Wysłany: 2010-04-21, 23:46 Pytania Norberta - zagrożenia wiary itp.
Ja dzisiaj miałem spotkanie z egzorcystą w szkole i w sumie fajnie gadał, opowiadał o różnych przypadkach co miał, o cudach, których doświadczył i tak było fajnie aż do momentu kiedy ostatnie dziesięć minut jego wypowiedzi ograniczyło się do stwierdzenia, ze heavy metal, sex i leki homeopatyczne (to akurat wyszło jak ktoś o nie zapytał) powodują otwieranie się na złego ducha i przez to można zostać opętany.
Może było za mało czasu żeby to rozwinął dokładnie o co chodziło, może to dlatego, że miał 80 lat, ale jeszcze ten sex i metal zrozumiem, ze można tak uważać, szczególnie dlatego, że jest księdzem, ale leki homeopatyczne? wtf? mógłby mi to ktoś wytłumaczyć? :)
Później gadaliśmy z kolegami i mi się taki wniosek nasunął, apropo tego, że jest jeden Bóg i że jak ktoś wierzy w inne religie to tak jakby wierzył w tego samego Boga co katolicy tylko, że pod inna nazwa - tak na religii kiedyś mi mówiono
I tak sobie pomyślałem, że z tego stwierdzenia wywodzi się mniej więcej to przekonanie o tym, że jak mówi się o kwestiach wiary to się traktuje to jako niepodważalną prawdę, tylko że tak mi się skojarzyło, ze powiedzmy, że jest sobie człowiek który wierzy w np. boga x i on jest gorliwy i wierzy tak na 100% i sobie powiedzmy przyjeżdża do Polski przychodzi do kościoła i sobie tak mówi " o, oni się modlą niby do tego swojego Boga, tylko,ze ja wiem, że to jest ten mój bóg x tylko, że pod inną postacią". Na co ludzie z kościoła "nie, nie my wierzymy w Boga i wiemy, że istnieje, a Ty wierzysz w boga x tylko, że to jest ten nasz Bóg tylko, że pod inną postacią". No i teraz kto ma rację, albo kto mówi prawdziwszą prawdę?
No i tak to jest z kwestiami wiary, moim zdaniem możemy w coś jedynie wierzyć, a po której stronie jest prawda, tego nikt nie wie.
Tak samo jak z cudami, też mnie wzięło na refleksję, że do takiego uzdrowiska we Francji (nie pamietam nazwy) przyjeżdża rocznie no przynajmniej z milion ludzi i oni tam liczą że po wypiciu wody z jakiegoś źródła przy którym objawiła sie Matka Boska i wtedy ozdrowieją, w historii podaje się ze jest tam ileśtam przypadków uzdrowień w ciągu kilkudziesięciu lat działalności (kilkadziesiąt albo kilkaset) i teraz tak jak ktoś przyjeżdża i go uzdrowi mówią wszyscy, że cud. Jak te miliony przyjeżdżają i nie zostają uzdrowieni no to ciężka droga, Bóg na jakieś próby nas wystawia to ma jakiś głębszy sens itp. I teraz tak mówi się o tych cudach a nie o tych milionach dróg pełnych cierpienia. No i teraz odwieczne pytania dlaczego Ci nieliczni tylko? A może to autosugestia? No i mnie odwiecznie nurtuje dlaczego tak pięknie mówi się o tej drodze o tym, że ma wszystko sens, jak się nie uzdrowi i że to ma jakieś większe znaczenie, skoro tak bardzo podkreśla się nie te miliony dróg tylko właśnie te cuda i ludzie tam jeżdżą nie dla tej drogi pełnej cierpienia tylko z wiara w nastąpienie cudu.
Odnośnie leków homeopatycznych - nie wypowiadam się, ze słyszenia wiem że nazywanie tego lekiem to nadużycie, żaden szanujący się lekarz ci tego nie przypisze.
Norbert napisał/a:
jest jeden Bóg i że jak ktoś wierzy w inne religie to tak jakby wierzył w tego samego Boga
Tak nie jest. Owszem, Bóg jest jeden (w trzech osobach). W religiach chrześcijańskich (prawosławni, protestanci) jest z grubsza jak mówisz. Natomiast pozostałe religie nie mają nic wspólnego z Bogiem w którego wierzą katolicy.
Norbert napisał/a:
No i tak to jest z kwestiami wiary, moim zdaniem możemy w coś jedynie wierzyć, a po której stronie jest prawda, tego nikt nie wie.
A pomyśl, gdybyś miał 'jedynie' wiarę taką, że mógłbyś góry przenosić - wierząc Jezusowi, można taką mieć i takie rzeczy robić (a jest to 'mała' wiara). Zastanawiam się, co można by zrobić gdyby się miało wiarę dużą:)
Norbert napisał/a:
No i teraz odwieczne pytania dlaczego Ci nieliczni tylko? A może to autosugestia? No i mnie odwiecznie nurtuje dlaczego tak pięknie mówi się o tej drodze o tym, że ma wszystko sens, jak się nie uzdrowi i że to ma jakieś większe znaczenie, skoro tak bardzo podkreśla się nie te miliony dróg tylko właśnie te cuda i ludzie tam jeżdżą nie dla tej drogi pełnej cierpienia tylko z wiara w nastąpienie cudu.
Czy autosugestia? Chciałbym tak:) Pomyśleć i mieć.
Odnośnie uzdrowień cóż, wielu jedzie o uzdrowienie ciała a wyjeżdża z uzdrowionym duchem i na odwrót. Nie wiem co mam ci napisać, podobno za czasów pierwszych chrześcijan uzdrowień było więcej, może przyczyną jest brak wiary ale o to akurat powinieneś się Boga zapytać czemu uzdrawia nielicznych.
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
ale leki homeopatyczne? wtf? mógłby mi to ktoś wytłumaczyć? :)
Homeopatia polega na stosowaniu minimalnych dawek środków, które w większych dozach wywołują objawy podobne do danej choroby, więc na dobrą sprawe le niby-leki nie powinny działać. Niektóre firmy "farmaceutyczne" w procesie produkcyjnym posługują się magią. Wiem, że to słowo może wywołać na twarzach niektórych uśmiech pobłażania i kojarzyć się ze średniowieczem, ale ona istnieje i zawsze jest niebezpieczna. Ponadto koleś, który wymyślił homeopatię należał do sekty i jak sam oświadczył - homeopatia powstała dzięki informacjom przekazanym mu podczas seansów spirytystycznych
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum