No chyba powinnaś, wegetarianie nie jedzą mięsa ale nabiał owszem . Z tego co mi wiadomo witaminę B12 zawierają również jaja i mleko ( znaczące jej źródło ! ).
"W pewnych okresach życia, przy niewłaściwie skomponowanej diecie wegańskiej mogą występować niedobory witaminy B12 (ale mogą one występować także u osób starszych, odżywiających się 'wszystkożernie' , z powodu zaniku czynnika wewn. umożliwiającego przyswajanie ). " Uściślijmy że WEGETARIANIZM to nie WEGANIZM.
No cóż to samo dotyczy witaminy D, odsyłam do nabiału.
Cytat:
Na logike, porownaj tryb odzywainia ssakow roslinozernych z miesozernym a tryb ich zycia i znajdz 2 biliony roznic. Np widzialas kiedys polujaca krowe? Jak myslisz, czy gdyby prowadziła aktywny tryb zycia energie czerpała by z produktow pochodzenia roslinnego? Widzialas kiedys roslinozernego lwa? Et cetera.
Na logikę to po pierwsze naucz się używać polskich znaków. To raz, dwa na logikę weź sobie harpun, dzidę czy co tam i upoluj sobie krowę, świnię, kurczaka czy rybę skoro to dla człowieka takie naturalne i niezbędne jeść mięso no to cóż, zakładam że zamordujesz krowę po czym ją skonsumujesz tak jak to robią mięsożercy bo inaczej przecież się rozchorujesz. Najlepiej jednak zrób to swoimi kłami i pazurami. No i jeszcze na logikę czy widziałaś krowę jedzącą sery i jajka czy masło ?
Niedobór białek oraz aminokwasów wśród wegetarian stosujących zrównoważoną dietę nie został nigdy wiarygodnie dowiedziony.
Wszystko rozbija się o UROZMAICONĄ i ZBILANSOWANĄ dietę i nie wmówisz mi że ZRÓWNOWAŻONA dieta wegetariańska jest ZŁA.
Wegetarianie jako grupa, w porównaniu z resztą populacji na tym samym terenie, zazwyczaj wykazuje niższą, średnią masę ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie krwi, znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, kilkunastu rodzajów nowotworów, osteoporozy i miażdżycy.
Faktycznie samo zło.
Co do tych dzieci, mięsa bym im na pewno nie posłała bo jeszcze by się po drodze popsuło czy coś. Konserwy za zdrowe nie są. Nie rozumiem czemu zakładasz że mięso by było dla nich lepsze. Nic nie było by dla nich dobre bo o zbilansowanej diecie nie ma mowy więc co za różnica co im poślę. Rośliny ze względu na błonnik są bardziej sycące więc obstawałabym przy roślinach.
Jak już zdobyłam te biliony punktów to tak dorzucę coś poza konkursem.
Wiesz co się dzieje w Brazylii teraz ? Jeśli nie wiesz to Ci napiszę.
Codziennie wycina się olbrzymie połacie lasu deszczowego pod pastwiska dla bydła niszcząc tym samym nieprawdopodobnie cenne siedliska wielu zwierząt i roślin.
No chyba powinnaś, wegetarianie nie jedzą mięsa ale nabiał owszem . Z tego co mi wiadomo witaminę B12 zawierają również jaja i mleko ( znaczące jej źródło ! ).
Znaczace jej zrodło. Umarłam, ale zyje. Odsylasz do nabialu, to będziesz miala nabial. Jaja maja ok. 170 j.m w 100 gramach. Mleko uwaga uwaga.. 0,5 do 3 w 100 gramach. Masz swoj nabiał. Watroba niektorych ryb.. 10 tys do 5 milionow w 100 gramach. Łał, oszalamiajaca jest liczba D2 i D3 w nabiale, szok!
Nie kapuesz. Ja nie klasyfikuje na nabiał etc, ja mowie o ogólmym podziale. Na produkty poch zwierzecego i roslinnego. Witamna B12 wystepuje tylko i wylacznie w produktach pochodzenia zwierzecego. Czaisz? Nabiał czy nie nabiał, rosliny jej nie syntetyzuja. Kluczowe slowo: pochodzenia zwierzecego. Nie jesz miesa, ale i tak konsumujac nabiał 'korzystasz' ze zwierzyny, wyobraz sobie łancuch, i na jego szczycie mamy krowke. Zwierze. Nabiał jest pochodzenia zwierzecego, wiec nie możesz napisac, ze nia ma uszczerbku na zdrowiu, gdy nie jesz produktow pochodzenia zwierzecego.
Dalej, B12 powoduje anemie zlosliwa. Anemie. W swiecie medycyny znane pojecie. Anemia wywolana jest niedoborem witamin. Zrodlo witamin.. to pomyslmy.. zwierzeta. Głownie. Oczywiście retinol(wit A) tez jest wazny, ale znowu w tranie rybnym masz 5000 do 180tys , w watrobach do 15 tys a w marchewce max wynosi 11 tys. 11 a 180 to kolosalna roznica. W przeliczeniu na 100 gram.
Na logike mam się nauczyc pisac polskich slow. Ke? To co napisalas jest stricte kretynskie.
Aha i oszczesc sobie docinki, rozmawiajmy normalnie, ok? Jeju, mialam na mysli, ze zrodelm energii sa kwasy tluszczowe. Niezbedne do funkcjonowania, bo przeciez wchodza w sklad blon komorkowych, no nie? Czyli znowu nieoceniona rola zwierzat
Iza napisał/a:
Niedobór białek oraz aminokwasów wśród wegetarian stosujących zrównoważoną dietę nie został nigdy wiarygodnie dowiedziony.
A co z wegetarianami nie stosujacymi zrownowazonej diety? Chwila, czy Ty abys czego nie cytowała? Napisalas, ze nie zostalo wiarygodnie dowiedzione i co.. ja mam kupic Twoje słowa? Prosila bym o zrodlo.. Proszę o fakty, a nie o stwierdzanie faktow. Ide o zaklad, ze cytujesz w swoich wypowiedziach jakas strone przeznaczona dla wegetarian. Lol, tam to niezle herezje czasem glosza.
Poza tym nie zapominaj, ze przez nasz organizm lepiej przyswajalne sa bialka pochodzenia zwierzecego.
No dobrze, maja nizsze cisnienie krwi. Ale wiesz co mowia lekarze? A konkretnie onkolodzy? Dobrze, ze niektorzy maja z czego się odchudzac. Mowa o chemioterapii. Tkanka tluszczowa Cie ';ocala'. Z czego wegetarianin ma 'zejsc' w czasie naswietlen? I nie jest to abstrakcyjny argument, na raka choruje b. duza liczba ludzi. Coraz wieksza.
Maja nizszy cholesterol. I co? W przypadku nadwagi cholesterol jest szkodliwy, ale przeciez nie sam w sobie! Przeciez dzieki niemu syntetyzowany sa horomny steroidowe, czyli progesteron, estrogen, testosteron, czy hmm.. do tych hormonow zaliczamy chocby jeszcze ACTH, estriadol. Podwyzszony poziom jest zly, ale o losie, w normie jest pozadany.
Sycace? Co jest bardziej sycace, mieso wieprzowe czy pomidor? Przede wszystkim to one(te produkty) musza zawierac witaminy i białka. A banany się nie popsuja, nie? Jeju, wstaw sobie zamiast Iraku najblizsza posdstawowke. Gdybys miala okazje przeznaczyc pieniadze na stolowke, a konkretnie ja zaopatrzyc nie kupilalabys miesa? Boze, widzisz i nie grzmisz.
A zimą? Tkanka tluszczowa chroni przed utrata ciepla. A ty bys im blonnik wysłała.. sadystko.
Nie zdobylas bilona punktow. Ani jednego nie zdobylas, bo nie potrafisz argumentowac. Nie jedzenie miesa prowadzi do anemii, a anemia to uszczerbek na zdrowiu, zgodzisz się?
Jakie nosisz buty(z czego)? Na czym piszesz, na makulaturze? Masz deske do krojenia w kuchni? Z drewna czy plastikową? Łozko masz drewniane? Szafki w pokoju masz drewniane, hipokrytko? Komputer masz na biurku plastikowym czy drewnianym? No wlasnie.
Mieso nie jest potrzebne? <sciana>
Edit:
Choć w większości zgadzam się z Tobą, to prosiłabym o ton niżej - bez ostrych słów.
Hole
Hehe
Alez macie problemy:D
Z wegetarianizmem jest jak z alkoholem, sa ludzie ,ktorzy nie pija bo nie lubia i sa ludzie ,ktorzy pija bo musza.
Ale jak ktos nie chce jesc miesa niech nie je , jego sprawa.Jeden bedzie chory ,drugi nie.
Moze dieta wegetarianska jest zdrowasz , moze nie.
Na moim przykadzie:
Nawet jakby byla zdrowsza , to ja i tak bym jej nie stosowal, bo lubie jesc mieso(jak to ktos ladnie ujal jestem miesozernym bydleciem:D).Tak samo jak z alkoholem ,dla jednych zdrowy , dla drugich nie.
Kwestia wyboru.
Moze dieta wegetarianska jest zdrowasz , moze nie.
Ale przeciez nie trzeba wybierac. Przeciez mozna jesc i mieso i roslinki. To dopiero jest zdrowa dieta.
A tak poza tym, to sie chyba pierwszy raz z Tobą w pełni zgadzam. Zapewne ten ostatni raz:P (joke)
Nie jedzenie miesa prowadzi do anemii, a anemia to uszczerbek na zdrowiu, zgodzisz się?
Nie zgodzę. To znaczy anemia uszczerbkiem jest ;) ale nie zawsze nie jedzenie mięsa do niej prowadzi.
(Ojj widzę, że tu się zaraz wojna na padlinę i groszek z marchewką zacznie. Także liczymy wszyscy do dziesięciu...)
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Marianne, nabiał jest pochodzenia zwierzęcego więc nie rozumiem o co Ci chodzi i o co się tak pienisz Nigdzie nie napisałam że człowiek może super żyć jedząc same rośliny.
Cytat:
A co z wegetarianami nie stosujacymi zrownowazonej diety?
To ich problem, na wegetarianizm trzeba przechodzić z głową i pewną wiedzą a najlepiej dodatkowo wypytać o szczegóły kogoś doświadczonego.
Ucinając rozmowę ( nie będę rozmawiała z kimś nadpobudliwym, nerwosolu się kobieto napij bo straszne parcie na szkło masz ). Znam ludzi którzy ładnych kilka lat utrzymują dietę wegetariańską i ( uwaga ) oni ŻYJĄ.., łał nie, freaks of nature^^ ? I mają się całkiem dobrze, niczym nie odbiegają od tych którzy jedzą mięso.
Można żyć będąc wegetarianinem ? Można.
Odkrywcze.
O nic sie nie pienie. Kurcze, czlowiek nie stosuje eufemizmów, emotikonek zamiast tego wali z mostu i jest zle rozumiany przez inncyh. Oj, ja po prostu nie owijam w bawełne. Jak gdzies przesadzilam to przepraszam.
Iza napisał/a:
Nigdzie nie napisałam że człowiek może super żyć jedząc same rośliny.
Odniosłam inne wrazenie. Wiesz, nawet sama to wytluscilas w jednym poscie ;)
Iza napisał/a:
Znam ludzi którzy ładnych kilka lat utrzymują dietę wegetariańską i ( uwaga ) oni ŻYJĄ.., łał nie, freaks of nature^^ ?
Eee.. to co napisalas, nie jest zadnym argumentem. Wiesz dlaczego? Moja siostra ma przyjaciolke ktora od dziecka zmaga sie z rakiem i znowu ma przezuty. Idac Twoim tokiem rozumowania(jesli nic nie nadinterpretuje) to moge napisac, znam dziewczyne smiertelnie chora ktora zyje od paru lat. Sa anorektyczki ktore zyja juz pare dobrych lat. Sa ludzie na wozkach inwalidzkich, ktorzy zyja juz pare dobrych lat. Sa ludzie z osteroporoza, ktorzy zyja juz pare dobtych lat. Ale co to za argument, ze oni zyja? Sa ludzie ciezko chorzy, ktorzy walcza z choroba pare lat, ale co to za agument? Ja znam miesozercow co zyja pare dobrych lat 'i zyja', ale co to za argument? Nie czaje
Iza napisał/a:
I mają się całkiem dobrze, niczym nie odbiegają od tych którzy jedzą mięso.
No ale skad wiesz? Masz ich wyniki, rezultaty? Załoze sie, ze mowisz o dziewczynach, mam racje? Przeciez mezczyzna ma wieksze zapotrzebowanie na kalorie. Nie wierze, ze Twoj kolega, nie jedzacy miesa tak samo dobrze poradzil by sobie wioslujac prez 2h i nie miał by np zawrotow głowy. Oczywiscie, rosliny tez dostarczaja nam energii, np taki ziemniak ale jak mozna go porownac do wolowiny?
Moim zdaniem, spozywanie tylko produktow roslinnych jest złe. Spojrzcie na te dziewczyny chore na anoreksje. Zero tłuszczu. Czy zatem brak kalorii jest zdrowy?
Nie rozumiem idei weetarianizmu. Jak mozna wspołczuc swini, nie wpołczujac okoniowi w stawie. Człowiek jest zły, bo zabija swinie ale jak krowa zabije komara.. albo dobra, jak antylopie gepard poderznie tetnice to problemu nie ma. Nie wierze, ze w ludzich jest tyle empatii. Poza tym, ludzie od zalanie dziejow poluja, jest cos takiego jak lanuch troficzny. Przeciez taki jest ten swiat, od zawsze. Nie tylko my zabijamy zwierzyne i je konsumujemy, robia to kazde organizmy heterotroficzne(wykluczajc saprofity). Co w tym nie jest stosownego? To tak samo, jak by ubolewac nad losem kazdego kleszcza, komara i pchly. A co, komar gorszy od krowki? Tez chce zyc. Troche abstrakcyjny przyklad ale prosze nie drwic
Next, skad zalozenie, ze miesozercy sa niewrazliwi? Nie napisałas nigdzie tego doslownie, ae czesto laczysz spozywanie miesa z wrazliwoscia. To tak samo, jak bys powiedziała, ze ludzie z zielonymi oczami sa bystrzejsi od tych, co posiadaja piwne. Nie mozesz generalizowac. Co to za stereotyp, 'miesozerca=niewrazliwosc'? Co jedzenie miesa ma do wrazliwosci?
Btw, zauwazyłam, ze czesto piszesz o schroniskach. Pytanie za tysiac słoni, czym je karmicie? Roslinami straczkowymi? Przeciez kosc dla psa to samo dobro. A wiec?
Odniosłam inne wrazenie. Wiesz, nawet sama to wytluscilas w jednym poscie ;)
Nie przypominam sobie czegoś takiego, zacytuj mi ten post. Jeśli chodzi Ci o pierwszy z tej strony to jest tam napisane o wegetarianizmie a wegetarianie nie żywią się samymi roślinami.
Nad interpretujesz.
Oczywiście nie znam ich wszystkich wyników badań, jednak wiem że podstawowe badania wypadają bez odchyleń.
Jasne że żyją , obie grupy odżywiające się na dwa różne sposoby mogą żyć długo. Nie twierdzę że nie. Chodziło mi o to że będąc na diecie wegetariańskiej też można normalnie żyć, tak jak i jedząc 'normalnie' .
Co do anoreksji, to co ona ma wspólnego z wegetarianizmem ? Co do tłuszczy, wegetarianie też jedzą tłuszcze ( śmietana, oleje, oliwy, masło, tłuste sery ).
Cytat:
Nie rozumiem idei weetarianizmu. Jak mozna wspołczuc swini, nie wpołczujac okoniowi w stawie.
A ja nie rozumiem o czym mówisz. Rozwiń
Cytat:
Człowiek jest zły, bo zabija swinie ale jak krowa zabije komara.. albo dobra, jak antylopie gepard poderznie tetnice to problemu nie ma.
Gepard nie zje marchewki, polowanie zależy od jego przetrwania - on nie ma wyboru człowiek ma, może jeść zwierzęta ale nie musi . Krowa broni się przed insektami oganiając się np. ogonem a to że trzaśnie komara czy tam muchę to już pech ale krowa nie goni za komarem żeby tylko dziada ukatrupić.
Co do innych muszek, komarków, mróweczek, gzów i tasiemców etc. owszem jak każde żywe stworzenia chcą żyć i mnożyć się ale raczej nie porównywałabym ich do krów czy świń.
Oczywiście BINGO! Ja swojego psa karmię dietą BARF ( Bones And Raw Food/Biologically Appropriate Raw Food ) bo wiem, że taka jego natura, i to dla niego najlepsze. Dostaje głównie kości ( szyje indycze, korpusy, kości cielęce ...)
W schroniskach to szczerze Ci powiem że jak skrzydełko na cały kocioł kaszy ( po której większość psów ma rozwolnienie ) to jest dobrze . Ale schroniska to jeszcze inna historia.
Nie porównujmy człowieka do zwierząt typowo mięsożernych ( lwa, wilka, geparda, jeża czy czego tam jeszcze ).
Tak rzecz ujmując w skrócie. Człowiek narobił takiego bajzlu na świecie że nikt już za nim nie posprząta ale to nie znaczy, że nie można zawalczyć o lepsze warunki dla zwierząt i tych domowych i tych hodowlanych oraz o ochronę tej części środowiska która jeszcze nie jest doszczętnie zdewastowana.
Nawet jeśli ktoś już upiera się że bycie wege jest nieodpowiednie to nie widzę dobrego powodu żeby nie interesować się tym, jak żyło to co mam na talerzu.
Wegetarianie jako grupa, w porównaniu z resztą populacji na tym samym terenie, zazwyczaj wykazuje niższą, średnią masę ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie krwi, znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, kilkunastu rodzajów nowotworów, osteoporozy i miażdżycy.
No własnie, nie zywia sie samymi roslinami, a takze produktami pochodzenia zwierzecego. Przeciez wiedza, ze w tym celu zwierzeta sa przetrzymywane, ale oczywiscie to sie wcale a wcale nie kłoci z ich idea. Prawdziwi hipokryci z tych wege, obłuda i jeszcze raz obłuda.
Kolejnym przykładem obludy jest posiadanie drewnianych drzwi prowadzacych do domu.
Co znaczy, podstawowe badania wypadają bez odchylen? O jakich konkretnie badaniach mówisz?
Anoreksją jest chorobą, w której ktos, persona X ma wstret do jedzenia. Te osoby to same kosci i skóra. Te sosby nie jedza miesa, bo gdyby jadly, to by przytyły.Tlusz by się odlozyl, oczywiście gdyby były pod stałą kontrola, no bo nie tak od razu. Mysle, ze ludzie którzy cierpia na te chorobe dobrze odziwerciedlają stan, w którym człowiekowi brakuje tego jednego z podstawowych budulców: kwasów tłuszczowych. I białek. Przeciez ogromna liczba enzymow zawiera białka, a przez nasz orgaznim łatwiej przyswajalne jest zwierzece białko i ponadto jest go wiecej w miesie. A zatem, nie spozywanie miesa(tak jak w przypadku anorektykow) zdrowe nie jest.
Jedzą tłuszcze? No tak, ale w jakich ilościach? My jestesmy stałoocieplnymi organizmami, potrzebujemy tłuszczów do homeostazy. Ich najlepszym zrodlem jest mięso. Pytam się, p o c o zastepowac to co mamy w miesie, namiastka tego, co mamy w roslinach?
Iza napisał/a:
bo wiem, że taka jego natura
Chwila, chwila. A nasza(człowieka, ssaka) nie? A pies ssakiem aby nie jest? A czy wiesz, ze zeby pies mogl dostac te kosc musi jakas krówka(czy indyk, czy swinia, czy co tam) zginac? I tu chyba wali sie w gruzach cała ideologia wegetarianska, która okazuje się niespójną. Zabic krowe dla kosci mozna, ale juz nie dla konsumcji człowieka, tylko dla psa :| A wiec tak wege cenią zycie krówki
Iza napisał/a:
Gepard nie zje marchewki, polowanie zależy od jego przetrwania - on nie ma wyboru człowiek ma, może jeść zwierzęta ale nie musi . Krowa broni się przed insektami oganiając się np. ogonem a to że trzaśnie komara czy tam muchę to już pech ale krowa nie goni za komarem żeby tylko dziada ukatrupić.
No chwila, przeciez czlwoiek nie zabija swini dla frajdy tylko dla pozywienia :| Tak jak gepard, dla pożywienia! No a nie?
Cytat:
A ja nie rozumiem o czym mówisz. Rozwiń
Uzasadnienie znajdzies ponizej. W przypadku z okoniem mialam na mysli, ze jest on konkretnie elementem w łanuchu pokarmowych, Zje go wieksza ryba. tak samo, swinia i krowa tez naleza do tego łancuch pokarmowego. Przeciez jestesmy miesozercami a to jest lanuch pokarmowy, taka nasza natura.
Cytat:
Co do innych muszek, komarków, mróweczek, gzów i tasiemców etc. owszem jak każde żywe stworzenia chcą żyć i mnożyć się ale raczej nie porównywałabym ich do krów czy świń.
Dlaczego nie? Dlaczego wszystkie nie są równe? W czym komar gorszy jest od krowy? W mikrobiologii, każdy insekt ma duże znaczenie. To tez jest stworzenie, takie jak krowa czy świnia. Tez oddycha, tez u neigo funkcjonuje metabolizm. Ale nie należy ich porównywac, jedno ma prawo do zycia ale drugie juz nie. Drugie jak zginie to ma pecha.
Cytat:
Nie porównujmy człowieka do zwierząt typowo mięsożernych ( lwa, wilka, geparda, jeża czy czego tam jeszcze ).
Przeciez człowiek jest typowym miesozercą :| Dlaczego uwazasz inaczej? Uzasadnij. Jestesmy w koncu sakami, ale do ssaków nie mamy się porownywac@.@ Nie mamy 4 zoladkow, wiec jak najbardziej porównanie do zwierzt miesozernych jest na miejsu.
Czy zgodzisz się ze przetwory miesne jak i mieso jest ważne? Jak wege moga nie jesc miesa a jesc nabiał, przeciez sie razem wykluczaje te dwie sprawy(napisałam o tym na poczatku).
Edit:
Do czego prowadzić ma ta dyskusja? Chcecie dojść do wspólnych wniosków? Nie zapowiada się na to. Nie przekonacie się.
Hole
Marianne z niektórymi Twoimi wypowiedziami się zgadzam ale jest jedno ale Ty starasz się przeforsować WSZYSTKIE swoje teorie jako słuszne jedyne i prawdziwe i w niektórych przypadkach wychodzi Ci to kiepsko. Weźmy przykład z anoreksją - zaburzenia żywienia nie wynikają z wegetarianizmu, przy tej diecie człowiek nie dąży do drastycznego spadku wagi to dwie RÓŻNE sprawy, więc zostawmy to.
To kto ile jakich tłuszczy spożywa to już indywidualna sprawa. Duża ilość tłuszczy zwierzęcych też nie jest dobra dla organizmu.
Człowiek nie jest typowym mięsożercą, typowym mięsożercą jest rekin, hiena, gepard .
Dlaczego ? Dlatego że po ich zewnętrznej budowie i stosunku spożywania mięsa do roślin bez mrugnięcia okiem możemy to stwierdzić. Gdyby człowiek był typowym mięsożercą teraz nie było by nawet wzmianki o żadnym wege.
Owszem bycie wege to hipokryzja, pijąc mleko, kupując przetwory mleczne przywołujemy na świat cielęcinę . Jedząc jajka napędzamy popyt na nie etc.
Nie rób zemnie głupiej, piszesz do mnie jak do kogoś ograniczonego a później się dziwisz że zarzucam Ci nadmierną nerwowość. Oczywiście że wiem skąd się bierze mięso którym karmię psa, i co mam go skazać na śmierć głodową z tego powodu ?
I kolejny raz powtarzam, nie chodzi o to że człowiek zabija dla zabawy, chodzi o to że człowiek nie musi tego robić a zwierzę drapieżne tak.
Wracając do owadów, mało który człowiek hoduje sobie owady a później radośnie wchodzi do pomieszczenia w którym je trzyma po czym je zabija, mało który lata za muchami po łące żeby je pozabijać, niema ubojni dla much a tasiemca czy inne pasożyty tępi się z oczywistych powodów.
Zresztą ja nie jestem w stanie wypowiadać się za wszystikich wege zresztą odcinam się od części ideologii ( to o czym wspomniałaś - niespójność ). Jednak jeśli już jemy te zwierzęta może wypadało by okazać im w jakiś sposób szacunek a nie traktować jak niczego nieczujące warzywa.
Co do łańcucha pokarmowego - człowiek go zaburzył więc nie bardzo jest o czym dyskutować. Ja ostatnio usłyszałam że we wsi nieopodal mojego miasta jedzą lisy o piciu herbatki ze smalcem z psa już nie wspominam Człowiek zeżre wszystko jak się dobrze doprawi.
Dzieki temu ,ze czlowiek moze zrec wszystko teraz sobie piszesz na komputerku , siedzisz sobie w cieplutkim domu , gdy za oknem mroz. Dzieki temu wogole zyjesz.Gdyby czlowiek nie byl tak elastyczny juz dawno by wyginal.
Dzieki temu ,ze czlowiek moze zrec wszystko teraz sobie piszesz na komputerku , siedzisz sobie w cieplutkim domu , gdy za oknem mroz. Dzieki temu wogole zyjesz.Gdyby czlowiek nie byl tak elastyczny juz dawno by wyginal.
Co prawda to prawda. Możliwości adaptacyjne człowieka są ogromne. ;)
Dobrze, zostawimy anoreksje. Zostawmy moją jedyną prawdziwa i jedyną słuszna teorię. Która wypadła kiepsko. której nie zdołałam przezforsowac, jak moje inne jedyne słuszne i jedyne prawdziwe teorie.
Iza napisał/a:
Duża ilość tłuszczy zwierzęcych też nie jest dobra dla organizmu.
Nie wiem po co piszesz takie oczywistości i co one wnosza do naszej dyskusji. Po pierwsze, one(tłuszcze) musza byc dostarczene naszemu organizmowi dopiero pozniej mozemy prowadzic dywagacje o ich podwyższonym poziomie.
Wiesz, własnie zasugerowałaś, ze czlowiek nie jest typowym miesozerca. Nawet tego nie skomentuje, za bardzo mnie tym rozbawiłas, centralnie Gdyby gepard czy tam rekin mial tyle szarych komorek co my, to by tez zaprzestał polowania. Co nie znaczy, ze nie jest miesozerca. Tu chodzi o ewolucje. Te roznice w szeroko przez Ciebie okreslonej 'budowie zewnetrznej' wynikaja z ewolucji, co nie znaczy, ze nie jestesmy miesozercami. My jestesmy najinteligentiejsza forma zycia i trudno o nas oczekiwac, bysmy w dzisiejszych czasach polowali tak jak kiedys, czy wygladali tak jak gepard i zachowywali sie tak jak on- konkretnie- w zdobywaniu pozywienia. Taki gepard uzywa pazur a my mamy pofałdowana kore mozgowa i potrafimy skonstruowac cos z niczeg, np taka siec w celu lowienia ryb, w celu zdobycia miesa. Polujemy- a i owszem- jak wymienione przez zwierzeta typowo miesozerne, tyle tylko, inaczej. Gdyby rekin mogl miec wlasna hodowle krowek to pewno by ja miał
Iza napisał/a:
Gdyby człowiek był typowym mięsożercą teraz nie było by nawet wzmianki o żadnym wege.
??
Wiesz, mysle ze gdyby wyslac wszystkich wege co do joty do Afryki na okres 20lat to zmienili by podejscie do zycia. Okazalo by sie, ze jednak potrafia polowac itd. Oczywiscie, chodzi o te najbiedniejsze regiony, nie mowie o takim tu Kongo. Ale w takiej Somalii ludzie ciagle prowadza koczowniczy tryb zycia. Sa jeszcze regiony, w ktorych panujes glod. W ktorych uwaga-poluje sie na uwaga.. koniki polne. Z glodu. Nawiazujac do tego co własnie zacytowałam, dla mnie wegetariaznim wynika z.. luksusu, wygody. Nie z tego, ze 'nie jestesmy' typowymi miesozercami. Mysle, ze gdyby wege wiedzieli co to głod to by inaczej podeszli do swojego odzywiania.
Iza napisał/a:
Nie rób zemnie głupiej, piszesz do mnie jak do kogoś ograniczonego a później się dziwisz że zarzucam Ci nadmierną nerwowość.
Nie histeryzuj.
Iza napisał/a:
Oczywiście że wiem skąd się bierze mięso którym karmię psa, i co mam go skazać na śmierć głodową z tego powodu ?
'Masz wybor'. Mozesz mu dawac kasze. To zycie Twojego pieska jest wazniejsze, niz krowy?
Iza napisał/a:
Jednak jeśli już jemy te zwierzęta może wypadało by okazać im w jakiś sposób szacunek
Szacunek dla zwierza hodowlanych?Co przez to rozumiesz? Czy to nie jest skrajnosc? To tak, jak ci ludzie ktorzy ubierają swoje psy w ciuchy. Dla mnie to jest chore. To jest zwierze i zasluguje na traktowanie.. jak zwierze. Zeby nie bylo nadinterpretacji nie mowie o znecaniu sie zadnym. Gdzies ostatnio slyszałam, o eurodeputowanym(?) ktory chciał zeby małpy miały takie same prawa, jak człowiek Nie ogladam tv, wiec nie wiem, o co dokladnie chodzilo. Mniej wiecej Hiszpanowi(?) chodizlo o to, ze malpy sa nam najblizsze na tym szczeblu ewolucji. No janse, juz niedlugo krowy beda miały klimatyzacje zamontowana na pastwisku Nie wiem, co rozumiesz pod pojeciem szacunku dla zwierzat hodowlanych.
Napisalas, ze czlowiek ma wybor. Ale to tak, jak by zabicie krowki bylo czym złym, a przeciez nie jest. Przciez zachowujemy sie jak homo sapiens, jedzenie miesa lezy w naszej naturze. Tak robili juz w epoce kamienia lupalnego nasi przodkowie.
Iza napisał/a:
o do łańcucha pokarmowego - człowiek go zaburzył więc nie bardzo jest o czym dyskutować. Ja ostatnio usłyszałam że we wsi nieopodal mojego miasta jedzą lisy o piciu herbatki ze smalcem z psa już nie wspominam Człowiek zeżre wszystko jak się dobrze doprawi.
To nie jest zaden przyklad na zaburzenia łacucha pokarmowego. To sie tyczy jakiegos odestka ludzkosci, to nie jest akceptowane z zadnym spoleczenstwie. To jest .. jakas.. hmm. szukajac dobrego słowa.. patologia. Nie jest to zaden argument swiadczacy o zaburzeniu lancucha pokarmowego.
Wiesz, własnie zasugerowałaś, ze czlowiek nie jest typowym miesozerca.
Anatomia człowieka wskazuje, że jest przystosowany do diety mieszanej. No to inaczej. Jelita zwierząt mięsożernych są trzy razy dłuższe niż ich tułów, natomiast jelita człowieka ( oraz roślinożernych ), są dłuższe od jego tułowia o dwanaście razy. Wątroba mięsożerców jest zdolna do usuwania z organizmu dziesięć do piętnastu razy więcej kwasu moczowego niż wątroba człowieka. Skóra drapieżników, w przeciwieństwie do skóry roślinożerców, nie ma porów i nie wydziela potu. Nasza ślina rozkłada skrobie - mięsożerców nie. Żeby jakoś zobrazować o co mi chodzi - człowiek nie umrze jeśli przez rok nie będzie jadł mięsa gepard tak.
Co do afryki - ludzie głodni zjedzą wszystko co da się zjeść, kanibalizm powszechny w naturze ludzkości obcy też nie jest - cóż, ludzie głodni byli to i jedli . Pewnie że kiedy ktoś jest głodny nie obchodzi go czy je mięso czy roślinkę ale to jest inna historia. Teraz ludzie w większości nie są zmuszeni do walki o przetrwanie więc mają wybór co chcą jeść a czego nie.
Cytat:
'Masz wybor'. Mozesz mu dawac kasze. To zycie Twojego pieska jest wazniejsze, niz krowy?
Nie, nie mogę mu dawać kaszy ponieważ odpowiadam za jego zdrowie i dostarczam taki pokarm jaki jest mu niezbędny.
Cytat:
Szacunek dla zwierza hodowlanych?Co przez to rozumiesz? Czy to nie jest skrajnosc? To tak, jak ci ludzie ktorzy ubierają swoje psy w ciuchy.
Warunki hodowli świń, kur, transporty na ubój koni, krów jak dla mnie podchodzą pod znęcanie się nad zwierzętami. Ubój nie jest jeszcze tym co najgorsze dla tych zwierząt - transport to męczarnia. Poprawić warunki bytowe tych zwierząt to dla mnie znaczy okazać im szacunek.
Cytat:
No janse, juz niedlugo krowy beda miały klimatyzacje zamontowana na pastwisku
Większość krów hodowlanych ( czy to mlecznych czy mięsnych ) to nawet pastwiska nie liznęła.
Cytat:
Napisalas, ze czlowiek ma wybor. Ale to tak, jak by zabicie krowki bylo czym złym, a przeciez nie jest. Przciez zachowujemy sie jak homo sapiens, jedzenie miesa lezy w naszej naturze. Tak robili juz w epoce kamienia lupalnego nasi przodkowie.
Wyżej pisałaś o ewolucji, że człowiek to najinteligentniejsza forma życia itd itd nasze zachowanie, nasz tok myślenia również nieco się zmienił od zamierzchłych czasów. Natura człowieka ? Hmm nie wiem jakby ją określić. Nasi przodkowie pewnie dużo różnych rzeczy robili których my nie robimy teraz. Nie przypominam sobie żebym napisała że zabicie krowy jest ZŁE uważam jednak że człowiekowi nie jest potrzebne do przetrwania.
Dlaczego jedzenie lisa ma być patologią a jedzenie świni nie ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum