mam dwie młodsze siostry. z jedną mieszkam, a z drugą widzę się raz w miesiącu, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. rodzeństwo wcale nie wyszło mi na dobre, ciągłe spiny o pierdoły, pożyczanie ode mnie ciuchów, to jakaś masakra. choć jak przyjdzie burza zawsze jest "wiiikaaa, moogę z toobą spaać?" i co zrobić?
_________________ Nothing you would take
Everything you gave
Hold me 'till I die
Meet you on the other side
Mam trójkę rodzeństwa - 2 starsze siostry i starszego brata :D Najstarsza siostra, teraz już studentka nie co ogarnia te klimaty co ja, w sumie gdy była młodsza słuchała trochę Metalliki i w ogolę, natomiast pozostałe rodzeństwo to dwa różne światy. Druga siostra jest cholernie religijna, przez co naśmiewam się z niej codziennie mówiąc na nią "jechowa" :D Ostatnio zdarzyła się sytuacja, że ktoś pytał mnie o imię mojej siostry, a ja po prostu zapomniałem jak się nazywa. Najwidoczniej za dużo mówiłem jej po ksywce. Brat gra zawodowo w piłkę nożną. Liczy na to, że jakąś karierę, zrobi. Życzę mu dobrze, niech jak najszybciej się wyprowadza ^^
Trójka rodzeństwa- chybabym nie wytrzymała. Ja się pytam jak wytrzymać i dogadać się z jedną siostrą?
Jeśli już w stronę muzyki, to moja siostrunia ostatnio słucha non stop I've got the moooves like Jagger, I've got the moves like Jagger Kto wie, może jej się kiedyś gusta zmienią, ale mnie to szczerze mówiąc zwisa i powiewa, oby się z nią można było normalnie porozumiewać ;p
Mam jedną siostrę, młodsza o 7 lat. Dogadujemy się. Jej największa wada, to totalne lenistwo
_________________ Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!
Mam starszą o rok siostrę i chwialami(które zdarzają się baaardzo często) naprawdę jej nienawidzę. Jesteśmy zupełnie inne i nigdy nie możemy się dogadać. Nałogowo słucha muzyki klasycznej, pomieszanej z hip-hopem i hiszpańskimi serenadami. Już nie mówiąc o tym że w jej obecności nic nie można powiedzieć na królową Elżbietę, Henryka VIII, nauczycielkę polskiego czy historii i różnych takich... Chcę żeby wyjechała już na studia. Może odległość wpłynie na nas oczyszczająco i zaczniemy w koncu gadać jak siostry. Mimo wszystko to w końcu jedyna rodzona siostra i jak tu jej nie kochać?? Szczególnie że w potrzebie zawsze pomoże, co by się nie działo...
Już nie mówiąc o tym że w jej obecności nic nie można powiedzieć na królową Elżbietę, Henryka VIII, nauczycielkę polskiego czy historii i różnych takich...
Ok, nauczycieli jestem w stanie zrozumieć, tych angielskich władców nie
Lua napisał/a:
moja siostrunia ostatnio słucha non stop I've got the moooves like Jagger, I've got the moves like Jagger
U mnie leci na przemian Amy Winehouse (od 3 lat) z Rihanną. Jakby problemy z twórczością obu pań, zapraszam do mnie, jestem w nich obeznana jak nie wiem
Ja mam szczęście - jedna z dwóch moich sióstr się już wyprowadziła na dobre, świętuję od miesiąca Ale nadal utrzymuję, że bycie jedynakiem musi być w sumie trochę nudne... :)
Mam brata (hmmm chyba 12 lat, o kurde, niedawno miał 9 ;o), dogadujemy się dobrze, chyba mogę tak rzec, mówi mi różne rzeczy, kłótnie są, wiadomo, jak w każdym rodzeństwie, ale szybko się godzimy, jest niedojrzały trochę, jak tu ktoś pisał, dopiero się wyrabia ;o Co do muzyki to poznał parę piosenek Nirvany, Gunsów, Metalliki, ale chyba uznał, że to nie jego klimat i jedzie z hip hopem.
Ja to mam siostrę, młodszą sporo, jeny, nie pamiętam czy pisałam w tym temacie, niby przeleciałam teraz szybko strony i nigdzie nie widziałam swojego posta, ale ja sobie nie ufam, wzrok jedno, umysł drugie, a w tym wszystkim serce trzecie, o jeny, zaczynam nie na temat, to mam tę siostrę, młodszą i inną niż ja, bo każdy jest inny. Mamy wspólnych rodziców. To przede wszystkim nas łączy. Zrobiłam jej dzisiaj zadanie z matematyki, bo przybyła z książką do mojego pokoju, kiedy właśnie leciało głośno JEREMY Pearl Jamu. I zaśpiewałam do niej "DAAAADDYYYYY", a potem zajęłam się tym zadaniem. Była zdziwiona, że mi wyszło dobrze, chyba uważa, że nie umiem matematyki, jest w tym jakaś racja, ale kurde, zadanie z 5 klasy jeszcze jestem w stanie chyba zrobić. No i co, czasem siłą prawie pozna coś dobrego, ale jak brat Darlene chyba woli inne klimaty. Choć czasem mnie cieszy, gdy za ścianą Metallikę usłyszę. Poza tym naiwne to takie, głupiutkie. Ale kiedyś jakieś tam ludzie może będą. Bliższych i głębszych kontaktów nie przewiduję
mój brat ma 6 lat, i szczerze powiedziawszy mam taką skrywaną gdzieś w głębi naiwnej duszyczki nadzieję, że nigdy mu się gust muzyczny nie odmieni. bo jak na razie nazywa znalezione na stojaku płyty Doorsów i Dire Straits swoimi ulubionymi, skwitował że puszczany przeze mnie KISS jest lepszy od Dwójkowego i Polsatowego sylwestra, ah. a co do neigo samego, ogółem nie lubię dzieci, w tym też jego, ale czasem potrafi być na prawdę słodki, głównie wtedy kiedy to ja jestem nieznośna. taka magia rodzeństwa. :)
_________________ take it easy baby,
take it as it comes..
so I've decided what I'm gonna do now, so I'm packing my bags for the misty mountains, where the spirits go now, over the hills where the spirits fly, ooh. i really don't know.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum