hm. cóż. właśnie wstałam i miałam ciekawy sen. byłam synem marty'ego mcfly'a z powrotu do przyszłości II i dokładnie tak samo się zachowywałam. byłam w barze 80' i zbili mnie i miałam za długi rękaw. hm... podobało mi się
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
Całkiem niedawno miałem dziwny... sen. Zostałem porwany z ulicy.
Ktoś mnie związał i przetransportował do starego szpitala psychiatrycznego.
Posadził na krześle (takim jak u dentysty). Wbił mi 3 sztylety w górną część czyi. Tak, że ostrza wydostały się w buzi i kaleczyły mi język. To też mnie po części sparaliżowało i odebrało mi siły do uciekania. Tam byłem gwałcony i bity przez pedofila psychopatę.
Kiedy poszedł na górę po narzędzia do torturowania... ja jakoś uciekłem. Pełzałem po tym szpitalu i zobaczyłem małą dziurę w ścianie. Starałem się biec ale nie mogłem a dziura była co raz dalej... kiedy w końcu się zbliżyłem... on wrócił i zabrał mnie do tego samego pokoju. Tam mnie rozciął wzdłuż po czym zgwałcił moje flaki. Ja byłem dalej przytomny i to obserwowałem. Sen się skończył.
łooh, przy was to chyba nawet moje sny są normalne.
najbardziej ostatnio to śniłam że Jimi Hendrix był Sherlockiem Holmesem, a Joe Cocker był Watsonem. hmm. przedawkowałam filmy z Sherlockiem i ich muzykę, stanowczo.
_________________ take it easy baby,
take it as it comes..
so I've decided what I'm gonna do now, so I'm packing my bags for the misty mountains, where the spirits go now, over the hills where the spirits fly, ooh. i really don't know.
Od dłuższego czasu wszystkie sny, które pamiętam są na jeden temat: Wypływam żaglówką, ze złamanym żaglem na morze, które jest zmienne, raz wzburzone, raz spokojne. Potem rozbijam się o mur z czerwonej cegły, albo dopływam do jakiegoś tropikalnego wybrzeża. Idę przez plażę całkiem nagi, gdzie spotykam Indian. Potem robię z między innymi toporki z kamieni, poluję.
Potem sen się urywa, a jego schemat praktycznie ciągle się powtarza, co jest raczej dziwne
_________________ Powiem ci...
Zmarnowaliśmy świt
A tego nie wybaczy nam żadne niebo
Co mi się śniło ? hmmm ,szkoła że siedzę w ławce i nie słucham na lekcji ,a potem śniło mi się że byłam na koncercie Nirvany i Kurt zrobił sobie czerwonego irokeza ale śmiesznie wyglądał . A później że jadę na nartach , na krechę i że nie mogłam zahamować i wpadłam w przepaść i i tak spadałam i spadałam spadałam w nie skończoność aż się nie obudziłam. Hmmm dosyć często mam ten sen tak jak wchodzę na mechaniczne schody w galerii i robią się stromę i z nich też spadam w nieskończoność
Co mi się śniło ? hmmm ,szkoła że siedzę w ławce i nie słucham na lekcji ,a potem śniło mi się że byłam na koncercie Nirvany i Kurt zrobił sobie czerwonego irokeza ale śmiesznie wyglądał . A później że jadę na nartach , na krechę i że nie mogłam zahamować i wpadłam w przepaść i i tak spadałam i spadałam spadałam w nie skończoność aż się nie obudziłam. Hmmm dosyć często mam ten sen tak jak wchodzę na mechaniczne schody w galerii i robią się stromę i z nich też spadam w nieskończoność
a ja ostatnio śniłam, że umarłam.
byłam na jeziorze z trzema znajomymi z klasy, lód się zaczął załamywać, zeszłam na ląd, ale wróciłam, żeby je uratować, lód się złamał, zaczęłam się topić, i się utopiłam, bo woda była tak lodowata, że nie mogłam się ruszać.
fajnie byłoby tak umrzeć...
_________________ take it easy baby,
take it as it comes..
so I've decided what I'm gonna do now, so I'm packing my bags for the misty mountains, where the spirits go now, over the hills where the spirits fly, ooh. i really don't know.
Przyśniło mi się, że Chris Cornell zagrał w mojej wsi na otwarciu Czerwonej Torebki - budowany właśnie pasaż handlowy
Chyba pójście spać o 3.30 nie było dobrym pomysłem...
_________________ Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!
Mi się śnilo, że bylem jakimś dziennikarzem. Mialem za zadanie przeniknąć do życia jakiejś slawy. Zrobić jak najwięcej zdjęć... nagrań i takich tam. Robilem wszystko by ta osoba nie miala życia prywatnego. W następnej scenie oglądalem nagrania jak ta osoba uprawiala seks, jadla jak świnia, brala prysznic, robila zakupy. Aż w pewnym momencie zrozumialem, że ten koleś, którego obserwuje... to ja. Zrobilo mi się wstyd. Mialem żal do siebie. Bylo mi tak wstyd, że się obudzilem. Jak zwykle caly obolaly -_-
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum