A przypomniałem sobie te głupie dziecięce wierszyki które kiedyś się mówiło, którymi kiedyś przezywano innych zamiast obecnych twórczych epitetów na ch.. na k.. itd. (tzn. też były brzydkie słowa ale przynajmniej wesoło udekorowane rymowankami).
Tak więc zakładam nowy "śmieciozbieracz" skoro inne tematy w humorach czy hyde parku zastygły i jest albo tu za cicho albo za poważnie ;)
(może jeszcze ktoś kojarzy o co chodzi :D)
Zacznę ja :P
Jedziemy na wycieczkę,
bierzemy misia w teczkę.
A misiu fiku-miku
narobił w teczkę siku
A teczka była chora
więc poszła do doktora
A doktor był pijany
przylepił sie do ściany
A ściana była mokra
Przylepił się do okna
A okno było duże
wyleciał na podwórze
Na podwórzu były dzieci
wrzuciły go do śmieci
A w śmieciach były koty
podarły mu galoty
*
przez las gęsty, przez las dziki
biegnie sobie Myszka Miki
za nią Kaczor Donald człapie
czekaj myszko, ja cię złapię!
dzisiaj imieniny Gucia
Gucio gumę ma do żucia
Maja zjadła gumę Gucia
Gucio figę ma do żucia
*
wyszło słonko na spacerek
zdjęło majtki i sweterek
teraz patrzcie miłe dzieci
czy słoneczko na was świeci
*
siedzi baba na cmentarzu
trzyma nogi w kałamarzu
przyszedł duch
babę w brzuch
baba fik
a duch znikł...
*
Poszedł księżyc ajciu,
zrobił siusiu w majciu.
Gwiazdki to widziały
z księżyca się śmiały.
Księżyc zawstydzony
ściągnął pantalony.
I zgadnijcie dzieci
czym on teraz świeci?
*
Pani Zo Zo Zo, pani Sia Sia Sia,
Pani Zo, pani Sia,
Pani Zosia męża ma,
*
A ten mąż mąż mąż,
Pije wciąż wciąż wciąż,
Przepił dom, przepił wóz,
Na patelni żonę wiózł.
*
siedzi misiu na łące
puszcza bąki śmierdzące
przyszła mama misia zbiła
misiu piernął mama zgniła
*
mam trzy latka, trzy i pół
sięgam głową ponad stół
do przedszkola chodzę z workiem
mam fartuszek z muchomorkiem
ja przedszkole to pier...
misia, piłkę też pier...
tylko jeża nie pier...
bo skurw... w dupe kole
*
poszedł Gucio za chałupkę
zdjął majteczki, zrobił kupkę
Guciu, Guciu - krzyczą dzieci
za chałupką się nie śmieci
*
o dwunastej zero zero
wszystkie duszki poszły spać
tylko jeden wziął papieru
poszedł za stodołę srać
stodoła się otworzyła
wyszła baba goła
a on myślał, że to skrzypce
i podrapał ją po...
(były jeszcze inne wersje tego wierszyka)
*
Wpadła bomba do piwnicy
napisała na tablicy:
S-O-S, głu-pi pies!
Jadą smerfy na rowerze,
a Gargamel na Klakierze,
smerfy poszły w las,
a Gargamel w g... wlazł :D
-
jordi, ja pamiętam coś takiego:
mam sześć lat, sześć i pół
sięgam głową ponad stół,
mam fartuszek z muchomorkiem
do przedszkola chodzę z workiem
(?)
-
Poszła Ola do przedszkola,
zapomniała parasola,
a parasol był popsuty,
wyleciały wszystkie druty.
-
jordi napisał/a:
Wpadła bomba do piwnicy
napisała na tablicy:
S-O-S, głu-pi pies!
ja pamietam 'alalalalal bamba!Sylwia wpadła do szamba!'-mój kuzyn mi tak spiewał :p i jeszcze 'nie mów ''no właśnie!'' Bo Cię kura jajem trzaśnie...
-kura nie jest taka głupia żeby swoje jajka rozbijać'
jak ktoś cię szturchnął w ramię (tzw. "sójka") i mówił: - "podaj dalej" to się odpowiadało:
- nie przyjmuję bo choruję
odp.: - na choroby są sposoby
i albo zamiast poprzedniego, albo kolejno po pierwszej odpowiedzi - "nie odbieram bo umieram"
odp: - takie trupy to do dupy :P
- hej cześć
- cześć
- kup se majtki za sto sześć ahahahahaha
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum