Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: hook
2010-02-17, 11:30
Kościół, za i przeciw.
Autor Wiadomość
Meredith 



Dołączyła: 17 Cze 2006
Wysłany: 2009-08-10, 21:12   

Moth napisał/a:
Można szanować wiarę innych ludzi, co nie zmienia faktu, że ateista, który stoi obok i widzi obrządki, te są dla niego niegroźną "głupotą", lub - jeżeli owijać treść w kolorowy papierek - rytuałem pozbawionym sensu, ewentualnie zwykłą stratą czasu.

Dla mnie to pic na wodę. ;p No z jednej strony niby wierzącego szanuje, a z drugiej patrzy jak na głupiego. ;P
Wydaje mi się, że osoby wierzące są trochę dyskryminowane. Patrzy się na nie z pobłażliwością, jak na - właśnie: niegroźną głupotę. A w sumie dlaczego? Przecież przekonania religijne są sprawą prywatną, to kwestia światopoglądu. To, że ktoś wierzy w Boga nie oznacza przecież, że ktoś jest głupi, niewykształcony, ma niskie IQ itp. A mimo wszystko patrzy się na niego jak na niepoprawnego idealistę...
Jasne, są ludzie w życiu których religia nie gra większej roli. Ale czy tak ciężko zrozumieć, że jednak dla kogoś to jest ważne?


A po drugie... Czy każdy wierzący musi od razu być teologiem?
 
 
Norbert 


Dołączył: 05 Kwi 2009
Skąd: Puławy
Wysłany: 2009-08-10, 21:43   

Może i ja dorzucę swoje 3 grosze do dyskusji.

Konkretnie co do tego, że dużo młodych ludzi odchodzi od Kościoła. Myslę, że duża rola w tym samego obrządku mszy świetej, która hmm jak kiedyś chodziłem do koscioła jako dziecko w podstawówce, to się na mszy po prostu nudziłem. Strasznie dużo ludzi, którzy śpiewają smetne piosenki, właśnie te wizerunki cierpiącego Chrystusa, które są w pewien sposó straszne, chłód i te półgodzinne kazania, które były po prostu nudne. No ale to punkt widzenia dziecka.

Później zniecheciło mnie co innego, wiadomo, zbliża sie bierzmowanie i ta cała atmosfera z zaliczaniem mszy i że trzeba byc bo jak nei to się nie zostanie dopuszczonym. Motywujące? Raczej demotywujące, tak jakby tym że się zaliczyło wszystkie mszy i wszystkie spowiedzi, się lepiej przygotuje do bierzmowania, niż tym, że się rzeczywiście zrozumie to dlaczego chce się tam iśc.

W ogóle cała msza święta, jest jak dla mnie trochę taka straszna, przynajmniej u mnie w kościele. Nie ma tam tej radości i miłosierdzia. Naprawdę jak czasem zdarza mi się byc na mszy świetej z jakis tam okazji to naprawde nie czuję tam tego miłosierdzia, tej radości życia, tylko taka sztuczna powagę.

Kiedyś poszedłem na koncert gospel do tutejszego domu kultury, jak sie okzala koncert byl organizowany przez babtystów i w przerwie było kazanie. Wygłaszał je jakiś młody murzyn, który przez cały koncert siedział skupiony w pierwszym rzędzie i przeżywał tą całą muzykę, modląc się. Czesc ludzi wyszła, chyba Ci którzy przyszli tylko na koncert, babtyści zostali, no i została jeszcze czesc ludzi, którzy chcieli posłuchac. Jako, ze byłem ciekawy tego co to bedzie zostałem. I powiem, że to było najlepsze kazanie na jakim bylem w życiu, tam było tyle radosci tyle takiej pasji i takiej chrzescijankiej milosci, ze jak wyszedlem z koncertu to rzeczywiscie bylem taki pelen pozytywnej energii.

W ogóle tak od kilku lat, stale poszukuje takiego swojego religijnego miejsca. Czytałem o różnych religiach, niektóre nawet próbowalem, ale jakos nie potrafię się odnalezc. W sumie nei czuje sie ani ateista ani wierzacym, a próbowalem sie blizej przyjzec chrzescijanstwu, buddyzmowi, a nawet zachaczylem o neopoganstwo, które jak do tej pory najbardziej mnie zainteresowalo, ale jeszcze musza przeczytac troche ksiazek bo jedna pozycja to za malo.

A co do szacunku dla ludzi wierzacych i neiwierzacych. To ja osobiscie podziwiam ludzi którzy sa wstanie układac sobie życie, miec jakies nakazy zakazy i obowiazki dla Boga, którego istnienia nie mozna udowodnic, bo ja tak nei potrafię.
 
 
 
hook 



Dołączył: 15 Cze 2006
Wysłany: 2009-08-10, 22:00   

Norbert: Interesująca historia, ja w twoim wieku zupełnie nie interesowałem się religią. Co mogę doradzić, to poszukać wspólnoty - praktykowanie religii w samotności jest bardzo trudne, w moim przypadku zwrot nastąpił w chwili zetknięcia się z osobami głęboko zaangażowanymi w życie Kościoła - Duszpasterstwo Akademickie. Być może myślisz o podjęciu studiów - warto wtedy pójść do najbliższego D.A. i zorientować się co ono tobie może zaoferować.. w moim przypadku całe moje życie przewróciło się do góry nogami.

17.02.2010 Edycja moderatora : Wypowiedzi nie związane z tematem działu zostały przesunięte tutaj: http://www.grunge-forum.c...jest-vt2440.htm
Prywatne wypowiedzi dotyczące użytkowników zostały usunięte. Proszę przestrzegać regulaminu forum. Proszę wypowiadać swoje poglądy w przeznaczonym do tego celu miejscu.
_________________
Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group