moim zdaniem najlepiej bedzie jak jednak powiesz o tym komus bliskiemu a na pewno Ci pomoze, bo ciezko Ci bedzie uporac sie z tym samej.
tylko wiem na 100% że zranię ich dogłębnie a i tak maja dużo własnych problemów. są zalatani i zapracowani. wiesz jak to biznesmeni :(
Consi napisał/a:
tak naprawde co by nie mowic, zawsze najblizsi ci najbardziej pomoga - nie wolno sie poddac i tak po prostu stwierdzic, ze nie ma nigdzie pomocy, bo zajdziesz w tym za daleko, dzczegolnie, ze jestes bardzo mloda... szkoda sobie psuc elacji z bliskimi i zycia przez wstyd czy strach. sa tez infolinie, ale to juz jak kto woli... pamietaj, ze koledzy tacy odejda, a rodzine masz przy sobie zawsze... ;)
poddać się nie chcę. staram się jak mogę. dzięki
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
tylko wiem na 100% że zranię ich dogłębnie a i tak maja dużo własnych problemów. są zalatani i zapracowani. wiesz jak to biznesmeni :(
To może nie do rodziców, tylko do jakiegoś specjalisty, psychologa?
chyba mam trochę pietra. nie wiem. ale chyba na razie nie mam odwagi żeby kogoś poprosić. a propos to ostatnio znalazłam jakiś artykuł psychologa pt. ćpuny, homoseksualiści i co jeszcze??? więc jak maja takie podejście to dzięki
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
muller, A czytałaś cały artykuł? Może to był tylko taki chwyt? ;P
Nie wiem, nie mówię, ze wszyscy psychologowie są OK, ale przecież musi Ci ktoś pomóc! Z tego, co napisałaś wywnioskowałam, że sama nie dajesz rady..
Czytalam i debil zjechal nas ostro ?e nie ma sensu nam pomagac bo sami si? w to wpakowalismy bla bla.
Ale fakt. Musze si? zebrac do kupy ale latwe to nie jest. Bo czasami serio wierze ?e si? uda a czasem mam
Straszne doly:( ale dzi?ki bardzo :)
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
Lepiej szybko właśnie zbierz się do kupy i znajdź psychologa który będzie potrafił Ci pomóc. Bo jak sama widzisz, są różni. To tylko ludzie. Ale prędzej czy później będziesz szukać kogoś kto nie będzie z Tobą związany emocjonalnie (bo tego się uczył, aby rozmawiać zachowując właściwy dystans), do kogo będziesz mieć zaufanie- aby się do niego zwrócić.
Powodzenia, później utrudnią Ci to paranoje i różne podobne dziwactwa którymi Twój własny mózg będzie Cię karmił aby dostać to do czego się przyzwyczaił. Wtedy każda bliska osoba jest widziana w powyginanym zwierciadle... a co dopiero ktoś zupełnie obcy, kto nagle może zrobić z Tobą, wydawałoby się, co zechce.
To kontakt z samą sobą pozwala Ci postrzegać świat tak jak chcesz. A ćpanie to rezygnacja z kontroli i poddanie się chaosowi reakcji chemicznych.
muller, A masz zaufanie do rodziców? Wiesz, że nikomu nie powiedzą tego, co powiesz im w sekrecie? Troszczą się o Cb? Bo jak tak, to może jednak powiedz o tym im, prędzej, czy później i tak się dowiedzą, a lepiej, żeby dowiedzieli się od Cb, niż od kogoś obcego. Wątpię, żebyś sama dała sobie radę, jesteś tylko rok starsza ode mnie, a ja z niewieloma rzeczami sobie radzę
Powodzenia, później utrudnią Ci to paranoje i różne podobne dziwactwa którymi Twój własny mózg będzie Cię karmił aby dostać to do czego się przyzwyczaił. Wtedy każda bliska osoba jest widziana w powyginanym zwierciadle... a co dopiero ktoś zupełnie obcy, kto nagle może zrobić z Tobą, wydawałoby się, co zechce.
wiesz staram się ale to nie takie proste bo jak siedzisz w tym od dłuższego czasu i jesteś uzależniony to nawet zwykła rozmowa cie przerasta. nie wiem. może to głupie wytłumaczenie ale postaram się. staram się od dłuższego czasu
Nevermind1996 napisał/a:
muller, A masz zaufanie do rodziców? Wiesz, że nikomu nie powiedzą tego, co powiesz im w sekrecie? Troszczą się o Cb? Bo jak tak, to może jednak powiedz o tym im, prędzej, czy później i tak się dowiedzą, a lepiej, żeby dowiedzieli się od Cb, niż od kogoś obcego. Wątpię, żebyś sama dała sobie radę, jesteś tylko rok starsza ode mnie, a ja z niewieloma rzeczami sobie radzę
raczej właśnie to jest najgorsze. mają firmę i niby na wszystko pozwalają, kupują ci co chcesz, ale jak chcesz z nimi pogadać "sorka kochanie. nie mam czasu. właśnie jakiś arab do mnie napisał i muszę załatwić to. to bardzo ważne." więc właściwie wychował mnie nowofundland :/ raczej myślę że powiedzą to wszystkim dokoła, bo siostra zrobiła sb tatu i pali i rozgadali to w rodzinie więc nie wiem. cały czas sie waham. ale mądra jesteś to poradzisz sb :)
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
Ale szukasz wsparcia w internecie, najwazniejsze, ze wciaz bardzo ci zalezy. W takiej sytuacji chyba warto jednak znalezc psychologa, fakt, ale wsparcie emocjonalne tez bardzo ci sie przyda... Przyjaciel/ciolka, chlopak, ktory jest spoza takiego srodowiska, chyba uczucie, ze jest ktos, komu na tobie bardzo zalezy tutaj pomaga... Ze swoim drobnym doswiadczeniem z dziedziny uzaleznien wsrod bliskich widzialam, ze akurat ta osoba sie nie poddawala, poki miala dla kogo. Ale ty jestes mloda - musisz tez to robic szczegolnie dla siebie :) Trzymam kciuki, internet jest pelen rozwiazan, pomoc kogos wykwalifikowanego to spojrzenie z boku, ktorego tez ci trzeba.
Nie odkladaj tylko tego na pozniej wciaz.
Jak ci zależy to cholera pokaż, że ci zależy i się rusz i powiedz wreszcie komuś. Jak nie próbujesz to znaczy że się poddajesz [Captain Obvious]. To moja ostatnia wypowiedź w tym temacie. Powodzenia
swoją drogą to słowo przypomniało mi, jak koleś który podał mi pierwszy raz heroinę kilka lat temu też mi życzył powodzenia, nie wiem czy jeszcze żyje ale już wtedy nie miał zębów:) to była dobra heroina:D chwilę później kupowałam większą ilość żeby się zabić, ale ktoś wtedy powiedział mi że Kurt Cobain zginął w ten sposób. Wkurwiłam się i stwierdziłam że jak tak, to kurwa nie! Nie wiem na czym to dokładnie polegało. Ale tak wyszło.... and I'm still alive
daj sobie szansę się rozwinąć cepie, rodzice to nie cały świat, bo nic nie jest całym światem, będziesz szamać góry kwasu jak będziesz mieć 78 lat albo coś około tego i wszystkie pretensje kogokolwiek do Ciebie będą bezpodstawne. Ale żeby do tego doszło.. rusz się i
pooooooookaaaaaż naaa cooooo cieeee staaaaaać
Kod:
A... tak w ogóle, to jest dział Religia :shock:
Why can't we learn from the plague that surrounds us
Learn from my mistakes
Learn from this mistake
Learn from our mistake
Learn from their mistakes
There's no shoulder to cry on when you have no shame
There's no finger to point when you are to blame
Open book, in my eyes shows you rain, then storming
I can't look, when covered by the nothing and the suffering
Believe me, all my friends, in the ending of the story
There's no junkie out there with a happy ending
It consumes you, and haunts you like the devil
It's the art of the process that kills off all the rebels - Down
Trzymam kciuki, internet jest pelen rozwiazan, pomoc kogos wykwalifikowanego to spojrzenie z boku, ktorego tez ci trzeba.
Nie odkladaj tylko tego na pozniej wciaz.
Dlatego napisałam :) i dziś mnie wszystko boli po wczorajszej dawce. Rozmawiałam z kumplem o tym i obiecał ze mnie nie zostawi wiec mam już kuratora.
isaidgoddamn napisał/a:
Jak ci zależy to cholera pokaż, że ci zależy i się rusz i powiedz wreszcie komuś. Jak nie próbujesz to znaczy że się poddajesz [Captain Obvious]. To moja ostatnia wypowiedź w tym temacie. Powodzenia rusz się i
pooooooookaaaaaż naaa cooooo
Nie poddaje się :P wybaczcie ze tak Was tym tematem meczylam. Już nie bd pisać. Wszystkim serdeczne dzięki. Odezwę się jak przestane
ZIUT napisał/a:
No ja się nie znam,bo nigdy doczynienia z narkotykami nie miałem,ale ... trzymaj się jestem z tobą :)
Hehe wielkie dzięki:) szczególnie ze jesteś moim rowiesnikiem :D dzięki raz jeszcze
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum