Nie wiem jak wierzycie,w co wierzycie ale jestem jednej rzeczy pewien,że jest tzw BÓG.Pierwsza istota,Wieki duch.I też ,że jesteśmy częścią tego wszystkiego co nas otacza. Czyli Bóg jest wszędzie,dosłownie. A jeśli chodzi o chrześcijaństwo to kwestia poglądu.Bo prawosławni,katolicy,protestanci choć nie są razem wierzą,że Jezus jest Bogiem.A już świadkowie jehowy nie i temu nie są chrześcijanami.Lecz o co mi chodzi.Nauki Jezusa są tak trafne,że gdybyśmy przestrzegali tego co nam przykazał świat ludzki byłby ,może nawet,idealny. Najważniejsze to BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM reszta sama przyjdzie
Dywagacje na ten temat wydają mi sie czasem śmieszne (choć sam często to robię), bo bez sensu myśleć o czymś, o czym nic pewnego powiedzieć nie można. Nie wiem czy można być pewnym istnienia czegoś czego egzystencji udowodnić nie sposób, chociaż może współczesny scientyzm mnie przeżarł i dlatego tak myślę. Za to całkowicie zgadzam się z garnkiem, że najważniejsze to być dobrym człowiekiem, bez względu na wiarę.
po ogladnieciu przemówienia jara ... Hook, jak myślisz? co miał na myśli jarre?
czy to był odruch niekomntorolowany? tudież ... zwykły przypadek? gestykulacja ciała jest przecież prawdą i drugim ja. aaa.. i gdyby miał coś? użył by całej dłoni do otarcia swoich wzruszeń i emocji. Ten odruch był niestosowny do wypowiedzi. Czyżby miał coś na sumieniu?
Co Hook? dałeś dupy jak większość? Chciałeś być mądrzejszy i się poddałeś? No tak, milczenie jest złotem, ustąp głupszemu itp. Dominujesz w tym temacie, jesteś mistrzem świata, a tu taka plama. hmmm ... Chyba szatan za Ciebie przemówił ;)
Nie wiem jak wierzycie,w co wierzycie ale jestem jednej rzeczy pewien,że jest tzw BÓG.Pierwsza istota,Wieki duch.I też ,że jesteśmy częścią tego wszystkiego co nas otacza. Czyli Bóg jest wszędzie,dosłownie.
Nauki Jezusa są tak trafne,że gdybyśmy przestrzegali tego co nam przykazał świat ludzki byłby ,może nawet,idealny. Najważniejsze to BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM reszta sama przyjdzie
i wielu innych religiach/filozofiach/ideologiach.. niestety praktyka często daleka jest od teorii,
prawdą jest to co napisał garnek: świat byłby idealny:)
Moth napisał/a:
to jesteś pewien, czy wierzysz, zdecyduj się.
słyszałeś o wierze graniczącej z pewnością? granica tak cienka że się zaciera.. to wiara mistyczna, zazdroszczę takiej wiary.
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
słyszałeś o wierze graniczącej z pewnością? granica tak cienka że się zaciera.. to wiara mistyczna, zazdroszczę takiej wiary.
Nie słyszałem. Albo ktoś wierzy, albo jest pewien. Zresztą, z tego co kojarzę, pewność daje poznanie, coś empirycznego, a nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek religia miała coś wspólnego z empiryzmem. Chyba, że coś mnie ominęło, przez lata ateizmu z podkreśleniem ideologii "nieobchodzimnieto".
Dziwne. Skąd ta ignorancja kolego? Pierwszy z brzegu link, jedno kliknięcie myszką, żadna trudność .. ale chęci brak?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistyka
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Myślę, że mimo wszystko trochę przesadzasz, bo ostatecznie: " Boga poznajemy nie tylko przez refleksję teologiczną czy filozoficzną, lecz także przez wiedzę płynącą z doświadczenia wiary" - wciąż wszystko opiera się na wierze, więc mamy tu mały paradoks. Pewność pochodząca z wiary? Widzisz błąd w logice? No ale ostatecznie w kwestii religii ciężko jest mówić o konsekwencjach logicznego wnioskowania, ostatecznie ta jest przecież "ponad".
Chciałbym ci tylko wspomnieć, że podobnej "mistyki" doświadczają m.in. buddyjscy mnisi (tłumacząc to czym innym, ofc, w końcu Buddyzm to nie do końca religia). Albo więc w każdej religii chodzi o tego samego "boga" albo po prostu ciało i umysł człowieka wciąż płatają mnóstwo niezbadanych... figli.
a czymże innym jest niewiedza jeśli nie ignorancją.
Moth napisał/a:
Boga poznajemy nie tylko przez refleksję teologiczną czy filozoficzną, lecz także przez wiedzę płynącą z doświadczenia wiary
Wczytaj się głębiej, nie po łebkach, nie byle jak:) mistyka jest doświadczalna zmysłami (choćby przykład nie tak odległy - ojciec Pio).
Moth napisał/a:
Chciałbym ci tylko wspomnieć, że podobnej "mistyki" doświadczają m.in. buddyjscy mnisi
No właśnie, czy podobnej? Potrafisz to udowodnić?
1. Skoro niewiedza jest ignorancją, to proszę cię, rozwiąż za fizyków kwestie dotyczące biopaliw albo sposobu na podróże międzygwiezdne.
2. Co do stygmatów Ojca Pio, to pojawiały się takie: http://www.nto.pl/apps/pb...portaz/71116020 pogłoski. Być może to nieprawda, nie wiem. W każdym razie wiele słyszałem o sile ludzkiego umysłu, ludzkiej woli, która potrafi czynić niewiarygodne rzeczy z ciałem (wspomnę tu tylko pewnego znachora, który dokonywał np. "operacji" oka wbijając w nie... palec, albo nawet tybetańskich mnichów, którzy dzięki medytacji wytrzymują w rekordowych temperaturach, bez jedzenia, picia i wrażliwości na ból).
3. Nie potrafię udowodnić "czy podobnej". Wiesz dlaczego? Bo np. ty nie potrafisz opisać jak wygląda "mistyka" dzięki której zyskuje się pewność istnienia boga.
Cechą wiary jest to, że wiesz że jest ale nie wiadomo skąd przychodzi i dokąd zmierza, trudno ją zrozumieć, jest jak wiatr - "Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża"
a wspomniane przeżycia mistyczne, nie pochodzą od nas, ich przyczyną nie jest ludzki umysł, bo gdyby tak było, każdy z nas mógłby doznawać takich przeżyć:)
ale życzę ci ich tak samo mocno jak sobie:)
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum