nie potrafię przytoczyć słowa w słowo, oglądałam jakiś wywiad, wyrażał opinie na temat naszego społeczeństwa, mediów, muzyki, nieważne, chodzi mi tylko o to że jest jakimś konkretem w porównaniu do Szpaka którego gadka brzmi mniej więcej: "moje motto życiowe to carpe diem, chce być artystą, kocham muzykę, jestem barwnym ptakiem, sialala, ludzie jeszcze nie potrafią mnie zrozumieć i zaakceptować". To że Loska przyznał się do alkoholizmu-jego sprawa, nie zwracam na to uwagi, tak jak i na jego włosy, i to że śpiewa rockowe piosenki i ma długie włosy, itd, itp.
Mi się wydaje, że jeden i drugi może mieć coś do przekazania światu muzycznie, ale może się okazać, że żaden temu nie sprosta. Szpak przypomina mi kogoś w stylu Micheal Jacksona albo Davida Bowiego i nie ma w tym nic złego, nawet wydaje mi się to ciekawe, Gienek znowu całkiem inaczej... Nie wiem, wydaje mi się, że albo wydadzą coś dobrego, naprawdę, albo tak przeciętnego, spłyconego, pseudo dobrego, co może trafi tam sobie do masy, ale nie do bardziej wymagającego słuchacza. No niby wydaje mi się, że Gienek prędzej wyda coś takiego, dla Polaków, bo Michał może szaleć z techniką, nie wiadomo czym, czasem może sobie wymyślić, że chce być drugą Rihanną, a Gienek wydaje się być taki bardziej polski, nasz, co nie znaczy, że spodziewam się cudów.
Ile ludzi, tyle poglądów na to po sposobie, w jaki jest prowadzona sprawa - jego sprawa przecież, lepiej wróćmy do muzyki, bo dyskusyjne poglądy na Smoleńsk nie wpływają specjalnie na to, co tworzy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum