Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Symbole religijne czy dziedzictwo kulturowe?
Autor Wiadomość
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-11-12, 07:02   

Cytat:
I tu masz racje... i to mnie boli. W konstutucji europejskiej powinno być napisane o korzeniach naszej kultury bo kościół miał ogromny wpływ na nasze dzieje.

Tajest. Nie wiem jak Ty to odbierasz, ale dla mnie to byłby świetny wstęp do stworzenia chrześcijańskiego odpowiednika szariatu. A to chyba nic dobrego, hm?
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2009-11-12, 09:48   

Jumper UE nie jest państwem tylko związkiem niezależnych państw (zależnych w sumie jedynie w dużym stopniu gospodarczo) ale co racja to racja podkreśla swoja laickość tyle że traktaty to nie to konstytucje państwowe a co za tym idzie bazujące na nich państwowe prawa karne, cywilne, administracyjne itd.
Podobno UE chciała jednej konstytucji, ale choćby Wielka Brytania mądrze broniła swojej niezależności, bo mają te swoje inne miary czy lewe kierunki jazdy itd. a Anglicy są bardzo wyczuleni na punkcie swojej obyczajowości, kultury i wchodzenia w nią z butami.
Ale dość o tym, co chcę rzec - to że najsilniejszymi "umocowaniami" prawnymi w Unii są traktaty - oznacza że prawo MUSI być w ogólnonarodowej społeczności traktowane luźno i delikatnie zwlaszcza w sferze kulturowej, bowiem brak wolności kulturowej i tożsamości państw formalizujemy powoli Stany Zjednoczone Europy do czego to niektórzy dążą, a na co się nie zanosi w najbliższej przyszłości wobec krytyki - zwłaszcza Kaczyńskiego jak i niechęci Gordona Browna do wzmacniania pozycji Unii ponad pozycją państwa poprzez ujednolicanie sfer życia, kultury, prawa. Juz mamy godło, flagę, nieformalną stolicę Europy, wspólne wzmocnione granice, Trybunał itd. nie wszystko w tym jest zle ale nie róbmy z siebie takich kompletnych europejskich libertarian, bo to prowadzi do niczego, zatarcia interesującej subiektywnej historii każdego z państw z osobna, wlasnego światopoglądu, względnego patriotyzmu potrzebnego dla własnej wartości, niekoniecznie dla masowej wzniosłości itd.
Dlaczego zacząłem od tych wszystkich pierdół?
Chciałem nakreślić co ma Unia do Wlochow czy Polaków, co nie znaczy że jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem wiszących na ścianach krzyży.
Krzyż jest rzeczywiście rownież symbolem kulturowym, aczkolwiek po pierwsze primo - Włochy nie są laickim krajem tylko katolickim, wg własnego prawa za takie się uważają i za takie są uważane i trudno się dziwić - Rzym -> Watykan itd.
Następnie - in stytucje powinny być wyodrębnione - tzn. szkoła laicka - to szkoła laicka - i zachowanie wszystkich norm i praw broniących czyjejś laickości. Ciężka interpretacja, raz że to jest wyjątkowo mocno nakreślone wloskie dziedzictwo kulturowe, a dwa - kraj bardzo tolerancyjny. Nie dziwiłbym się Francji, tam są zabronione jakiekolwiek symbole religijne, tym samym akcentuje to neutralność tego państwa wobec wiary, ale w osobnym przypadku Włochow, myślę że argumenty były za słabe by ten proces miał się skończyć tak jak się skonczył.
W Polsce to też miałoby kiepskie podstawy do wyegzekwowania, głównie dlatego że w historii Polski w ciągu setek lat przewijali się u nas w dominującej liczbie innowiercy tacy jak wyznawcy judaizmu - prawosławia już nie wliczam bo krzyz jest akurat takim samym symbolem dla nich jak dla katolików i jest to jedna wspólnota zwana chrześcijaństwem.
Myslę że status kraju ma większe i dominujące znaczenie.
Teraz jest moda na równouprawnienie mniejszości narodowych i religijnych, i paradoksalnie mają oni więcej praw od nas, bowiem jest ich mniej, myslę że rozumiecie o co mi chodzi. Biały białego naganie do pracy i nie kryje niezadowolenia w postaci niecenzuralnych słow - pomyślcie o analogicznej sytuacji tyle że - biały kontra czarny.
Ot prawa mniejszości.
Jest statut religi państwowej w krajach? Jest. To jest najważniejsze prawo, nie jakieś kombinowanie na szczeblu UE ktora zawsze będzie bronić rowności bo taki jest jej ostateczny cel, ujednolicenie pewnych norm, praw itd.
 
 
Jumper 


Dołączył: 15 Cze 2006
Wysłany: 2009-11-13, 01:06   

karl napisał/a:
Cytat:
Krzyż znaczy wiele i porównywanie go do kubusia jest nie na miejscu.

wiec czemu uwazasz że usunięcie go z tej szkoły jest w porządku? Jakaś niekonsekwencja mi tu śmierdzi... ale przynajmniej na ortografii sie znasz.


Bo Kubuś to bajka.A krzyż to symbol wiary.Nie każdy Włoch jest wierzącym , więc po co w zestawie do każdej klasy dodawać krzyż.Jeżeli wszyscy chcą by wisiał krzyż w danym pomieszczeniu to niech go sobie powieszą.Ale krzyż nie powinnien być obowiązkowym "wystrojem sal publicznych".

jordi napisał/a:
Jumper UE nie jest państwem tylko związkiem niezależnych państw

Tylko ,że więcej praw uchwalanych jest w Brukseli niż w Warszawie.

Cytat:
Zatarcia interesującej subiektywnej historii każdego z państw z osobna, wlasnego światopoglądu, względnego patriotyzmu potrzebnego dla własnej wartości, niekoniecznie dla masowej wzniosłości itd.


Przecież te sprawy nie mają nic wspólnego z tym ,że UE staje się powoli państwem.
UE stara się nie wpływać na światopogąd(właśnie dlatego wynikła ta sprawa ze zdjęciem z krzyża).A systemy edukacyjne ustalają poszczególne państwa.Wyjaśnij mi zatem o co Ci dokładnie chodziło.

Cytat:
Teraz jest moda na równouprawnienie mniejszości narodowych i religijnych, i paradoksalnie mają oni więcej praw od nas, bowiem jest ich mniej, myslę że rozumiecie o co mi chodzi.


Czy chcesz powiedzieć ,że mniejszość powinna mieć miejsc praw, dlatego ,że jest ich mniej.Starasz się dzielić prawa na głowę?
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2009-11-13, 08:54   

Jumper napisał/a:
Przecież te sprawy nie mają nic wspólnego z tym ,że UE staje się powoli państwem.

tu akurat odnosiłem się do społeczności, do czego to prowadzi zbyt dowolne interpretowanie przepisów, a co do wpływow UE to rowniez się nie zgodzę, "wpływanie na świadomośc narodową" to niwelowanie choćby zróznicowań na roznych płaszczyznach, np i przede wszystkim kulturowych
nie twierdzę że Unia robi zamach na umysły Europejczyków, ale chyba tylko dlatego że jeden sprzeciw danego kraju powoduje brak wejścia w życie jakiegoś traktatu, w chwili kiedy w UE przejdą na bardziej demokratyczny system zarządzania, glosowania itd. to mozna mówić o Stanach Zjednoczonych Europy, bo nie będzie większych problemow w uchwalaniu spraw ktore dziś stanowia problem i podziały. A dobrze wiemy że więcej bogatych krajów jest mocno zintegrowanych w Unii i raczej tylko Wyspy Brytyjskie czy Hiszpania ratuja nas przed pożarciem, bo z nimi Europa się liczy.

Jumper napisał/a:
Czy chcesz powiedzieć ,że mniejszość powinna mieć miejsc praw, dlatego ,że jest ich mniej.Starasz się dzielić prawa na głowę?

demokracja to władza większości a nie mniejszości, to chyba oczywiste, władza wybierana przez lud dla ludu, nie twierdzę że jest to idealny ustrój ale jak to się popularnie mówi "nie wymyslono lepszego", w niewielu sprawach myslę konserwatywnie, ale dla mnie nielogiczne zabierac z sali cos co ma jakąś wartość kulturową, chyba że jasno i wtraźnie szkoła akcentuje swoją świeckość to nawet najdrobniejszy taki symbol mógłby być zakazany, ale wszelkie instytucje w takim razie powinny być mocno sprecyzowane odnośnie swojego statutu społecznego, wyznaniowego itd.

Jestem za wyodrębnieniem instytucji, nazywanie rzeczy po imieniu, we Francji jest konkret. Może powinniśmy się zastanowić nat kościołami w naszych miejscach zamieszkania, przy skupiskach, osiedlach? Bo np. bedzie mi przeszkadzać i godzić we mnie fakt iż w pewne dni roku głośno sobie śpiewają i masowo odprawiają jakieś obrządki i ceremoniały idąc z krzyżem i megafonem ulicami. Chadekiem nie jestem ale litości, wybaczcie ;] Albo ktos kiedys idąc za przykladem krzyzy wpadnie na pomysł taki że mu nie pasuje 25 grudnia - sklepy mu zamykają, bandy dzieciaków drąc się stukają i dzwonia mu do drzwi co kilka minut, zmiana nazwy z Św. Mikołaja na - Mikołaja itd.

Przecież uparcie przedstawiając przeciwstawne stanowisko da się znaleźć odpowiednie argumenty bazując na wygranej sprawie z symbolami religijnymi.
We Włoszech nawet już nie chodzi o znaczenie symbolu tylko jego popularność, a idę o zakład że w wielu ateistycznych domach są symbole religijne, głownie katolickie.

Myslę że jest to temat na własne postrzeganie i interpretację, dla jednych cos juz będzie nawiazaniem do religii dla innych jedynie przedmiotem o możliwym domyśle ale traktowanym swobodnie. Dla jednych podstwaą do jego zdjęcia będzie statut instytucji, dla drugich podstawą musi być statut panstwa a dla jeszcze innych hehe - statut Unii wobec wyznań itd.

Nie będę się już nad tym rozwodzić, dla mnie - mozliwie obraźliwy przedmiot dla innowiercy, ale nie w tak mocno katolickim kraju jak Włochy, gdzie religia jest POWIĄZANA z kulturą więc JEJ CZĘŚCIĄ.
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-11-14, 15:27   

Szczerze? Nie czaję po co robić awanturę o wiszący krzyż. Aż tak to daje po oczach ateistom, Muzułmanom, czy wyznawcom Latającego Potwora Spaghetti? Skoro nie wierzą lub nie uznają - co im przeszkadzają dwa patyki wiszące na ścianie?

Cholera, tak jakby większych problemów nie było na świecie. Opsrywanie się, bo ktoś krzyżyk powiesił, straszne.

Parę dni temu poznałem pewnego Palestyńczyka. W sumie dość sporo z nim rozmawiałem. Facet nie pije - zabrania mu religia. Nic sobie nie robił z tego, że mój podchmielony kolega robił uwagi na temat tego, że "Allah nie patrzy, można chlać". Uśmiechał się tylko, a na koniec powiedział mi, że dla niego nie jest ważne, czy człowiek jest biały, czy czarny, jak nazywa swojego boga i czy w ogóle w niego wierzy. To tak intymna sprawa jak fetysz w łóżku i pamiętnik w szufladzie biurka. Także generalizowanie, że "Muzułmanin na złe słowo o swojej religii rozpocznie osobisty Jihad" to idiotyzm, za to bardzo chętnie się go popularyzuje w mediach, szerząc stereotyp.

A to, że trafiają się fanatycy z jednej i z drugiej no i z trzeciej - ateistycznej - strony, to już problem głupoty ludzi, którym chyba za dobrze się wiedzie, skoro roztrząsają problemy wiszącego krzyża, przy jednoczesnym braku symbola półksiężyca, tudzież wielkiego proporca z wyszytym złotą nicią tekstem autorstwa Marksa - "religia to opium dla mas".
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2009-11-16, 16:43   

http://www.wykop.pl/ramka...zyzy-w-szkolach :)
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-11-16, 16:47   

I prawidłowo. Urzędasy z UE powinni się nauczyć, żeby nie wpychać wszędzie swoich białych kołnierzyków.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Yasminne 



Dołączyła: 26 Lip 2010
Wysłany: 2010-07-27, 20:23   

Pozwolę sobie skopiować swój post z tematu który sama założyłam - omyłkowo

W moich oczach sprawa wygląda tak: do tej pory nikomu krzyże nie przeszkadzały, ale nagle jakiemuś zagorzałemu ateiście/wrogowi chrześcijan(już nawet nie pamiętam, od kogo to wyszło) zaczęło się nudzić więc wymyślił, że krzyże naruszają jego wolność religijną i prawa do własnych poglądów. Ja osobiście nie jestem szczególnie wierząca, zresztą moją poglądy dokładnie można poznać w temacie o wierze, ale mimo to nie rozumiem całej tej afery. Krzyż to krzyż, z tego co się orientuję większość państw europejskich to kraje chrześcijańskie(w Polsce oficjalnie 90% obywateli to osoby wierzące, w praktyce jakieś 80%), zatem własnie usuwanie krzyży jest mniejszą lub większą ingerencją w wiarę. Cała ta sprawa to jakieś chore szukanie dziury w całym, problemu tam gdzie go nie ma. Sama nawet nie zwracam uwagi, czy w moim otoczeniu są krucyfiksy czy też nie, po prostu jest mi to obojętne. Mam z kolei znajomych, którzy odwiedzając nowe miejsce od razu sprawdzają, czy może krzyż nie jest schowany w piwnicy pod budynkiem. Strasznie mnie to bawi. Rozumiem, że ludzie chcą walczyć o swoje racje, poglądy, prawa, ale to już jest lekka przesada, Tak samo stało się z feministkami - od walki o, faktycznie potrzebne, równouprawnienie do kompletnie bezsensownego sporu o to, czy staniki w jakiś sposób naruszają godność i wolność kobiety...
_________________
Ona jest czernią i bielą,
Ona jest smutkiem i nadzieją
Ona ostatnią Bogu wybranką
Moją sekretną siostrą i kochanką
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group