Wysłany: 2008-09-30, 11:58 Lustracja - za i przeciw
Zagadnienia chyba nie trzeba zbytnio opisywać...
Temat bardzo ciekawy, bo z jednej strony ludzie powinni zostać rozliczeni za swoje postępowanie i swoją działalność, jaka miała miejsce kiedyś, niejednokrotnie za zbrodnie i nadużycia, których się dopuścili, a z drugiej strony, czy taka procedura nie powoduje, że cały czas "tkwimy w przeszłości"?
Czy nie lepiej sensownie ustalić kierunek naszej polityki na przyszłość, zamiast ciągle grzebać w przeszłości, której i tak już nie zmienimy?
Najwięksi zbrodniarze śmieją się nam w twarz. Nikt nie ma wątpliwości, że mordowali ludzi, ale nie można im nic zrobić bo albo nie można nic im udowodnić, albo tak skonstruowane jest prawo ..... (a może tak było skonstruowane żeby nic nie można było zrobić?)
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
Więc co możemy zrobić ?? W każdej partii byłych komuchów jest od ..... i trochę. Oczywiscie jestem za lustracja, ale to raczej nie ma duzych szans powodzenia ... Smutne ale prawdziwe ...
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
był i się skończył. Dla mnie lustracja to daremny pomysł polityków pisu, by pokazać wyborcom że się coś robi, choć nie robi się nic. Niech dadzą w końcu im te minimalne emerytury i niech zaczną w końcu zajmować się poważniejszymi sprawami. Czas sprywatyzować szpitale, przyspieszyć załatwienie czegokolwiek w urzędach, zmienić system budowy autostrad, mniejszyć dofinansowanie IPN albo w ogóle zamknąć ten pierdolnik
_________________ "Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum