Wysłany: 2011-10-27, 17:46 Dlaczego ja?/Trudne sprawy/Pamiętniki z wakacji
Zapewne większość z Was obejrzała chociaż jeden odcinek z w.w. seriali :) żeby nie było: osobiście uważam to za gówno przez duże G, ale jak się do tego podchodzi jak do komedii albo, o zgrozo, jak do filmów Barei to można się naprawdę uśmiać z niektórych momentów. Do tego uwielbiamy w szkole naśmiewać się z kultowych postaci, scen, tekstów tych seriali ;]
Zamieszczam filmiki, które krążą po jutubie :d
Oczywiście robię sobie jaja i jest to taka mała prowokacja :D
Obejrzałam jeden, może dwa odcinki. Nie oglądam za bardzo telewizji, bo puszczają tam coraz gorsze rzeczy (do których zaliczają się wymienione w tym temacie programy). Polsat się stacza... Mogliby wysilić się na coś porządniejszego. Ta gra aktorska jest dołująca i jeszcze te ich problemy... "Boi się, że mama dowie się, że zjadła ciastko.". Litości, toż to komedia.
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
Taak, to smutne uczucie, gdy przeglądasz wszystkie kanały w TV, a tu nie ma niczego, co by się dało obejrzeć...Same tandetne seriale, albo reality show "kto szybciej zrobi z siebie idiotę" ;P
Te seriale są robione specjalnie w takiej konwencji - nie sądzę, żeby pomysłodawcy czy którykolwiek z oglądających brali to na poważnie ;')
A tak poza tym - sama oglądam TV, jak moja siostra włączy a ja siedzę obok i coś robię, i mimo, że to jest faktycznie żenujące, to czasem trudno się powstrzymać, żeby nie obejrzeć do końca. Aż wstyd przyznać ;)
W tych serialach chodzi o to, żeby producenci mogli na nich jak najwięcej zarobić, bo-jak to kiedyś powiedziała moja koleżanka ze szkoły - niby nikt tego nie lubi, ale wszyscy oglądają
i mimo, że to jest faktycznie żenujące, to czasem trudno się powstrzymać, żeby nie obejrzeć do końca. Aż wstyd przyznać
zgadzam się
SickOfLifee napisał/a:
"Boi się, że mama dowie się, że zjadła ciastko.". Litości, toż to komedia.
Mam lepsze: "Uciekła z domu. Po 2 dniach wróciła bo zapomniała kluczyka od roweru"
śmiech śmiechem, ale patrząc na to z zupełnie innej strony, to nie uważacie że taka "komedia" trochę zmniejsza naszą wrażliwość na (czasami naprawdę poważne) problemy?
Jejku, zdarzyło mi się obejrzeć z 2, 3 całe odcinki bo wszyscy znajomi mówili jakie to jest śmieszne i w ogóle. Rzeczywiście znalazł się jeden odcinek, z którego się porządnie śmiałem, ale reszta jest po prostu tak żałosna, że nie zdziwiłbym się, jakby ktoś kto to ogląda popadł w depresje czy coś w tym guście :D
Pamiętam jak mnie to irytowała. Jaka nienawiść. Gore serce z nienawiści. Ścina serce lód. Chory zwyczaj włączania telewizji dla samego włączenia. Wchodziło się do telewizornego i co się słyszało?!, awanturujących się bez przerwy ludzi, jeeeny. Okropne to było. Ja sama właściwie wyrzekłam się telewizji. Nie oglądam. Aczkolwiek jak mam ochotę się odmóżdżyć to z wielką chęcią!!!! A właściwie z beznadziejną obojętnością. Trudne sprawy i dlaczego ja właściwie nigdy mnie nie przekonały. ALE POTEM FAZA NA PAMIĘTNIKI Z WAKACJI. To było takie idiotyczne, siedziałam i śpiewałam tam, no, tę melodię, nawet będąc gdzieś tam w świecie, prosiłam w gościach, UŻYCZYCIE TELEWIZORA, WŁĄCZCIE MI, JA MAM PAMIĘTNIKI. MUSZĘ. Ale zaraz mi się znudziło. Ja nie umiem oglądać telewizji. Nie potrafię się skupić. No. Kompletnie. Serio.
Byłem skazany na trudne sprawy podczas wakacji u babci.
Film biograficzny o mnie (xD) będzie się nazywał "Skazany na Trudne Sprawy".
Fakt. Gra aktorska rodem z Holiłud. Te dreszcze które spowodowane są bólem czoła po megahiperulatratrashingsupermakrototalpowerfacepalmie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum