Czyli Wasi ulubieni malarze, rzeźbiarze, najpiękniejsze Waszym zdaniem obrazy...
Dla zachęty zacznę jako pierwsza: Bradzo sobie cenię malarswto van Gogha, uwielbiam obrazy Boscha, lubię też Wsypiańskiego, Wojtkiewicza, Klimta, Arcimboldiego, Alfonsa Muchę, malarstwo flamandzkie, grafiki Roya Lichtensteina (co widac po moim avatarze)... Ach i och. Dzieła sztuki to jedna z tych rzeczy, która może sprawić, że oniemieję z zachwytu choć na chwilę.
Takie tam, najpiękniejsze (wybarne spośród co najmniej stu ulubionych ;)):
A Wy co sądzicie o Sztuce? Jacy są Wasi ulubieni twórcy i ich dzieła? Czy jest może coś, co kiedyś chcielibyście koniecznie zobaczyć?
Przede wszystkim kubizm, secesja, abstrakcja^^ Uwielbiam symbolistów. Jako ulubionych artystów wymienić mogę Picassa (wiem, mało oryginalna jestem ;D), Klimta i Kandynsky'ego.
Trochę Klimta (to wszystko dzięki mamie pewnego Jakuba^^):
Po moim avatarze widać, że lubię van Gogha, poza tym Cezanne'a i malarstwo impresjonistyczne. :) Strasznie jestem zawiedziona swoimi lekcjami WOKu, bo zamiast się uczyć o architekturze, historii sztuki, to śpiewamy piosenki :/.
Sztuka jak najbardziej!! Jest jedną z tych dziedzin, dzięki której odrywam się od rzeczywistości i ruszam we wspaniałą podróż po kształtach, barwach, plamach, kreskach czy też wszelakich formach...Jednym z moich ulubionych twórców jest rzeźbiarz - Auguste Rodin. Nie wiem czy muszę pisać dlaczego, bo wystarczy tylko spojrzeć na jego dzieła. Jak dla mnie bardzo sensualne, płynne, lekkie...chociaż pojawiają się również nieco "cięższe" przypadki. Ważne jest natomiast, że artysta w każdą z tych rzeźb tchnął cząstkę życia, każda reprezentuje sobą pewne przeżycia, emocje, każda z nich jest po prostu C U D O W N A!!!
Malarstwem też mogę się ciągle podniecać dlatego nie będę się rozpisywać;] Może w trakcie dyskusji przyjdzie mi coś do głowy;]
Właściwie to myślałam o takim kierunku jak historia sztuki i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to zrealizować, a tymczasem będę rozwijać się w troszkę innym zakresie;]
_________________ Io sono il Lupo, impronte sulla neve, impronte presto cancellate...
...bue bue bue...
...ja nic nie wiem...nie mam nic do powiedzenia...
A ja się pochwalę że mój dziadek jest malarzem, rzeźbi też trochę w drewnie, bardzo mi się podobają jego niektóre prace, co prawda należy do amatorskiego kółka, ale cóż się spodziewać po starym już schorowanym człowieku, jego młodsza twórczośc była bardziej uwidaczniająca talent, niestety nie odziedziczyłem po nim podobnego talentu.
Co do ogólnych artystów, to moim faworytem jest Michał Anioł, był to człek niezwykle wszechstronny i utalentowany zarówno jako malarz, rzeźbiarz, architekt, a nawet poeta.
Nie podoba mi się współczesne spojrzenie na sztukę, i nie zamierzam udawać że ją rozumiem, staram się zrozumieć, chcę zrozumieć i polubić. Współczesna sztuka kładzie czasami nacisk na wyobraźnię, umiejętnośc interpretacji w stopniu zaawansowanym, zauważenia czegos w malarskiej geometrii, klasycznym podziwianym że tak brzydko powiem "buchomazie", który wyczynowo jest łatwiejszy często do wykonania a trudniejszy do wymyślenia, przy czym w tradycyjnej sztuce jest wręcz odwrotnie, a że ja w sztuce sam jestem "ułomny" to wolę doceniac doskonałość prostoty koncepcji twórcy niż kunszt odnalezienia tej niezwykłości w czymś całkiem abstrakcyjnym.
Mój dziadek również malował i robił witraże!:D Niestety nie posiadam żadnej z jego prac, nawet go nie znałam:/ Ale wszyscy w rodzinie mówią mi, że talent (ja bym to nazwała wrażliwością artystyczną;p) mam właśnie po nim!:D A wracając do sztuki współczesnej mam dokładnie takie samo podejście jak jordi. Niedawno odwiedziłam muzeum z wystawą współczesnych prac. Co prawda niektóre zasługują na uwagę i uznanie, ale co do reszty to mam szczere wątpliwości. Szczególnie te 3 białe prostokąty...o.0
_________________ Io sono il Lupo, impronte sulla neve, impronte presto cancellate...
...bue bue bue...
...ja nic nie wiem...nie mam nic do powiedzenia...
Co do obrazów bardzo ciekawe są Witkacego... ale nie dodaje bo nie umiem.....(taki ze mnie dałn)
Ciekawe też dlatego, że na każdym obrazie można dostrzec jakieś cyferki i literki któe oznaczały pod wpływem jakiej substancji (narkotyku) był w chwili tworząc tą prace.
Ale znaczenie tych literków-cyferków znał jedynie sam autor..
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Oto kilka z moich ulubionych obrazów, myślę ze sa znane i nie trzeba im większego opisu. ;]
są autorstwa Caspara Davida Friedricha, który siłą rzeczy jest moim ulubionym malarzem ;] Według mnie mają w sobie jakąś głębię, podoba mi się ta aura tajemnicy, dziwności a czasem i strachu. ;]
A ja to sie na sztuce obrazowej, rzeźbiarskiej etc. znam tylko jako tako (wcale?) ;p i nie znam zbyt wielu takich okazów co moją uwage przykuć mogą (a jak już przykuwają to są znane... Da Vinci etc.). Tylko na jednego średnio znanego artyste zwrociłem ostatnio uwage, Pana Beksińskiego, podobno na żywo te obrazy są strasznie przerażające: przykład:
Z tego forum to YodaM się uczy arabskiego i mi pisze smsy po arabsku ;p miałam kiedyś w domu album z obrazami Beksińskiego, ale zarekwirował go ktoś z rodziny - mówiąc szczerze, nie odczułam tego jako straty, bo jego twórczośc mało mi przypadła do gustu niby lubie wszelkiej maści psychodele, ale te jakoś mi nie odpowiadają ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum