lub słaba psychicznie, badz doznajaca samych nieszczesc w zyciu.
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
słaba psychicznie, ponadto nie stara się tego zwalczyć... ucieka w najłatwiejsze z możliwych rozwiązań, zamiast udać się do kogoś, kto ma doświadczenia w rozwiązywaniu takich problemów, delikatnie ujmujac emocjonalnych... potrafi pomóc, ma odpowiedni wpływ. Nie rozumiem!
_________________ "Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na miarę jego zdolności."
zawsze uwazałam ze to ucieczka...
ktos ma duzy problem... i ucieka od tego problemu najdalej jak tylko moze.
Ale człowiek ktory popelnia samobojstwo to totalny egoista.
_________________ "Jesteś roztańczonym pyłem tego świata"
lub słaba psychicznie, badz doznajaca samych nieszczesc w zyciu.
no tak ale nie zmienia to faktu że osoba która nie potrafi sobie z życiem poradzić nie jest chora psychicznie, bo jest jak popełnia samobójstwo to już widać że z nią nie tak
chora psychicznie co poprostu ma słabą/osłabioną psychike i nie potrafi sobie z nią poradzić
Może nie tyle nie potrafi sobie poradzić ze swoją psychiką, co z życiem. Samobójca to osoba może egoistyczna, może chora, może słaba psychicznie... Jedno jest pewne. Jest to osoba, która potrzebuje pomocy, potrzebuje żeby ktoś wyciągnął do niej pomocną dłoń, przytulił, zanim dojdzie do nieszczęścia. Samobójcy zazwyczaj przed zabiciem siebie dają sygnały, że o tym myślą, że jest im źle. Szukają pomocy wśród znajomych, a kiedy jej nie znajdują, targają się na swoje życie. Obserwujcie swoich znajomych, może uda się Wam uratować komuś życie.
_________________ Możesz żyć na marginesie, ale żyj tak, aby nie krzywdzić innych.
W wielu przypadkach próba popełnienia samobójstwa jest wołaniem o pomoc. Osoba ta, do ostatniej sekundy czeka na jakąkolwiek inicjatywę ze strony innych. Niestety często jest juz za późno.
_________________ Io sono il Lupo, impronte sulla neve, impronte presto cancellate...
...bue bue bue...
...ja nic nie wiem...nie mam nic do powiedzenia...
Mabh w 100 % się z Tobą zgadzam, nic dodać, nic ująć...
Apropos samobójstwa, to w sylwestra powiesił się na strychu tata mojego kolegi Mirka... Szkoda mi Mirka, bo teraz praktycznie został sam z babcią, to ona zastępowała mu zawsze matkę, która zmarła przy porodzie... Ale jego tata leczył się wcześniej psychiatrycznie, więc może dlatego tak to się skończyło... Taki człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy, jaki ból czyni innym, a szczególnie najbliższym odchodząc z tgo świata żywych... Trzeba myśleć nie tylko o sobie...
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Ale jego tata leczył się wcześniej psychiatrycznie, więc może dlatego tak to się skończyło... Taki człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy, jaki ból czyni innym, a szczególnie najbliższym odchodząc z tgo świata żywych... Trzeba myśleć nie tylko o sobie...
Masz rację, że samobójstwo trąci egoizmem. Ale nie potępiajmy tych ludzi, którzy to zrobili, sądzę, że myśl o tym, co przeżyją ich bliscy, napawa ich jeszcze większym poczuciem winy. Ja tu mówię o tych, co się zabili z choroby, bólu psychicznego, którzy nie widzieli wyjścia dla siebie, a nie o fanatycznych nastolatkach, którzy odstrzelili się, bo Kurt zginął.
Jeśli ten człowiek był leczony psychiatrycznie, to należy mieć na to wzgląd. Choroby i zaburzenia psychiczne, nerwice, zaburzenia osobowości, itp., to jest naprawdę zjebana sprawa. A leczenie psychiatryczne to jest leczenie syfa pudrem i bardzo często poważnie szkodzi.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Wiem, wiem, ja nie potępiam takich ludzi, którzy to zrobili (mówię tu o ludziach chorych, bądź takich, którzy naprawdę mieli powody do załamania i mogło to wpłynąć na ich psychikę). Takim ludziom trzeba tylko współczuć, że być może w porę nie otrzymali oparcia lub też nie mieli do kogo się zwrócić. Nie wiem czy jasno wcześniej się wyraziłam...
Natomiast jeśli chodzi o śmierć tych nastolatków z powodu Kurta, o których wspomniałaś, to nazwę to wielkim egoizmem, myśleniem tylko o sobie i nie liczeniem się z konsekwencjami... Nie myśleli o swojej rodzinie, a przede wszystkim o rodzicach, którzy z pewnością najbardziej przeżywają utratę swojego dziecka... Na pewno obwiniali się za to, że ich dziecko popełniło samobójstwo, że nie znalazło w nich oparcia, że nie mogli w porę zadziałać i że są złymi rodzicami. Poprostu miałam na myśli, że tacy nastolatkowie (i oczywiście nie tylko oni, ale wszyscy) powinni przed chęcią odebrania sobie życia pomyśleć o najbliższych, o tym jaki to będzie dla nich wielki cios i chyba najważniejsze: czy nie spowoduje to utraty życia kolejnej osoby - można się domyślić jakie myśli będzie miała matka czy ojciec, nie wiadomo czy nie skończy się to kolejnymi samobójstwami, zawałem czy czymś w tym stylu. A znam takie sytuacje, że nie skończyło się na samobójstwie jednej osoby, a pociągnęło za sobą kolejne, zamieniając to wszystko w horror. Może gdyby większość osób, która chce się zabić mocno pomyślała o konsekwencjach, to byłoby mniej takich przypadków.
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Sabcia100, co do tych nastolatków to uważam, że masz rację. Ja bym trochę uprościła: dla mnie, taki fanatyzm jest objawem totalnego skretynienia.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum