Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Demonstracje Narodowców i Antyfasztów w Warszawie 11.11.2010
Autor Wiadomość
beermore 



Dołączył: 02 Wrz 2010
Wysłany: 2010-11-12, 15:07   Demonstracje Narodowców i Antyfasztów w Warszawie 11.11.2010

Piszcie, co sądzicie na temat wczorajszych demonstracji.

Moim zdaniem dobrze, że Antyfaszyści się postawili (5 tys. osób ftw), szkoda jedynie, że w mediach figurują teraz jako banda brudasów i lewaków, bo ONR i spółka robili z siebie pokojowo nastawionych demonstrantów (a wiadomo, że na codzień tacy nie są).

Wczoraj specjalnie włączyłem panoramę żeby zobaczyć co się działo, i w relacji na żywo w tle koło flag polski wesoło powiewała sobie szmata z krzyżem celtyckim. :) Wyjątkowo polski symbol.

Generalnie nie jestem ani po jednej ani drugiej stronie, działania są tak samo radykalne, wszystko tak naprawdę dziala w ten sam sposób, ale jeżeli musiałbym kogoś popierać, to stanę po stronie odmienności i własnego zdania, a nie, salutów rzymskich i white powerów.
_________________
gimme back my alcohol.
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-12, 15:46   

NO PASARAN !

z każdą nową demonstracją więcej "zrzeszonych" szkoda że równomiernie przybywa też idiotów

przeszli "fizycznie", ale brawa za inicjatywę ;-)
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2010-11-12, 17:52   

Nie wiem, po co ta antydemonstracja właściwie była. Zastanawiam się. To, co wczoraj się wyrabiało pobiło dla mnie wszelkie granice absurdu, na czele z furią Biedronia i późniejszym jego aresztowaniem. Ktoś mi to może wyjaśnić?
_________________
 
 
swapper 



Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-11-12, 19:30   

warszawiaki to dziwni ludzie. Jakoś geje i lesby paradujące w lateksie nikomu nie przeszkadzały.
_________________
"Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: chełmek
Wysłany: 2010-11-12, 19:41   

szkoda naszego szmalu. przecież takie akcje prawdopodobnie pożerają dużo kasy? czyż nie? powinni robić rozliczenia po takim show i publicznie je ujawnić! nie lepiej pomóc rybie? przynajmniej na święta, karpie byłyby smaczniejsze. sysysysysysysy :roll:
_________________
Regulamin - Faq - Bad Radio - Kunsztownie - RS - thebestshop - primasos - kult motor DRP
upsss ... myślałem, że to forum "nauka gotowania i układania puzli"?
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-12, 23:23   

powiem tak
już abstrahując od tego czy kogoś drażni liżący się facet z facetem na ulicy, abstrahując od tzw "łagodnej homofobii" chociaż radykaliści lewicowi by mnie wyśmiali za sam fakt iż staram się to "dzielić" a więc abstrahując od tego - chyba celem większości ludzi o zdrowych zmysłach jest niszczenie w zarodku wszelkich przejawów nowego faszyzmu i o ile rozumiem czyjeś teksty typu "..a zabronić jakichkolwiek demonstracji, przynajmniej będzie spokój" o tyle nie rozumiem oburzenia że "jednym wolno a drugim nie", chyba jest kolosalna rożnica, kolosalna przepaść pomiędzy propagowaniem faszyzmu, nazizmu przez grupy ultra prawicowe, narodowosocjalistyczne a demoralizowanie mojej babci przez dwóch całujących się facetów.

Gazety zaszczuły narodowców, co daje skutek odwrotny - BO STAJEMY W OBRONIE SŁABSZEGO (mowię o ludziach o "umiarkowanych poglądach" poza demonsracją), dodatkowo obraz przekazu psują idioci którzy nie wybierają się na manifestację a na zwykłą "ustawkę", na demolki, masowe bitwy, biorąc sobie zbyt dosłownie słowa "niszcz faszyzm". Czegoś tu nie rozumiem - w ramach powszechnie panującej demokracji wykorzystujemy w niej prawo do manifestowania poglądów skrajnie nacjonalistycznych nie mających nic wspolnego de facto z demokracją, to samo dotyczy głosowania np. w wyborach prezydenckich na kogoś kto praktycznie zamierza obalić równorzędne demokratyczne prawo.
Paradoksów ciąg dalszy - witaj Polsko.

Uważajcie bo propaganda trwa dalej, w tv, w gazetach, a zamiast pytania "dlaczego ktoś coś zrobił?" powinniśmy sobie zadać pytanie "dlaczego i kto cos napisał/powiedział?" mowa między innymi o zwalczających siebie nawzajem Gazecie Wyborczej i Rzeczpospolitej... konstatowanie różnych rzeczy artykułami łagodząc działania jednej strony starannie wypielęgnowanymi zdjęciami czy treścią i wyolbrzymiając, wychwytując wszystkie "zle rzeczy" drugiej strony.

Poza tym ktos chyba spory kawałek czasu temu obalił już ogolnie przyjęte stanowisko iż homoseksualizm jest chorobą, bo za takową był on niegdyś uważany. Być może problem tkwi rzeczywiście w nadmiernej prowokacji, bo miłość powinna pozostawać w sferze intymności a nie agresywnie eksponowana - np. para całujących się mężczyzn witających Benedykta XVI w Barcelonie pokazując mu środkowy palec.
Nie lubisz go? to po co przyjmujesz rolę demonstranta-napastnika, skoro uważasz że Kościoł obraża ciebie to po co ty obrażasz Kościół? itd. itd.

To jest problem narzucania światopoglądu społeczeństwu nieprzystosowanemu do kultury zachodu w sposobie bycia, zachowywania się, ubierania, orientacji seksualnych. W Polsce pielęgnuje się narodowość i tradycjonalizm co nie jest niczym złym, bo jako Słowianie mamy bardziej taka a nie inną mentalność, przystosowaną do społeczeństwa izolującego się, separującego od innych mając na względzie fakty historyczne mówiące nam - "tak to przez nich cierpieliśmy, jak więc teraz mamy otwierać dla nich swoje granice i udawać serdeczność".

Polska mentalność to wciąż mentalnośc przesiąknięta złością, zawiścią, wrogością, dalekim dystansowaniem się od tego co jest dla nas nowe i niezrozumiałe. Bo jeżeli coś jest inne jest przecież w stosunku do reszty mniejszościowe, a więc gorsze, a jeżeli cos czego jest mniej przyozdabia się rażącym oczy afiszem, godzi w tą polską skorupę zachowawczości.

Ej, ty dupku, nie krzycz setny raz o swojej tolerancji i braku tolerancji u innych, ej ty dupku, dlaczego nie tolerujesz kościoła katolickiego? bo jest w większości?

Ludzie są ślepi - czasami już od urodzenia!
 
 
beermore 



Dołączył: 02 Wrz 2010
Wysłany: 2010-11-13, 01:08   

jordi napisał/a:
dodatkowo obraz przekazu psują idioci którzy nie wybierają się na manifestację a na zwykłą "ustawkę", na demolki, masowe bitwy, biorąc sobie zbyt dosłownie słowa "niszcz faszyzm"

To był właśnie ten myk, przez który antyfaszyści są teraz postrzegani jako banda dzikich lewaków, po prostu Ci ludzie mają niemiłe doświadczenia z prawicą wszelkiej maści i tak podeszli do sprawy. Media podchwyciły temat i jest efekt.
Po prostu w telewizji nie pokazują rzeczy, które dzieją się codziennie na ulicy, a które mają wpływ na postawę takich osób.
_________________
gimme back my alcohol.
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-13, 02:03   

podejrzewam że większośc ludzi do tej pory nie wie -> DLACZEGO!?

beermore napisał/a:
postrzegani jako banda dzikich lewaków

a istnieją nie dzicy? w sumie wszystko jedno, dla większości i tak lewak to lewicowiec a lewicowiec to komunista

..a na tornistrze naszywka Włochatego
 
 
beermore 



Dołączył: 02 Wrz 2010
Wysłany: 2010-11-13, 02:07   

Chodzi mi o to, że na codzień ONRowcy nie mają nic wspólnego z pokojem, a się 'dziwią', jak obrywają na demonstracji.
_________________
gimme back my alcohol.
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-13, 02:25   

no ale pomijając oczywiste oczywistości mi chodziło o coś innego, ja nie piszę w kontekście "bojówek", choć bo ja wiem w jakim kontekście powinienem brać temat?

ap ropo bojówek, z ciekawości dziecięcej - dlaczego narodowcy dźgali nożem swoich? podobno poszło o barwy klubowe? Legia - Polonia?? wstyd, co to za zjednoczenie skoro ich wzajemna nienawiść wyklucza sens wspólnej demonstracji,
oczywiście ktoś wrabiał w to antyfaszystę, ale to chyba też oczywista oczywistość...
 
 
beermore 



Dołączył: 02 Wrz 2010
Wysłany: 2010-11-13, 02:48   

jordi napisał/a:
ap ropo bojówek, z ciekawości dziecięcej - dlaczego narodowcy dźgali nożem swoich? podobno poszło o barwy klubowe? Legia - Polonia?? wstyd, co to za zjednoczenie skoro ich wzajemna nienawiść wyklucza sens wspólnej demonstracji,
oczywiście ktoś wrabiał w to antyfaszystę, ale to chyba też oczywista oczywistość...

O co dokładnie chodziło w tej historii bo jej nie słyszałem?
_________________
gimme back my alcohol.
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2010-11-13, 10:01   

jordi napisał/a:
Polska mentalność to wciąż mentalnośc przesiąknięta złością, zawiścią, wrogością, dalekim dystansowaniem się od tego co jest dla nas nowe i niezrozumiałe. Bo jeżeli coś jest inne jest przecież w stosunku do reszty mniejszościowe, a więc gorsze, a jeżeli cos czego jest mniej przyozdabia się rażącym oczy afiszem, godzi w tą polską skorupę zachowawczości.

A moim zdaniem im bardziej sobie to będziemy wmawiać na lewo i prawo, tym będzie gorzej ;) Wcale nie jest tak źle, jak się wydaje, tylko jak nie wyjdziemy z takiego myślenia to będziemy w tym tkwić jeszcze baardzo długo. Inne społeczeństwa się przyzwyczajały do tego supertolerancyjnego świata o wiele dłużej, nam każą jako krajowi w sumie katolickiemu załatwić to w 5 lat.
Inna sprawa, że jak widzę twarz Biedronia gdziekolwiek to mnie coś trafia, ale to nie kwestia jego orientacji, tylko zachowania ("ja jestem fajny i macie mnie lubić bo jak nie to wyjdę ze studia podczas nagrywania programu i się obrażę"). No ale tu nie o to chodzi ;)

Inną sprawą jest, że jest spoooora grupa ludzi w ogóle sobie nie filtrujących tego, co usłyszą w telewizji. Na ślepo wierzą we wszystko i łatwo nimi manipulować (vide cyrk kilka dni po 10 kwietnia). W moim odczuciu przez ostatnie miesiące szukamy problemów tam, gdzie ich kompletnie nie ma, zupełnie olewając sprawy, jakie nas powinny bardzo obchodzić, jak zmiany prawa, podwyżki VATu, ostatni genialny pomysł na wpisanie UE do konstytucji, etc.etc.etc. A my się przejmujemy takim czymś?
Nadal uważam, że to, jakie rozmiary osiągnęła ta "łafera" jest po prostu śmieszne.
_________________
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-13, 14:03   

Widzisz Consi w każdej z opcji politycznych, kierunków, doktryn tkwią jacyś inteligentni ludzie i idioci. Są tacy którzy slepo podążą za nimi bo właśnie sobie niczego nie filtrują to co do nich dochodzi np. z programów publicystycznych w których właśnie wypowiedział się ich najwspanialszy guru. Piszę to pod kątem "Młodzież kontra" bo akurat tam ostatnio zaobserwowałem takie zjawisko. Brakuje rzeczowych i merytorycznych argumentów takim ludziom, a jest tylko argument "ja ciebie przegadam" jednocześnie ignorując wszystko inne co było kluczowe w dyskusji np. zdawkowe odpowiedzi na tematy gospodarcze a poświęcając kwestiom światopoglądowym 90% dyskusji.

Consi napisał/a:
A my się przejmujemy takim czymś?

Bo wszystko ma jakieś znaczenie w życiu publicznym. Polityka zajmuje się naszym ciałem, umysłem i duchem, dla niektórych jest ważna tylko ekonomia i ekonomia gdzie to np. wolny rynek wskaże jak bardzo godny jest dany obywatel w stosunku do drugiego, bo przecież "nie ingerować" wyklucza albo zaciska, zamyka w pewnych ramach tą "wolność" kulturową, światopoglądową.
Co zamierzam uzmysłowić - to ile mamy w portfelu jest bardzo ważne, ale nie może go tworzyć mechanizm bezduszny traktujący nawet nas samych jak towary.

I jeszcze jedno, odnośnie tych innych spraw na których w polityce można by się skupić (nie będę ich rozwijał bo to nie temat ku temu). Otóż politycy wysuwają je jako zasłony dymne, bo mają już dawno opracowane stanowisko na dany temat, ale warto podbuntować, podburzyć najpierw tłum a później czymś się zająć, w końcu społeczeństwu umkną inne, ważniejsze sprawy ktore wydarzyły się np. tego samego dnia.

Nie jestem zatraconym antyklerykałem, nie jestem zwolennikiem parytetów, co nie znaczy że wszystkie działania np. feministek i zwolenników laicyzmu są złe.
Problemami ustaw, gosopdarką, zajmujemy się w sejmie cały rok, manifestacje przytrafiają się odświętnie, problem w tym by nie wyciszać manifestantów a nagłośnić również problemy socjalne.

Powiedz Consi skąd byś wiedziała o istniejących problemach w kraju gdyby je nie afiszowano - afisz to nie tylko manifestacje, ale czasami gdy tv źle coś przedstawia to ludzie biorą sprawy w swoje ręce wychodząc na ulicę.
Manifestacje już od swych początków na przeglądzie dziejów miały i dobry skutek i zły, używano ich jako propagandy i jako propagandy przeciwko propagandzie. Doprowadzano do zamachu stanu dzięki wcześniejszemu manifestowaniu innego stanowiska, dzięki temu mamy np ustrój demokratyczny, a odnośnie ostatnich - historia może napisać, "dzięki tym manifestacjom, w Polsce prawie zanikły w nas jako społeczeństwie anomalia w postaci skrajnie nacjonalistycznych i neofaszystowskich poglądów."

To że np. coś jest propagandą, nie oznacza zaraz czegoś narzucanego bez świadomej woli społeczeństwa - każdy ma wybór.
Wiesz, ludzie starsi coś przeżyli, wiedzą czym jest faszyzm, my w erze dobrobytu technicznego i wolności słowa, nie wiemy czym on był, czym on był na tyle by silnie się angażować w demonstracje, manifestacje w celu bezwzględnego zabicia go raz na zawsze w naszej świadomości. Demokracja daje równouprawnienie ale pewne rzeczy należy niszczyć w zarodku i w ogole ich nie dopuszczać do głosu. Demokracja powinna dopuszczać wszystko do głosu za wyjątkiem czegoś co neguje cel istnienia demokracji, chyba że mowimy o jej pochodnej, podobnym ustroju, czy zgodzie większości ludzi drogą demokracji na powstanie ustroju monarchicznego itp.

Consi napisał/a:
Nadal uważam, że to, jakie rozmiary osiągnęła ta "łafera" jest po prostu śmieszne.

to prawda, zacznijmy od tego że wszystko powinno być organizowane inaczej, mniej ordynarnie, choć rownież z blokadą co niestety nie wyklucza spięć, ale należało je minimalizować

beermore napisał/a:
O co dokładnie chodziło w tej historii bo jej nie słyszałem?

o przelanie krwi, znalazł się honrowy dawca w Polonii, ale poważnie - jest nad czym zapłakać
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2010-11-16, 13:24   

jordi napisał/a:
Powiedz Consi skąd byś wiedziała o istniejących problemach w kraju gdyby je nie afiszowano - afisz to nie tylko manifestacje, ale czasami gdy tv źle coś przedstawia to ludzie biorą sprawy w swoje ręce wychodząc na ulicę.

Racja, ale nie odchodź aż tak bardzo od tematu - tematem jest ta konkretna demonstracja, która była kompletnie bez sensu ;)

jordi napisał/a:
Wiesz, ludzie starsi coś przeżyli, wiedzą czym jest faszyzm, my w erze dobrobytu technicznego i wolności słowa, nie wiemy czym on był, czym on był na tyle by silnie się angażować w demonstracje, manifestacje w celu bezwzględnego zabicia go raz na zawsze w naszej świadomości. Demokracja daje równouprawnienie ale pewne rzeczy należy niszczyć w zarodku i w ogole ich nie dopuszczać do głosu. Demokracja powinna dopuszczać wszystko do głosu za wyjątkiem czegoś co neguje cel istnienia demokracji, chyba że mowimy o jej pochodnej, podobnym ustroju, czy zgodzie większości ludzi drogą demokracji na powstanie ustroju monarchicznego itp.


Ok, wszystko się zgadza, ale w takim razie czemu w ogóle wydano zgodę na taki pochód? A potem na "antydemonstrację"? A potem ci "anty" w większości nie wiedzący, co tu robią ("w takiej gazecie napisali, że są źli, więc se przyjdę", coś jak ta demonstracja przed krzyżem, głównie też ta "anty") zrobili sobie więcej złego, niż dobrego?
Tu w ogóle nie tędy droga, rzucając się na kogoś (bo to w sumie nie pierwszy raz) z pięściami siejąc narodową sprawiedliwość i jedyną słuszną prawdę nic a nic nie rozwiążemy, tylko wciąż będziemy dzielić kraj.
_________________
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-11-16, 18:09   

to jest trudny temat bo mozna go dzielić i wypunktować tak:

0. punkt zerowy, czyli wstęp - W naturze ludzkiej jest już coś co powoduje iż potrzebujemy coś krzyknąć, ztanąć przeciwko czemuś, niekoniecznie musi chodzic o politykę i wyłączając z tematu osoby skrajnie obojętne, spokojne, uległe itp.

1. mam prawo do wyrażania własnego poglądu na problem/manifestacji i wg pewnych ustaleń, argumentów uważam że oni są źli, bo Dmowski/Piłsudski to i tamto
2. skoro subiektywnie on jest zły to jego zwolennicy są odzwierciedleniem jego utopijnych i dyskryminujących drugą stronę poglądów (socjaliści/narodowcy)
3. narodowcy ubierają lewicowców w skrajności tak jak lewicowcy prawicowców (co nie zmienia faktu że przystępowanie do opozycyjnego obozu nie jest mądre, bo glupotą jest mieszać swoje poglądy ze skrajnościami - komunistycznymi czy faszystowskimi) więc czy nie lepiej było odciąć się od propagandzistów i zorganizować marsz jednoczący większość środowisk?
4. skoro już musialy się odbyć takie a nie inne to czy potrzebne były te głupie symbole "white power" sierpy, gwiazdy itp? bez takich transparentów nikt by nie wrzucał dwóch przeciwstawności do skrajnych ideologicznie grup
5. skoro jednak nie dało się uniknąć i tego, to właściwym jest tak czy inaczej będąc wśród manifestantów stanąć akurat po stronie tych którzy nie mieli rasistowskich transparentów itp.

Podsumowując - Szczytna inicjatywa "faszyzm nie przejdzie" ale za bardzo przywłaszczona przez pewne środowiska, co spotkało się z niechęcią wielu osób popierających narodowców i niestety tym samym sporej garści również przygłupów oddających cześc i chwałę Adolfowi

powiem tak, wolę "niewyraźnych" komunistów "nie-stalinistów" niż jawnych faszystów gdybym miał wybierać jako osoba neutralna. Grubo zaznaczam że nie jestem zwolennikiem ani jednych ani drugich ma się rozumieć.

Consi napisał/a:
siejąc narodową sprawiedliwość i jedyną słuszną prawdę nic a nic nie rozwiążemy, tylko wciąż będziemy dzielić kraj.

manifestacje powinny być dla ludzi inteligentnych, wiedzących co manifestują, z szeregiem argumentów, wiedzą historyczną i jasnym klarownym światopoglądem, a nie jest taka wiedza czymś niezwykle trudnym, bo przeciętny dorosły Polak interesuje się polityką, często historią, więc propagandzie najczęściej ulegają środowiska klasy wyższej, bardziej kładącej nacisk na kulturę i biznes w polityce niż samą "politykę w polityce", wiem to po sobie i po znajomych, jestem przeciętnym głupim Polakiem dlatego interesuję się"wierzchnią" polityką niż tą gosopdarczo-naukową przeznaczoną dla klas +5 z ekonomią niemal inżynieryjną i wzorami pitagorasa określającymi mechanicznie i cyferkowo plan na ogolny dobrobyt społeczeństwa

w tym ostatnim też wyszedłem poza temat, wybacz, ale musiałem... argumentum ad populum
ale warto zwracać na pewne rzeczy uwagę jako istotę zapalną podważenia sprawy, stety czy niestety jakoś tak socjologia mi idzie w parze z polityką
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group