more time to spend
She should have died when she was born
She should have worn the crown of thorns
She should have been a son"
Ostatnio zmieniony przez Niewyspana 2007-05-13, 13:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2007-05-13, 13:17   

Ja to pije co popadnie, może to dziwne i durne, ale jak jest wódka/wino/pwio czy cos innego to nie narzekam i pije ;p Hmmm pierwszy raz sie nawaliłem może w gimnazjum gdzieś pod koniec, też dosyć późno zacząłem pić. Pamiętam też sytuacje na wakacjach w pierwszej klasie LO, jak przychodziłem do domu pijany prawie codziennie, pod koniec skończyło to się niezbyt miło i musiałem nocować u kumpla. Teraz sie ograniczam z tym, w takim sensie, że na codzień nie ide się nawalić jak świnia, tylko wypic sobie 1-3 piwa. Jak już się nawalić to tylko na jakiejś imprezie, ale też staram się trzymać na nogach (Sylwester jest dobrym tego przykładem).
_________________

Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!

---

T.Nalepa - Zawsze wierny mi...

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2007-05-13, 14:15   

Ja kulturalnie. Tylko specjal i tylko czarny. I z piciem raczej nie przesadzam.

Nie ma to jak burżujstwo ;).
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Anka455 


Dołączyła: 19 Mar 2007
Wysłany: 2007-05-13, 14:17   

Ja się pierwszy raz upiłam tak naprawde w tego sylwestra... Masaaakra dwa jabole na trzy osoby ijeszcze później wódka.. Nie pije za często tak żeby zygać, w umie to tylko raz się uchlałam do zygania, ostatnio. Zarąbałam finlandie z barku taty i sie uchlałam z przyjaciółką, znaczy ja się uchlałam bardziej i żygałam, I pewnych momentów nie pamiętam z tego wieczoru,ale była fajnie:D
 
 
Niewyspana 
Wanna Fuck?



Dołączyła: 24 Mar 2007
Skąd: Zadupie
Wysłany: 2007-05-13, 14:30   

Anka455 napisał/a:
uchlałam z przyjaciółką, znaczy ja się uchlałam bardziej i żygałam

rzygałam jak już.
takie chlanie to dla mnie porażka. zero w tym przyjemności i pozytywnych wrażeń. według mnie to dziecinada.. chlać byleby się narąbać i paść trupem, chlać byleby wypić jak najwięcej.
_________________
"She should have stayed away from friends
She should have had more time to spend
She should have died when she was born
She should have worn the crown of thorns
She should have been a son"
 
 
humi 
(o\_!_/o)



Dołączyła: 15 Kwi 2007
Skąd: KWIDZYN/Gdańsk
Wysłany: 2007-05-13, 14:50   

Z alkoholem to u mnie jest teraz tak, że nie piję. : ) Z powodu jednego - prawo jazdy. A jazda samochodem jest dla mnie ważniejsza niż picie czegokolwiek. A jeśli już piję, to piję wszystko, ale zazwyczaj Żubr/Specjal(czarny TYLKO!)/czerwone wino/wódka/drinki. o. Ale to tylko na imprezach, jak nie jestem samochodem, czyli rzadko, albo jak mnie ktoś odwozi, albo jak u kogoś nocuję, albo jak jest u mnie. ; p

Tyle. Z dniem 6 marca br. skończyło się picie alkoholu. :12:
_________________
GarbaciVWariaci! ;>

(o\_!_/o) Vroom, vroom!
 
 
Mika 
T-1000



Dołączyła: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-05-13, 14:54   

Anka455 napisał/a:
sie uchlałam z przyjaciółką, znaczy ja się uchlałam bardziej i żygałam, I pewnych momentów nie pamiętam z tego wieczoru,ale była fajnie:D


Zdarzyło mi się rzygać po alkoholu, ale jakoś nie widzę w tym nic atrakcyjnego. Zawody pod tytułem: Kto się prędzej najebie i zrzyga :-?
_________________
Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2007-05-13, 15:06   

Hehe, ja to nie musiałem oddawać alkoholu, no może raz. Ale wiem, że zawsze jak się nawale to śpie w dziwnych miejscach. Raz spałem w wannie, raz w kiblu z głową w muszli i ręką na szczotce od kibla. Nawalam się zwykle jak już niektórzy pójdą, albo padną trupem.... ale nie ma to jak dobra tania whisky :D
_________________

Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!

---

T.Nalepa - Zawsze wierny mi...

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
stipe 
kaleka



Dołączył: 06 Lut 2007
Wysłany: 2007-05-13, 15:11   

Coraz lepsze tematy ;p I coraz ciekawsze, niech mnie diabli porwą ;) Czekam aż 14-latki zaczną o waleniu w kanał gadać <lol>

Ale żeby Szanowna Moderacja nie mogła mi sie do tyłka za offtopowanie dobrać skrobnę coś na temat.

Piwko albo i pięć: ok. Byle się nie upić. Uznaję niemal wyłącznie Heinekena, jak mniej kasy to Tyskie, Żywiec, Carslberg. Win nie cierpię, zarówno tych tanich (byle gówna pić nie będę) jak i droższych (tych po prostu nie lubię ;p). Wódka: baaardzo sporadycznie. Na palcach jednej ręki można zliczyć, ile razy w roku rąbię gołdę. Łycha: czasem tu mogę stracić panowanie i wywalić więcej ;) Ale tak jak z piwem, byle się nie upić.

Wszystko jest dla ludzi, byle rozsądnie z tego korzystać.

Szanowna moderacja to leży i kwiczy ze śmiechu ;). Zjeść spokojnie obiadu nie mogę :D
***Moth
 
 
 
Wolfy 
sralalala



Dołączyła: 17 Cze 2006
Wysłany: 2007-05-13, 15:36   

stipe napisał/a:
Coraz lepsze tematy ;p I coraz ciekawsze, niech mnie diabli porwą ;) Czekam aż 14-latki zaczną o waleniu w kanał gadać <lol>


O tym samym pomyślałam :111:

stipe napisał/a:
Piwko albo i pięć: ok.


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Po takiej dawce leżałabym martwa. Poza tym od piwa brzuch rośnie :-P

Cytat:
Szanowna moderacja to leży i kwiczy ze śmiechu ;). Zjeść spokojnie obiadu nie mogę :D
***Moth


Nie dziwię się...
_________________
Io sono il Lupo, impronte sulla neve, impronte presto cancellate...
...bue bue bue...

...ja nic nie wiem...nie mam nic do powiedzenia...
 
 
stipe 
kaleka



Dołączył: 06 Lut 2007
Wysłany: 2007-05-13, 15:43   

Ano rośnie ;) YodaM śmieje się ze mnie, że gdy uderzę się w brzuch, to mam ruchy tektoniczne ;p Zresztą, od wszystkiego, co dobre rośnie bebech :D Ale lepiej mieć brzuch od piwa (tudzieżż innych smakołyków) niż garb od roboty ;-)
_________________
majlaaans
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group