Niby studia tak odległe, jednak najwyższa pora zacząć o nich myśleć. Dochodze do wniosku, że będę startowała na prawo lub administrację prawdopodobnie na UG, albo na UWM. Dodatkowo chcę pisać maturę z francuskiego, ot co.
_________________ "Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pierdoli nas wszystkich." K. Cobain
Mam pytanie. Studiował może ktoś za granicą lub ma/miał taki zamiar?
Ciekawi mnie to i myślę, że to naprawdę fajna opcją wyboru życiowej drogi. Może i 'ambitna', ale podobno dla chcącego nic trudnego
Taka przeprowadzka do innego kraju to na pewno duszy szok kulturowy, ale dla lubiących przygody i nowe rzeczy to raczej dobra okazja do poznania świata. Martwiłbym się bardziej raczej o finanse i o samo dostanie się tam.
Z tego co mi wiadomo, na czas studiów dostajesz pożyczkę niskoprocentową, abyś nie musiał płacić za pobyt i takie tam w czasie edukacji. Dopiero jak skończysz, znajdziesz dobrze płatną robotę, to masz przymus spłacenia długu. To wydaje mi się, że jeśli prawdziwa, to bardzo dobra opcja.
Druga sprawa to poziom nauczania i ogólne dostanie się na jakąś brytyjską uczelnię. O to pierwsze bym się nie martwił, bo na razie nie mam powodu - Raczej martwiłbym się już po fakcie. Na świecie zapanował trend wygładzania wiedzy i robienia roboto-idiotów-niewolników-małych-chujków-którzy-nie-umieją-myśleć-samodzielnie, a Polska PÓKI co, ma wbrew pozorom wysoki poziom edukacji, w porównaniu do średniej europejskiej. Czyli analogicznie mogłoby się wydawać, że i progi dostania się na obcokrajową uczelnię są niższe, więc łatwiej jest się dostać.
Podobno wcale nie jest tak ciężko, jakby wyglądać to mogło, a więc może coś doradzicie lub rozwiejecie te cholerne mity.
_________________ Powiem ci...
Zmarnowaliśmy świt
A tego nie wybaczy nam żadne niebo
WalkingDead, z tego, co wiem, nie wszędzie wymagana jest matematyka rozszerzona na medycynę. A na filmoznawstwo szkoda lat, lepiej się samemu edukować w tej dziedzinie bo się da, ewentualnie wpadać jako wolny słuchacz, a się załapać na jakiś konkretniejszy kierunek, żeby mieć w kieszeni.
I mówi ci to osoba, która myśli, czy nie składać na filologię jakąś razem z/zamiast na prawo, więc co ja tam wiem ;p
Consi, matma rozszerzona nie jest nigdzie potrzebna na medycynę. We Wrocławiu, Wawie i Szczecinie fiza na podstawie, w pozostałych matma na podstawie, którą tak czy siak zdajesz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum