Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Buddyzm a chrześcijaństwo.
Autor Wiadomość
adullam 


Dołączył: 11 Cze 2011
Skąd: Lębork
Wysłany: 2011-06-11, 23:17   Buddyzm a chrześcijaństwo.

Czy można traktować Buddyzm jako niebezpieczeństwo?

Teraz, gdy jesteśmy świadkami wielkiego zainteresowania buddyzmem na Zachodzie, wręcz mody na tę religię w pewnych środowiskach, wielu ludzi skłonnych jest widzieć w tym fenomenie coś zupełnie nowego, charakterystycznego dla naszej epoki z jej syndromem „globalnej wioski”, itd. Mało kto wie o sile i zasięgu „buddyjskiego dreszczu”, który już w ubiegłym stuleciu wstrząsnął Ameryką i Europą. Zjawisko to zresztą stanowiło komponent szerszego kulturowego prądu płynącego wówczas przez Zachód, a niosącego wzmożone zainteresowanie duchowością wschodnią, szczególnie kręgu indyjskiego. Wielki rozkwit studiów orientalistycznych, powstanie zupełnie nowych dyscyplin, jak buddologia i tybetologia, publikacja przez profesora Maxa Mullera pomnikowej serii The Sacred Books of the East, a także - przez założone w 1881 roku Pali Text Society – niemal pełnej edycji kanonicznych pism Therawady w oryginałach palijskich i w przekładach angielskich – oto główne czynniki stymulujące ten fenomen.

Dharma i krzyż- I Kania.

_____________________________________


Wielu ludzi uważa że źle jest szukać autorytety, że nie uznaje autorytetów.
Myślę że to złe podejście, na początku, za wyjątkiem indywidualnego oświecenia przez swój wysiłek, zmaganie , a tym samym uwolnienia się od kammy, od zapłaty.
Kilka wskazówek aby obalić ten pyszałkowaty zabobon.

* Polegaj na naukach, a nie na nauczycielu.
* Polegaj na znaczeniu, a nie na słowach.
* Polegaj na głębi, a nie na tym, co powierzchowne.
* Polegaj na mądrości, a nie na koncepcjach.


Chrześcijanie twierdzą że potrzeba jest cnót, wzrastaniu ku dobremu przez Chrystusa i boga, oraz jego pomoc. Wzorują się na dialogu ukrzyżowanego złoczyńcy i możliwości przebaczenia win nawet przed samą śmiercią jeśli tylko wyrażą skruchę . lub poproszą o wybaczenie. Ot taka magiczna , zbawcza moc przelanej krwi, że tak się wyrażę.Mówiąc bez osądu , oznacza to że każda niegodziwość , przewina i nawet zbrodnia będzie wybaczona jeśli tylko tchórzliwie się o to pomodlić, a nawet tak nikczemnie i niegodziwie żyć aż do prawie samej śmierci!
A gdzie znajdziemy ludzi wystrzegających się grzechu i zbrodni wśród chrześcijan czy buddystów?

Nieco światła rzucają na tą kwestię dane statystyczne dokonane w okresie paru lat , czyli proporcja zbrodni i przewinień chrześcijan w stosunku do przewinień buddystów wynosi 15 do 4. Na Cejlonie w Indiach zbadano losowo 2 miliony hindusów, buddystów, chrześcijan, itd. Żaden , absolutnie żaden orientalista, wybitniejszy historyk, uczciwy urzędnik czy podróżujący po buddyjskich krajach nie przyzna pierszeństwa chrześcijanom przed buddystami. Co ciekawe , nie omieszkam dodać ci ostatni są przecie ateistami, a przynajmniej wyznawcami nie teistycznych religii.
( może z wyjątkiem rzeczywistej sekty buddystów w syjamie). Nie wierzą oni ani w boga , ani nagrodę poza naszą ziemią. Ponadto ani mnisi ani żadni świeccy buddyści nie modlą się. Tutaj nie ma niedomówień to 100% ateiści , będąc jednocześnie kochającymi, współczującymi praktykującymi cnotę ludźmi.
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2011-06-12, 13:21   

Porównanie równie sensowne jak gdybym napisał: słowik a gumowa opona. Buddyzm to filozofia, chrześcijanstwo to religia.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: chełmek
Wysłany: 2011-06-12, 13:33   

Kurwa mać Moth daj ludziom pogadać! ;)
_________________
Regulamin - Faq - Bad Radio - Kunsztownie - RS - thebestshop - primasos - kult motor DRP
upsss ... myślałem, że to forum "nauka gotowania i układania puzli"?
 
 
wieczór 
son of kyuss



Dołączył: 08 Lip 2006
Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2011-06-12, 22:00   

Moth napisał/a:
Porównanie równie sensowne jak gdybym napisał: słowik a gumowa opona. Buddyzm to filozofia, chrześcijanstwo to religia.

rly? a te wszystkie duchy z buddyzmu tybetańskiego? a czczenie przodków w zen? to przecież są elementy jak najbardziej religijne.

buddyzm jest zbyt odległy od naszych zachodnich pojęć religii i filozofii, że nie mieści się ani w jednej ani drugiej kategorii.
_________________
http://www.uwolnijmuzyke.pl/
 
 
 
Nevermind1996 



Dołączyła: 30 Maj 2011
Skąd: Ciężkowice
Wysłany: 2011-06-12, 22:08   

Moth napisał/a:
Porównanie równie sensowne jak gdybym napisał: słowik a gumowa opona. Buddyzm to filozofia, chrześcijanstwo to religia.


Mądrze mówi :111:

Tiaa, buddyzm, wszystko pięknie i fajnie, gdyby nie to, że wierzą w kogoś, kogo nie ma - czyli w Buddę.
_________________
....
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2011-06-12, 22:52   

wieczór napisał/a:
rly? a te wszystkie duchy z buddyzmu tybetańskiego? a czczenie przodków w zen? to przecież są elementy jak najbardziej religijne.

buddyzm jest zbyt odległy od naszych zachodnich pojęć religii i filozofii, że nie mieści się ani w jednej ani drugiej kategorii.

myślę, że sam sobie odpowiedziałeś, czy "rly" ; ). temat na dłuższą dyskusję.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Nevermind1996 



Dołączyła: 30 Maj 2011
Skąd: Ciężkowice
Wysłany: 2011-06-12, 22:56   

Moth napisał/a:



Nevermind1996 napisał/a:
wierzą w kogoś, kogo nie ma - czyli w Buddę.

poczytaj o Buddzie i Buddyzmie, ok? przyda Ci się.


Możecie sobie w niego wierzyć, ale my, katolicy, uznajemy jednego Boga. Jakiś tam Budda może i był, ale nie mógł być Bogiem.
_________________
....
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2011-06-13, 01:17   

Oni nie wierzą (tj. nie wyznają) w Buddę, ech. I Budda nie jest dla nich bogiem, bo w Buddyzmie nie ma czegoś takiego jak "bóg".

Cytat:
Ewentualne zaklasyfikowanie buddyzmu jako religii zależy od przyjętej definicji tego określenia. Jeśli pojęcie "religia" zdefiniować jako wiarę w rządzącego światem boga lub bogów i oddawanie mu czci, buddyzm nie jest religią, gdyż żadna wiara tego typu tutaj nie występuje. Z drugiej jednak strony, buddyści wyznają wiarę w istnienie istot nadprzyrodzonych (np. dewy) oraz posiadają pogląd na temat życia po śmierci (reinkarnacja), co zwykle jest kojarzone z pojęciem religii. Z tego powodu zasugerowano dla buddyzmu określenie "religii nieteistycznej"


Warto poczytać o "bogu" w Buddyzmie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3g_w_buddyzmie
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Nevermind1996 



Dołączyła: 30 Maj 2011
Skąd: Ciężkowice
Wysłany: 2011-06-13, 07:14   

Moth napisał/a:
w Buddyzmie nie ma czegoś takiego jak "bóg".


To jeszcze gorzej :-P
_________________
....
 
 
 
Boddah 


Dołączyła: 08 Lis 2010
Wysłany: 2011-12-08, 16:48   

Czemu jeszcze gorzej?
 
 
ButtholeSun 



Dołączył: 05 Gru 2011
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2011-12-08, 17:19   

A propo religii.

Może to was zainteresuje.

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu


Warto również przeczytać książkę Osho - Świadomość, Klucz do życia w równowadze.
Osho przedstawia tam także podobieństwa różnych religii i tłumaczy Biblię jako zbiór metafor które inaczej są przedstawione w innych religiach : )
Ostatnio zmieniony przez ButtholeSun 2011-12-08, 17:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang