Jezus Chrystus jest postacią historyczną, Bogiem dla wierzących w niego, dla niewierzących zwykłym człowiekiem. Opinia jakoby był "wymyślony" jest mało wiarygodna.
Mahomet też jest postacią historyczną. Tak jak i Dalajlama. I wielu, wielu innych proroków.
Bóg lub coś co może się podobnie nazywać prawdopodobnie istnieje, takie mam przeczucie. Jeśli jest - to dobrze, nie przekreślam go, pewnie spoko z niego koleś, chociaż w tym życiu prawdopodobnie osobiście go nie poznam
jasne ... a my jesteśmy jego adoptowanymi dziećmi, tak? to jeżeli jest gejem, jak ma na imię jego partner lub partnerka? "george michael"? dawaj jestem ciekawy.
oczywiście że tak, ja również jestem już tym wszystkim zniesmaczony . no, ale ... jeszcze daję szansę, na jakąś rozsądną odpowiedź na pytanie i odpowiedź? ;)
edycja: tak sobie przeczytałem moją wczorajszą wypowiedź i doszedłem do wniosku, że mogła być źle zrozumiana, przez poniektórych. więc dodałem tekst, który zabarwiłem na czerwono.
to ja troszkę z innej beczki.
tym razem na potrzeby tematu, oryginalny tekst troszkę zmieniłem.
jest to hmmm ... przykładowa rozmowa boga z wiernymi? można i tak prawda?
czasem mam bujną wyobraźnie. lecz temat jest otwarty. czy bóg mógłby w ten sposób myśleć? ;) ha.
oryginalny tekst, który napisałem kiedyś tam, znajdziecie poniżej :)
tak sobie pomyślałem, do kogo należy ta miłość
tajemne wrota, do których klucza wam brak
stojąc tu wysoko na upadłych grzechach
karząc siebie za niewinność, dotrzymuję słowa
od początku, do końca
będę nadal czysty i wierny
otwieram drogę aniołom
które krzyczą samotnie w swych domach
pozbędą się swojej nienawiści, na zawsze
obdarowane kształtem kultury
w koronę ubiorą, dusze i serca
prosząc mnie boga, bym przeklną ten dzień
w którym, pozwoliłem na grzechy
prosząc mnie boga o kolejny, następny
w którym anioły, przestały by grzeszyć
miłość, nienawiść ... nienawiść i miłość
miłość jest dowodem, że wciąż jestem bogiem
nienawiść jest tylko, by pomóc wam grzeszyć
jestem przekonany, że życie muszę dawać
jestem przekonany, że życie również odbieram
więc daję dziś wszystko
i wszystko dziś również odbieram
upadłaś gdzieś ... daleko w tyle
słyszałem trzepotanie skrzydeł
upadłeś gdzieś ... daleko w tyle
słyszałem trzepotanie skrzydeł
wszyscy jesteście wciąż wierni
jesteście mi wierni
***
tak sobie pomyślałem, do kogo należy ta miłość
tajemne wrota, do których klucza nam brak
stojąc wysoko na upadłych grzechach
karząc siebie za niewinność, dotrzymuję słowa
od początku, do końca
będę nadal czysty i wierny
otwieram drogę aniołom
które krzyczą samotnie w swych domach
pozbędą się swojej nienawiści, na zawsze
obdarowane kształtem kultury
w koronę ubiorą, dusze i serca
prosząc boga, by przeklną ten dzień
w którym, pozwolił na grzechy
prosząc boga o kolejny, następny
w którym anioły, przestały by grzeszyć
miłość, nienawiść ... nienawiść i miłość
miłość jest dowodem, że wciąż jestem człowiekiem
nienawiść jest tylko, by przeżyć
byłem przekonany, że w życiu trzeba dawać
dziś wiem, że w życiu również trzeba brać
byłem przekonany, że życie tylko daje
dziś wiem, że życie również odbiera
więc oddaję dziś wszystko
i wszystko dziś również odbieram
upadłaś gdzieś ... daleko w tyle
słyszałem trzepotanie skrzydeł
upadłeś gdzieś ... daleko w tyle
słyszałem trzepotanie skrzydeł
upadłem gdzieś ... daleko w tyle
słyszałem trzepotanie skrzydeł
Rozumiemy żarty. A teraz ty zrozum że ktoś (żartowniś) używa określeń nacechowanych negatywnie wobec Osoby którą kochasz, wyobraź sobie tę osobę teraz. Żart? Sama sobie odpowiedz.
Kala napisał/a:
Dla mnie Bóg to wymyślona postac po to żeby ludzie mieli w co wierzyć
Szanuję to, tak samo jak chciałbym abyś uszanowała to, że ja wierzę.
Kala napisał/a:
Bo przeciez w coś tzreba,nie?
Oczywiście. Wiara nadaje sens życiu, dla jednych będzie to wiara w Boga, dla innych wiara w stworzenie wspaniałej kochającej się rodziny, dla innych osiągnięcie sukcesu zawodowego, ekonomicznego itd. Są też tacy którzy uważają że nie wierzą w nic :).
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Są też tacy którzy uważają że nie wierzą w nic :).
Ja uważam siebie za ateistkę...aczkolwiek nie wiem... Mam negatywny stosunek do Boga i Kościoła przez tą całą otoczkę.Jako dziecko byłam zmuszana do chodzenia do Kościoła co niedziele.Bardzo tego nie lubiłam.ALE... Nie powiem...bywaja momenty,że się modle...Jak trwoga to do Boga...jak to mówią. Sama sie gubie często czy wierze czy nie. Mysle,że wkońcu znajde odpowiedz.
hook napisał/a:
Rozumiemy żarty. A teraz ty zrozum że ktoś (żartowniś) używa określeń nacechowanych negatywnie wobec Osoby którą kochasz, wyobraź sobie tę osobę teraz. Żart? Sama sobie odpowiedz.
Ja nie rozumiem tej całej miłości do Boga. Może po prostu musze dorosnąć.Może przyjdzie okres w moim zyciu kiedy inaczej na to spojrzę.
tematem jest: Kim jest Bóg? Może dla Mnie jest gejem? Mam prawo tak sądzić przecież,nie?
Ale i tak przepraszam wszystkich nie wiedziełam,że mogę kogos tym urazić. ; )
staram się zrozumiec tą 'niesmaczność' żartu, ale od kiedy gej jest słowem
hook napisał/a:
A teraz ty zrozum że ktoś (żartowniś) używa określeń nacechowanych negatywnie
idąc dalej to czy gdzieś nie jest napisane tak, że Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo, czyli idąc dalej, tworząc i osoby homoseksualne, więc jest też i gejem, ale będąc bytem niematerialnym i wszystkoogarniającym jest też i nie-gejem, czyli tak naprawdę powiedzenie, że Bóg jest gejem, nie jest chyba sprzeczne z tym co zostało o nim napisane w Biblii
(chyba, że mi się coś pomyliło, ze tak jest napisane to od razu się z tej tezy wycofuje)
Stworzył na podobieństwo - sądzę zauważasz tą drobną różnicę. Stworzył nas podobnych ale nie równych sobie. Są więc między nami a Bogiem różnice, jakie? np. grzech.
Norbert napisał/a:
czyli idąc dalej...
Tutaj błędnie wnioskujesz. Ponieważ przyjąłeś błędne założenia powyżej.
Norbert napisał/a:
powiedzenie, że Bóg jest gejem, nie jest chyba sprzeczne z tym co zostało o nim napisane w Biblii
Proponuję otworzyć Biblię i poczytać.
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Przeczytałam waszą rozmowę i uważam, że hook ma rację.
A poza tym mówienie, że Bóg jest gejem jest trochę nie na miejscu..
Gdyby Boga nie było, to kto stworzyłby świat, a przede wszystkim - kto stworzyłby NAS???
Rozumiemy żarty. A teraz ty zrozum że ktoś (żartowniś) używa określeń nacechowanych negatywnie wobec Osoby którą kochasz, wyobraź sobie tę osobę teraz. Żart? Sama sobie odpowiedz.
Według ciebie słowo "gej" jest nacechowane negatywnie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum