No dobra, czyli gdybym chciał ogłosić niepodległość mojej stancji w Gdańsku, bo czuję że chcę zawrzeć swoją państwowość w tych dwóch pokoikach, poparłabyś mnie ? :)
Masz to jak w banku!
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
@Hiroszima, jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić tego, to wyobraź sobie, że od Polski odłącza się Gniezno i Kraków. Łatwo to zrobić? Dla mnie nie za bardzo. To wywołałoby GIGANTYCZNE protesty i nie sądzę, żeby Polska zostawiłaby to ot tak. Popatrz na Wilno - straciliśmy je 60 lat temu, a są ludzie, którzy do tej pory na wszystkich wyklinają i nie mogą tego wybaczyć światu.
Jednym zdaniem, jestem całkowicie przeciw. Tym bardziej, że Baskowie mają dużo więcej argumentów do bycia niepodległymi(nie mówiąc już o tym, że Hiszpania też jest zlepkiem ludów, i taka Andaluzja, Katalonia, czy Galicja mogłyby bez problemu ogłosić niepodległość), nawet pod względem języka, którego mieszkańcy Kosowa raczej nie mają, a Baskowie i owszem - i to całkowicie odmienny od kastylijskiego, gdyż taka jest właściwa nazwa "hiszpańskiego"(wiem, bo uczę się tego(kastylijskiego) języka i generalnie jestem w szkole bardzo intensywnie uczony na temat Hiszpanii).
Jednym zdaniem, jestem całkowicie przeciw. Tym bardziej, że Baskowie mają dużo więcej argumentów do bycia niepodległymi
ale my tu nie o Baskach...
Haruka napisał/a:
@Hiroszima, jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić tego, to wyobraź sobie, że od Polski odłącza się Gniezno i Kraków. Łatwo to zrobić? Dla mnie nie za bardzo. To wywołałoby GIGANTYCZNE protesty i nie sądzę, żeby Polska zostawiłaby to ot tak. Popatrz na Wilno - straciliśmy je 60 lat temu, a są ludzie, którzy do tej pory na wszystkich wyklinają i nie mogą tego wybaczyć światu.
Więc wytłumaczę po raz enty.. Jasne, że niełatwo, że protesty i w ogóle koniec świata. Ale nie myślę w kategoriach politycznych i myśleć w ten sposób nie zamierzam, bo mdli mnie na myśl samą.
Haruka napisał/a:
straciliśmy
... widzisz, Ty piszesz iśmy, ja "iśmy" nie myślę, przynajmniej nie w tym miejscu.
Nie można wszystkich uszczęśliwić. I zawsze jeden będzie na tak, a inny na nie. I tyle w ramach podsumowania.
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Ale nie myślę w kategoriach politycznych i myśleć w ten sposób nie zamierzam, bo mdli mnie na myśl samą.
Mhm... Niestety świat jest tak zbudowany, że w danych kwestiach myśli się adekwatnie do tematu. Czyli o polityce myśli się politycznie. Tym bardziejmnie dziwi, że piszesz, iż nie myślisz politycznie, a przyznanie niepodległości Kosowa to był krok wybitnie polityczny jakich mało.
ale hiroszimo podchodząc do tego drastycznie naukowo, nie da się życ niepolitycznie, myśleć niepolitycznie bo polityka jest wszędzie i we wszystkim, tam gdzie ty sama podejmujesz jakies działania, ważysz pewne sprawy to JUŻ też jest polityka, nie można ograniczać polityki do sejmu, senatu, Faktów i spraw ogólnonarodowych, to tak jak oklepane filozoficzne stwierdzenie - byt jest a niebytu nie ma.
ale hiroszimo podchodząc do tego drastycznie naukowo
a sprawia Ci radość podchodzenie do tego drastycznie naukowo?
jordi napisał/a:
nie da się życ niepolitycznie, myśleć niepolitycznie bo polityka jest wszędzie i we wszystkim, tam gdzie ty sama podejmujesz jakies działania, ważysz pewne sprawy to JUŻ też jest polityka
No to żeś dowalił.... Cholernie jest smutne to co napisałeś. Przykro mi i współczuję. Gdybym pewnego dnia zaczęła myśleć w ten sposób, politycznie zrobiłabym mały kroczek do rozwiązania problemu przeludnienia na świecie, taki jednostkowy.
Ale odbiegamy od tematu... soł...
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum