5 część książek o Feliksie Castorze Mike'a Careya, paranoik zombie, kobieta - demon, egzorcysta, suuuper w sam raz na przerwę w "Ludziach Bezdomnych" :)
Oprócz tego "Potulną" Dostojewskiego (jakoś lubię jego dziwne postacie z psychologią złożoną), czeka na mnie jeszcze parę lektur więc sobie zrobię trochę wolnego od swoich książek... (:<)
"Wielkie wygrane", Cortazara. Ciężko było zacząć, ale wciągnęła na amen. Temat to niby trywialna podróż statkiem, na którą pojechali zwycięscy pewnej rządowej, argentyńskiej loterii. Całość jest jednak dużo głębsza nawet niż rzeka, którą płyną bohaterowie.
Także czytam do szkoły "Zbrodnię i karę". Kiedy zaczynałem ją czytać, podchodziłem do niej z niechęcią, ale trzymam się zasady czytania wszystkich lektur obowiązkowych. Jednak po paru godzinach wciągnąłem się w ten zepsuty i brudny Petersburg : ). Psychologia sądowa jest bardzo fascynująca.
Ostatnią przeczytaną przeze mnie książką były "Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Jest to dokument szczegółowo relacjonujący przebieg oraz metody walki członków Małego Sabotażu i dywersji w pierwszych latach II wojny światowej. Oparta jest na autentycznych wydarzeniach z okresu okupacji niemieckiej Warszawy podczas II wojny światowej.
Przyznam, że lektury szkolne zawsze omijałam szerokim łukiem, jednak ta książka wydawała się na tyle interesująca, że postanowiłam przeczytać. Nie żałuję. Świetnie napisana, szybko się czyta. :)
Aktualnie czytam książkę "Pachnidło" Patricka Süskinda, a później zabieram się za "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku" Romy Ligockiej i "Szalone misje II Wojny Światowej" Williama Breuer'a.
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
Pachnidło jest naprawdę dobre :) Ciekawa jestem Twoich wrażeń. A jeśli spodobały Ci się "Kamienie na szaniec" to zachęcam do "Kolumbów" Bratnego. Jak masz ochotę, to poczytaj: http://tea-with-milk.blog...kolumbowie.html
_________________ "Słowami również można dotykać, nawet czulej niż dłońmi."
Książka dziennikarzy „Newsweeka” Grzegorza Indulskiego i Marka Kęskrawca, przedstawia nam toczącą się wojnę w Afganistanie w sposób w jaki nie pokazują tego żadne gazety i opracowania. Napisana w formie reportażu w żadnym miejscu nie pozwala sobie narzucić poprawności politycznej. Przystępny i ciekawy język, sprawia, że publikacja wciąga i daje nowy ogląd na sprawę. Niejednokrotnie wystawiając też poglądy czytelnika na poważną próbę.
„Afganistan. Po co nam ta wojna?” jest wolna od oficjalnych relacji mających często niewiele wspólnego z prawdą. Przedstawia ona faktyczne dane o przygotowaniu polskiego kontyngentu oraz odsłania brutalną i przykrą prawdę o chorych mechanizmach działających w naszej armii.
Autorzy nie boją się stawiać kontrowersyjnych tez i przytaczać faktów, które znane szerzej na świecie rzucały by całkowity cień na NATOwską inwazję. Wyraźnie pokazują, że ustalony przez zachodnie media podział na dobrych i złych w tym konflikcie nie jest tak żelazny i obie strony nie są tylko czarne lub białe.
Poznajemy prawdziwe kulisy konfliktu podróżując z autorami po tym niezwykłym kraju. Czytamy relacje świadków i z niedowierzaniem czytamy rzeczy obnażające prawdziwe zamiary względem Afganistanu, administracji Busha.
Dzięki przejrzystemu przedstawieniu kultury i zarysowi historii tego kraju, zbliżamy się do zrozumienia przyczyn konfliktu i trudności z jego opanowaniem. Bardziej niż wielu ludzi czerpiącym źródła wiedzy z doniesień prasowych, stajemy się świadomi prawdziwego podłoża tej wojny oraz niepowodzeń jakie spotykają siły koalicji i błędów jakie popełniają.
Pozycja obowiązkowa, dla osób odważnych, które nie boją się zachwiania swojego światopoglądu. Szczególnie szokująca może wydać się dla tych, którzy wierzą w oficjalne intencje stron konfliktu.
ulubiona książka? zdecydowanie Wilk Stepowy H.Hesse. Świetnie skonstruowana postać, fabuła, w której szaleństwo zderza się z racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. Polecam każdemu.
Ja ostatnio skończyłem czytać "Ballada o dziwnym zespole" i jest to książka którą można polecić każdemu kto interesuje się zespołem Dżem. Teraz czytam "Kult Kazika" i też jest ciekawa, chociaż przedstawia Polskę PRL w innym świetle niż pierwsza książka. Z książek dotyczących muzyki, zespołów, subkultury mogę polecić:
"Rysiek" J. Skaradziński
"Przystanek Woodstock. Historia najpiękniejszego festiwalu świata" J. Owsiak, J. Skaradziński
"Hipisi. W poszukiwaniu ziemi obiecanej" K. Jankowski
Natomiast jeśli chodzi o literaturę "niemuzyczną" to na pierwszą myśl przychodzą mi książki autorstwa Suworowa, Cejrowskiego oraz niedawno przeczytane książka "Szukam męża, szukam żony". Romansidło ale napisane zabawnym i ciekawym językiem.
Ostatnio skończyłam czytać "Czwarte niebo" Sieniewicza. Urzekła mnie ta książka, ze względu na wspaniały opis Olsztyna.
Rozgrywająca się na pograniczu jawy i snu historia młodego, wyalienowanego polonisty. Zygmunt Drzeźniak spędza czas na rozmyślaniach, a jego ulubionym zajęciem jest obserwacja nieba i szczegółowa analiza przebogatego świata chmur i chmurek. Pewnego wieczoru, stojąc na kominie z rękoma zanurzonymi w wilgotnym futrze chmury przypominającej żubra, Zygmunt spotyka nieznajomego. Ów tajemniczy mężczyzna otwiera mu oczy na rozgrywające się wokół niecodzienne wydarzenia. Oto w miasteczku pojawia się demoniczny biznesmen wraz ze swą barwną świtą. Jego rozległe plany i wielkie inwestycje dzielą mieszkańców na dwa zwalczające się obozy: jedni widzą w nim zbawcę, drudzy zaś narzędzie szatańskiego spisku. Zygmunt odrzuca pokusę zaangażowania się w zagadkową historię i powraca do labiryntu własnej świadomości. Okazuje się jednak, że po tych doświadczeniach świadomość została sprowadzona na ziemię. Powieść napisana barwnym i sugestywnym językiem przynosi intrygujący obraz ułomnego, a zarazem magicznego świata podmiejskich dzielnic, ulic, parków, kamienic i ich mieszkańców.
Aktualnie kończę "Stutthof" i zabieram się za "najdłuższy dzień (6 czerwca 1944)" Cornelius'a Ryan'a.
_________________ "Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pierdoli nas wszystkich." K. Cobain
dzisiaj zabieram się za ''ballade o dziwnym zespole''. to chyba najfajniejszy prezent jaki mogłam dostać :D
Ja ją pierwszy raz przeczytałam prawie 2 lata temu. Dostałam od koleżanek z pracy na urodziny. I też uważam, że to chyba najfajniejszy prezent jaki mogłam dostać
_________________ Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!
dzisiaj zabieram się za ''ballade o dziwnym zespole''. to chyba najfajniejszy prezent jaki mogłam dostać :D
Popieram. Dobra książka, oj, dobra!
Ja od jakichś dwóch-trzech tygodni zaczytuję się w powieściach Stephena Kinga. Za mną już "Cujo", "Pokochała Toma Gordona", "Dallas '63" i "Miasteczko Salem". Dzisiaj po raz kolejny zabrałam się za moje ukochane "Lśnienie".
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
W ostatnim czasie przeczytałam sporo książek, w ogóle ferie spędziłam tak, że grałam na gitarze i jednocześnie czytałam książkę, oszczędność cennego czasu , polecam ;p
Teraz jestem w trakcie czytania ''Beskidzkich rekolekcji"
Tej książki raczej przedstawiać nie trzeba, było o niej głośno parę lat temu. W skrócie, opowiada o przyjaźni Karola Wojtyły, a później Jana Pawła 2giego z Wanda Półtawską, która napisała tę książkę.;) 70 stron już za mną, jeszcze 500 ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum