Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Prawy do lewego czyli układy sił politycznych
Autor Wiadomość
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-01-23, 16:23   

jordi napisał/a:
skrajna prawica to znowuż faszyzm

Faszyzm i nazizm to nie skrajna prawica, a wymieszanie poglądów nacjonalistycznych z lewackimi.

Proponuję poczytać socjalne programy faszystów i nazistów.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2009-01-23, 20:46   

Moth napisał/a:
Faszyzm i nazizm to nie skrajna prawica

nigdy nic nie jes "dosłownie" tym za co się uważa, ale proponuję poczytać ogólne ideologie i założenia faszystów, nazistów, prawicowe i pozbierać tu i tam, mi się nie chce, programy mnie nie intersują (choć musze je ogólnie czytać z pewnych przyczyn) a ujednolicając i konstytuując je nawet to nigdzie w pełni nie będzie jednoznaczności.
pani wiki podpowiada "w dychotomicznym układzie (prawica - lewica) nie można dokładnie i bez przekłamań określić, jakie poglądy zaliczają się do skrajnie prawicowych: w tym celu trzeba przyjąć układ triadyczny (czyli zakładamy, że prawica sama w sobie zawiera troistość, tzn. ma "swoją" prawicę", "swoje" centrum i "swoją" lewicę")"

Jednymi słowy jest tradycjonalistyczna prawica prawicy, rakcyjna pp i rewolucyjna lewica prawicy, wiki podaje że "czasami wlicza się też ją do skrajnej" ponieważ niektórzy skrajność wiążą z kompletnym "odchyleniem w prawo" ale najbardziej lewicowa prawica to nie skrajnośc?

Temat przeniosłem odpowiedniejsze miejsce :)
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2009-01-24, 00:13   

hmmm... jak dla mnie w odniesieniu do naszych elit politycznych, faszyzm i nazizm to tylko cenzuralne bluzgi. Czasami chciałbym, żeby politycy przemówili ludzkim głosem i zaczeli wyzywac sie od "sk*rwysynów" i "h*jów" bo gunrolotne epitety nie pasują do warchołów i cfaniaczków z PRL-u :lol:
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-02-13, 10:16   

Jordi, mniejsza z tym co pisze Wikipedia. Chodzi po prostu o to, że Hitler tworząc swoją doktrynę na skalę całych Niemiec, posłużył się lewicowym programem, silną opieką państwa nad obywatelami, upaństwawianiem wszelkich instytucji - uzupełniając to wszystko chorym nacjonalizmem. To dało w efekcie nazizm. Cały ten zabieg miał na celu zjednanie sobie tamtejszej ludności, która w jakimś tam stopniu popierała socjalizm, a prawicowe poglądy kojarzyły się raczej z pozostawieniem człowieka samemu sobie.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-06-14, 21:02   

odchodząc już od powyzszej polemiki, odświeżam temat.

Bardzo ciekawi mnie wasza opinia o poszczegolnych kandydatach na prezydenta. Moim zdaniem Komorowski bał się debaty z Napieralskim i Pawlakiem bowiem uświadamiało to jawnie przez media wyborców o istnieniu innych kandydatów i spadku poparcia dla kandydata PO w przypadku jakichś wpadek.
Marketing polityczny jest wysoko rozwinięty, i myślę że to on zadecyduje o tym kto zostanie nowym prezydentem RP.
Ten wstęp Komorowskiego w czasie debaty był po prostu śmieszny, nie było to oszczerstwo, bo sam nie raz wspominałem jakie są układy polityków z mediami, ale takie awanturniactwo już na początku debaty stawia go w złym świetle i podważa szczerość hasła "Zgoda buduje".
Niestety do całości debaty się nie odniosę bo mnie nie było o tej porze w domu, ale sam fakt iż odbyła się ona o 20:15 sprawia że mało osób mogło ją obejrzeć - na TVP2 w tym czasie było zapewne studio przedmeczowe a później sam mecz Mistrzostw Świata, na TVN-ie bodaj finał tańca z gwiazdami co odciągnęło w większości żeńską część elektoratu poszczególnych kandydatów - choć zdaję sobie sprawę że niewielka część oglądających program rozrywkowy jest zainteresowana nudną i kłótliwą polityką.
Z tego co telewizja mówi, mimo że telewizja kłamie - w najgorszym świetle siebie przedstawił Komorowski szukając haka i zaczepki z innymi. Zaimponowało mi to że Pawlak zachował największy spokój.
Gdybym był zwolennikiem któregoś z kandydatów spoza czwórki debatującej (Komorowski, Kaczyński, Napieralski, Pawlak) - to pewnie denerwowałoby mnie to strasznie że zmarginalizowano resztę, ale w tym wypadku to działa na korzyść tych czterech w tym Napieralskiego, który co prawda dużo gwiazdorzy (nawet nawiązał do discopolowego spotu wyborczego Kwaśniewskiego który wrzuciłem chyba proroczo w naszym temacie "youtube") i tworzy sztuczną więź z klasa biednych pokazując siebie na bazarze, ale jest to mój faworyt, młody, nowoczesny, przyszłościowy, zapewne gwarantujący społeczną politykę gospodarczą Kaczyńskiego ale zróżnicowany w innych kwestiach, które bardzo raczej nie spodobałyby się chadekom.
Sondaże dla mnie nie istnieją - jeden sondaż nadaje dla TVN24, a drugi, homo homini to sondaż TVP - oba faworyzują kogo trzeba, a co ciekawe żadna ze stacji nie powołuje się na kilka różnych sondaży tylko powołuje się na te które są dla ich kandydatów korzystniejsze.
I jeszcze jedno, trend Unii Polityki Realnej i Korwina Mikke wśród "młodych intelektualistów" pozostaje dla mnie jedynie trendem i uznaniem dla jego niezmiennych idei, ale należy do radykałów tak jak i Napieralski co sugeruje że młodzież ceniąca rozbieżne wartości potrzebuje zmian, przyszłościowych lub powrotu do przeszłości, zmian liberalno-lewicowych bądź konserwatywno-liberalnych.
Myślę że te trendy jednak wnoszą przynajmniej pozytywną burzę do dyskusji i uważam obydwóch kandydatów za czarne konie w wyborach.
Jest jeszcze jedna sprawa. Wiele rodzin pozbawionych dachu nad głową, traci wszystko, co za tym idzie dokumenty itp. jak oni mają zagłosować bez dowodu tożsamości? Gdzie oni maja głosować i po co skoro mają o wiele ważniejsze sprawy na głowie - ustabilizowanie swojej sytuacji w tym chaosie jaki zaprowadził żywioł - woda.
Czy nie jest tak że Komorowski bojąc się braku poparcia właśnie wśród powodzian, reprezentujących teraz przecież ubogą klasę (mimo że powódź dotknęła i bogatych i biednych ale przecież wyrównała ich status materialny) chce wykorzystać ich sytuację do swojego zwycięstwa eliminując rozsierdzonych wyborców przed zagłosowaniem na jego rywali w późniejszym terminie niż to zaplanowano - tu również należy się zastanowić czy nie należało wprowadzić w kraju stan klęski zywiołowej i przesunąć datę wyborów.
Przecież przed tymi wyborami mamy dużo utrudnien, m.in. okres wakacyjny, letni (wczasy, kolonie, wyjazdy za granicę do pracy), wspomniane wyżej kłopoty powodzian, co w konsekwencji zaniża frekwencję. Ale Komorowski tym samym traci też wśród klasy zamożnej która jest jak najbardziej za nim - bo oni przecież również mają urlopy, wakacje, czasami planują to sobie długo wcześniej i nie mogą ich przesunąć za bardzo na inny termin.
Fakty skupiają się na dwóch kandydatach, Wiadomości/Panorama itp. bynajmniej zauważają tą mniejszość która wg sondaży nie ma szans. Choć nie ufam ani jednym ani drugim stronniczym mediom, to TVN jest dla mnie większym złem, tak jak poszczególne portale internetowe, gazety i radia faworyzujące PO.
Zaobserwowałem u siebie jednak większą dozę nienawiści do PO niż do PiSu, choć w latach ubiegłych te proporcje były odwrotne, być może za bardzo dawałem się zwodzić Olejniczakowi i jako tako ufałem informacjom jakie dochodziły do mnie przez środki masowego przekazu.
O debacie może jeszcze coś napiszę, jak się odnoszę do tego wszystkiego (choć słyszałem że nic nowego nie powiedzieli kandydaci czego o nich i ich poglądach nie wiemy).
Jak oglądam i słucham "neutralnych, bezstronnych specjalistów" to nóż mi się w kieszeni otwiera i mam ochotę ich przekrzyczeć wołając do ludzi "idioci, kto powiedział że nie ma tej trzeciej, czwartej, piątej opcji poza nadmuchanymi kukłami sondaży!!??"
A co, skoro radykalizujemy swoje poglądy to idźmy na całość, wołajmy, krzyczmy i burzmy ten Babilon polityczny.
A gniazdo os to Bronek ma chyba w d...
Przepraszam :lol:
 
 
Lua 



Dołączyła: 01 Lut 2008
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-06-14, 21:42   

Moim zdaniem Komorowski słabo wypadł w tej debacie

jordi napisał/a:

Ten wstęp Komorowskiego w czasie debaty był po prostu śmieszny


to raz, a dwa że czasem nie odpowiadał na pytania. Prezenterka pyta się o przyszłość, plany gospodarcze, socjalne, ekonomiczne itp. a on mówi o tym co było/jest, podczas gdy każdy z panów przedstawiał konkrety na przyszłość. Poza tym jego docinki w stronę p Kaczyńskiego też sprawiły, że w moich oczach tracił, deklarował przecież na początku że jego wizja prezydentury opiera się na polityce bez sporów i konfliktów podczas gdy on sam je prowokuje zupełnie niepotrzebnie bo nie w tym sęk w kampanii :/
U Napieralskiego sielankowo, on o wszystko zadba osobiście. A jego uśmiech jest, uh, słodki. Chociaż nie oglądałam już końca to wg mnie najlepiej wypadli Kaczyński i Pawlak. Pierwszy przed długi czas ignorował docinki Komorowskiego, był opanowany, sensownie przedstawił to co miał do powiedzenia. Pawlak również, chociaż nie powiedziałabym że jego wypowiedzi były wystarczająco przekonujące dla wyborcy, ale to tak w moim odczuciu :-P
 
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2010-06-14, 21:49   

Ja wybaczam Kaczorowi wszystkie wczesniejsze gafy i głosuje na niego. Znalazłem jego kanał na youtube, z tymi debatami o Polsce o których w TV tylko wspominali... kurde... to jest naprawde kompetenty gość któremu zależy na poprawieniu sytuacji w państwie. Ale kto go zna od tej strony? Tak naprawde jedyny błąd jaki popełnił to to, że wynajął ludzi od PR pare lat za późno. PO miało piar od samego początku ale merytorycznie nie miało nic oprócz exposee i obiecanek, PiS na odwrót, dlatego w mediach wyglądali jak banda amatorów.

A to wejście Komorowskiego w ostatnim momencie było zagraniem jego sztabu. To miało wytrącić kaczora z równowagi, a potem sprowokować go do chamskich zagrywek. Na szczęscie nie udało sie, chociaż Jarek na początku był troche zdezorientowany i zaczął mlaskać ze zdenerwowania co od jakiegoś miesiąca już prawie mu się nie zdarza (nie wiem jak to wyleczył :))
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
Ostatnio zmieniony przez karl 2010-06-14, 21:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-06-14, 21:54   

szukałem rano tej debaty na necie (w wersji video) ale nie znalazłem poza "wstępem", czytałem recenzje, ale nie ufam mediom w tak szczytowym momencie, kiedy toczą się przedwyborcze konkluzje, jak znajdę i obejrzę to odniose się :)
skoro było tak jak Lua piszesz to nic tylko się cieszyć przed wyborami :-P
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2010-06-14, 22:09   

Faktycznie Pawlak też fajnie wypadł. Nawet wyglądał najlepiej, bo Komorowski to gruby bufon i ma oczy jak szparki a ludzie nie lubią takich oczu, bo człowiek jak mróży oczy to wyglada złowieszczo (na plakatach mu te oczy poprawili w photoszopie i troche odchudzili twarz), Napieralski przypomina troche motomyszy z marsa i to mu odbiera powagi zresztą głos ma troche taki jak przed mutacją, ale mówił rzeczowo i gestykulował fajnie - można było go kupić. Kaczyński wyglądał na momentami na zmęczonego i czasami mlaskał ale siwe włosy i stary, nobliwy wyglad działały na plus bo to swiadczy o tym, że człowiek mądry i doświadczony, zresztą podał chyba najwięcej konkretów i kiedy móiwł o przyszłości akcentował to tak żywo, że trudno mu było nie uwierzyć. Wizualnie najlepiej wypadł Pawlak - w sumie nie mam do niego żadnych zastrzeżeń tylko czasami się powtarzał i to mogło troche irytować. Aaa! I komorowski przesrał sobie pod koniec jak poleciał w ten rytm: " Barbara Blida to ofiara 4 RP, i ja moge POWSTRZYMAĆ 4 RP". Porażka... ludzie już dawno zapomnieli o 4RP która jest tak przebrzmiałym sloganem że wszyscy już nim wymiotują, a Blida i tak jest postrzegana przez opinie publiczną raczej jako ta co nakradła, niż ta która skrzywdzono (to logiczne że jak się popełnia samobójstwo podczas wizyty CBA to ma się niezłe przekręty na sumieniu) zresztą sprawa do tej pory niewyjaśniona i jakkolwiek nie patrzeć porażka platformersów. Napieralski też przestrzegał przed powrotem 4 RP ale pojechał wszystkim równo - bo na komorowskiego też coś walnął dlatego nie wypadło to aż tak bezwzglednie. Taka moja subiektywna opinia ;]
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-06-14, 22:51   

Dzięki karl, ciekawie to przedstawiłeś, skoro Wy też twierdzicie że Pawlak świetnie wyszedł a Komorowski najgorzej to jednak musi być w tym sporo prawdy. Z tego co widziałem TVN przeszedł obok debaty uznając ją za mało ważną i akcentując tylko kilka mocnych słów Komorowskiego oprawiając ładnym komentarzem jakoby był tam najbiedniejszy i najbardziej pokrzywdzony.
Zgodzę się że Napieralski chce wizualnie dobrze wypaść, styl, wygląd, ale podobno nie dał się zgasić, to dobrze wróży.
Kaczyńskiemu się nie dziwię - żałoba prywatna - inni zapominają bo ma to akcent polityczny, publiczny, narodowy (Smoleńsk), ale myślę że to ludzka bezduszność może rzucić takie oszczerstwo że człowiek po śmierci kogoś bliskiego "udaje" - jest miły to źle, to gra, szczeka to też źle (czyli dobrze, bo jest na niego hak).
Tusk by sobie poradził, ale Komorowski jest infantylny (najłagodniej mówiąc) i wywraca się na prostej drodze wspierany z obu stron - to jest fenomen.
Z radością zauważam że im bliżej wyborów tym większe gafy popełnia ;]
U Pawlaka mi się podoba troska o gospodarkę i o sprawy związane ściślej z rolnictwem, zagosopdarowaniem przestrzennym - tu o to przecież chodzi - to są nadrzędne sprawy PSL zawsze a pasuje do sytuacji - podczas gdy inni mówią o socjalnej pomocy i budowie infrastruktury, wałów przeciwpowodziowych dopiero po fakcie - to nie ich nadrzędne programy partyjne, tu Pawlak powinien zyskać w opinii. Kaczyński to znowuż dla mnie wielka niewiadoma, jak się zmienił, czy bliżej mu do Kluzik-Rostkowskiej teraz czy do strategii Ziobry...
Jestem ciekaw tej debaty i musze ją zobaczyć na dniach, bo na razie to wszystko tak fragmentarycznie. :->
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2010-06-14, 23:58   

Prosze bardzo Jordi, na kanale Jarka cała debata:
http://www.youtube.com/user/jkaczynskiinfo

A tutaj jedna z jego dłuższych wypowiedzi na jednej z debat (tu akurat o transporci, na innych porusze inne tematy). I to mnie właśnie przekonało. Koleś patrzy na wszystkie problemy naprawde perspektywicznie i kiedy nikt mu nie przeszkadza i nie przerywa - mówi naprawde mądre rzeczy bez żadnej politycznej tautologii i powtarzania sloganów - praktycznie same konkrety. Oczywiście - można zarzucić że wszystko ustawione, pytania znał, publiczność to banda klakierów - ale mówi naprawde tak naturalnie jakby wogóle się nie przygotowywał, tylko wiedział to od zawsze. Podsumowując wielki plus dla Jara. Nie, nie jestem z zadnej młodzieżówki :D


http://www.youtube.com/us.../10/UTTp86rHiaE
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-06-15, 12:41   

Ok obejrzałem całość. Może zaszkodzę teraz swoją obiektywną oceną kandydatowi lewicy słowami że od niego dowiedziałem się właściwie równie mało co od Komorowskiego. Jego wypowiedzi na tematy gospodarcze były rozciągnięte i obijały się o te same słowa w sposób wolny i mierzony z czasem, dużo gestykulacji jak zauważył karl, a mało właściwej treści, zrozumiałej, prostej, dosadnej, bez "zawijasów" i ozdobników w sentencjach. Napieralski mało skutecznie zaczepiał Komorowskiego do skoncentrowania jego uwagi na zawężeniu debaty do SLD - PO, bo w tym istniała tylko szansa wytknięcia błędów kandydatowi Platformy i ośmieszenia go skuteczniejszym i ciekawszym własnym rozwiązaniem danego zagadnienia.
W walce o II turę musiałaby zaistnieć wojna pomiędzy tymi dwoma kandydatami by - jak to dosadnie na końcu ujął Napieralski - te głosy które ktoś chce oddać na PO by oddano na niego. Co ciekawe elektorat SLD jest gotowy poprzeć w II turze właśnie Komorowskiego który od początku rządów Napieralskiego w SLD był wraz z Tuskiem jego głównym wrogiem, a właściwie Platforma była Sojuszu największym wrogiem, a Komorowski stał się persona non grata głównie od momentu kiedy było już jasne że to on (lub Sikorski) a nie Tusk powalczy o urząd prezydenta.
Dziwi mnie więc ten fakt, zwłaszcza że ludzie tym samym pokazują że nie głosują na programy czy koncepcje polityczne a przeciwko komuś - głównie przeciwko Kaczynskiemu, stąd albo wybór pada na Napieralskiego albo Komorowskiego.
Bronek chyba się przeliczył że uda mu sie sprowokować natomiast prezesa PiSu do żarliwej dyskusji PO - PiS, ale w interesie Kaczyńskiego było do końca utrzymać ludzi w pewności iż ta debata rozgrywa się na równej płaszczyźnie dyskusji pomiędzy czterema a nie dwoma kandydatami, bo w istocie Kaczyńskiemu jest na rękę Napieralski w II turze wyborów, a dyskusja PO - PiS mogłaby wykluczyć szanse trzeciego kandydata na przysporzenie sobie głosów tych niezdecydowanych czy tych zawiedzionych swoimi faworytami. Siłę PO stanowią właśnie ci niezdecydowani i ich chce wyrwać "z paszczy lwa" Gregori. Najbardziej neutralny i najbardziej naturalny, nie powiązany z grami słownymi reszty kandydatów, z ich gierkami - był Waldek Pawlak i zaimponowała mi jego postawa, postawa człowieka który dostał jedyną niepowtarzalną okazję skompromitowania kogoś, ośmieszenia, wywalczenia w jakiś niecny sposób kolejnych głosów elektoratu poszczególnych kandydatów - ale tego nie zrobił, nie zrobił tego w chwili kiedy walka rozgrywa się na śmierć i życie a Pawlak nie ma nic do stracenia - on jednak chce pozostać kandydatem z "czystym nazwiskiem" by go nie kojarzono z róznymi brudami, z kłótniami i najbardziej pasuje do hasła "Zgoda buduje". Być może jest to chwyt którego rezujtaty poznamy w przyszłości i Waldek może nastawiać się na wybory za 5 lat - być może.
Ale Pawlak jest wg mnie kandydatem który sprawdziłby się w obecnym krytycznym położeniu Polski w walce z zywiołem, chaosem samorządowców, gospodarczym zacofaniu itp. mam jednak wątpliwości czy zadbałby skutecznie o "politykę w polityce" w sensie wewnętrznych jej struktur jak i tą międzynarodową -a jeżeli tak, to czy zlekceważyłby w niej stosunki międzynarodowe na rzecz międzynarodowej gospodarki która w zasadzie musi być mocno powiązana z tym pierwszym czynnikiem.
Służba zdrowia - stawia na Kaczyńskiego i Napieralskiego, a raczej faworyzuje - i jest gwarantem naszego bezpieczeństwa w tej sprawie - tu nic nie zostałoby naruszone.
Przedsiębiorczość - tu ludzie biznesu, ludzie sprytni, przyszłościowi oddaliby głównie głosy na Komorowskiego ale byliby tez tacy których zachęca "nowoczesność" Napieralskiego, a zrównoważenie gospodarcze Pawlaka i Kaczyńskiego uważaliby za hamulec gospodarczy, choć w przypadku rolników mozna by było liczyć na nowoczesny zmodernizowany agrobiznes - i ci by mu zaufali. A żeby rozróżnić przedsiębiorczość Komorowskiego a np. Pawlaka - ten pierwszy buduje go głównie na marketingu, menadżerce a nie polepszaniu bytu słabszych gałęzi gospodarki, ten pierwszy skupia się na efektywności struktur działania przedsiębiorstwa, harmonii, kompatybilności, a Pawlak na połączeniu sprawności działania tych mechanizmów z mozliwościami ludzkimi i wzajemną pomocą - "zasada pomocniczości" jak to powiedział, a nie tylko "ręka rękę myje" i bogaty bogatemu pomoże. U Napieralskiego mało z tej przedsiębiorczości zrozumiałem, trochę zamydlił temat kandydat mojej partii, "gdyż", "ponieważ", "jakoby" stały się wyrazami nadrzędnimi zamiast "wiem", "to zrobię", i co ciekawe posługiwał się przykładami, co ładnie obrazowało co prawda jego wizję w stosunku do słuchacza który go potrafił wtedy zrozumieć, ale ten słuchacz mało wiedział o tym co on zamierza z tym zrobić podczas gdy o samym problemie wiedzieć nie potrzebował, bo go zna np z autopsji. Może jednak wynika to z faktu iż nowoczesna gospodarka opiera się w SLD bardziej na tej społecznej a nie rynkowej i ta przedsiębiorczość nie faworyzuje tej koncepcji mimo iż kto baczniej śledzi obecny lewicowy program ten wie że Napieralski jest najgłośniejszym zwolennikiem nowoczesnego menadżerstwa, ale za mało na ten temat powiedział, za mało treściwie. Poza tym zauważyłem że niejednokrotnie podpierał się zdaniami, słowami ze swoich spotów które dałoby się przenieść na odpowiedzi przy poszczególnych pytaniach, dobrze że chociaż kilka kwestii które mógł śmiało ukraść ze swojego spotu - powiedział po swojemu. Na jego korzyść przemawia to że Kwaśniewski równie uogólnia tematy, nie mówi szczególowo językiem politycznym tylko analityczno-socjologicznym, skupiając się na kwestiach obyczajowych, mentalnych - i jak widać przynosiło to efekty, bo jako prezydent się sprawdził, po prostu otoczył się kompetentnymi ludzmi w poszczególnych dziedzinach, ministerstwach.
Stosunki międzynarodowe i socjologia - Napieralski
Gospodarka wraz z samorządem lokalnym, polityka pieniądza - Pawlak
Przedsiębiorczośc, marketing, rodzina - Komorowski
Kultura i obyczajowość (+ silny patriotyzm), kościół - państwo, społeczna gospodarka rynkowa - Kaczyński
T do tej pory zrozumiałem z ich kampanii, każdy z nich wnosi cos do politycznej debaty, coś co zna, coś co jest jego tematem, branżą, mocną stroną, ale skupiając się za bardzo na jednym zapominają o drugim. Oczywiście każdy z kandydatów opiera też swoje programy o sprawy które obok nich nie wymieniłem, ale ja podałem akurat to z czym najmocniej się utozsamiają, a Napieralski trochę mnie rozczarował, bo potrafił nie raz bardziej kompetentnie i zrozumiale się wypowiadać, tyle że czas go nie ograniczał i doświadczenie starych wyjadaczy siedzących obok go nie przytłaczało. Oficjalnie moge powiedzieć - nie jego czas, jest młody, będzie może miał jeszcze kiedyś okazję, ale niech okrzepnie. Kampanii nie da się budować na samym "napędzaczu" i nawoływaniu, ludzie tego nie kupują, bo politycy już tak ich zwodzili. Jego sztab dobrze pracuje, a socjologię wymieniłem, bo ma świetne wyczucie tego co w danej chwili oczekuje zrezygnowany wyborca - polityki zmian, uśmiechu, szczerości, świeżości, nowoczesności i na tych prostych zasadzach da się budować ciekawą politykę, ale trzeba ją wspierać dosytem kompetencji gospodarczych i kompletnej fachowości z uczuciem przesytu sentencji ograniczonej przez czas (sto słów ciskających się na jedną sekundę), a nie niedosytu który ratuje ograniczenie czasowe - ten pierwszy przykład to Pawlak, ten drugi to Napieralski, ale rownież i Komorowski, który miał gadanego ale tylko dlatego że słabo znając temat, w przeciwieństwie do Napieralskiego bał się o nim mówić więc wyskakiwał z innymi podobnymi lub wcale nie związanymi z tematem.
Kaczyński wprowadzał mniej myśli "operacyjno-programowych" ale w jego wprowadzeniach do tematu widać było że te konstrukcje, szkielet wizji budowy Polski ma zaplanowany na wiele lat i zapewne zaczynając te myśli wprowadzać mógłby po dziesięciokroć nie mieścić się w czasie. Pawlak potrafił namacać temat swoich wizji w tak subtelny i skrótowy sposób że praktycznie da się z tego już teraz wywnioskowac coś i doczepić brakujące puzzle jego wybiórczych myśli szerokiego programu PSL szczególnie gospodarczego.

Podsumowując, cieszę się że do tej debaty doszło, ocaniając w całokształcie i nie sugerując się partyjną przynależnością, najbardziej podobał mi się Pawlak, później Kaczyński i Napieralski, a na końcu Komorowski, który ma chyba jakiś kompleks TVP - zaczynając od ich stronniczości i na nich kończąc, ale powtarzam, ządna stacja tak nie gloryfikuje jednego kandydata jak TVN i o tym genialny Bronek powinien również wiedzieć, bo bez tych wpływów byłby w sondażach niżej od Napieralskiego, ale niezbyt nisko, bo kandydci tak dużej partii jak PO nie mogą spaść calkiem w sondażach, Platformę popiera rzesza antypisowców ale mało ideowców i ludzi którzy rozumieją programy, zazwyczaj jest to na zasadzie - najpierw wybieram swojego kandydata a później dopiero poznając jego program zgadzam się z nim, to jest chore.
Szczerze powiedziawszy, gdybym wiedział ze Pawlak ma realne szanse na zwycięstwo, to zdradziłbym ten jeden raz SLD dla dobra ogólnego, bo należy cenić przede wszystkim kompetencje a nie układy i partyjniactwo a to reprezentują pozostali trzej kandydaci, w bardziej lub mniej dosadny sposób.
To była obiektywna ocena ale ona mnie boli. Na większą szczerość mogę sobie pozwolić po wyborach, bo teraz to strzelanie sobie samobója.
Aha, i in vitro, Afganistan - tematy "socjologiczne" a nawet psychologiczne na czas wyborów - nie Pawlaka tematy, więc ciekawiło mnie jak on odniesie się do takich mniej "skompresowanych" społecznych spraw w stosunku do czasu debaty. Zręcznie powiedział to po swojemu nie robiąc z tego "politycznej gry ideologicznej" (że pozwolę sobie Napieralskiego zacytować) prawica-lewica, to mi się podobało, bardzo. A co do Afganistanu to skupił się bardziej na tym by problem rozwiązano od wewnątrz, od samorządów ich niż o samym trywializmie naszych interesów państwowych w hamletowskiej oprawie "być albo nie być" z wojskami w tym przesiąkniętym terroryzmem kraju. Co ciekawe tylko on wspomniał o tym że obok tragedii powodziowych i klęsk żywiołowych przed którymi trzeba zabezpieczać się wcześniej (a nie myśleć o tym jak to się juz stanie) nalezy zawczasu wcielać plany zabezpieczające nas przed terroryzmem, o ile pamiętam tylko "poprzecinkowo" o tym wspomniał, ze obok tego wszystkiego i terroryzm tez istnieje, ale my znowu obudzimy się z ręką w nocniku skupiając się na lotnictwie, wojsku, powodziach, infrastrukturze (choć o tym i tak zapomnimy za kilka lat).

Wiecie co? Po tej debacie kompletnie nie trybię skąd Komorowski ma takie poparcie, to jest wręcz tragikomedia, żenada. Polacy będą narzekać i jeszcze błagać o powrót rządów PiSowskich, minimum PiSowskich, bo za Kwaśniewskim płakali kiedy posadzili Lecha Kaczyńskiego.
aaa.. że jeszcze przypomniałem sobie w związku z Lechem (ale innym) - dodam w postscriptum - Nie wiem czy zabić Bosackiego, czy co mu zrobić, ale podarowanie szalika Lecha Poznań Komorowskiemu uważam za mój ostateczny stan przedzawałowy w faux pas tych wyborów, i to za to co powiedział na Krakusów i Poznaniaków?
jak to ktos mi powiedział o Bronisławie ostatnio: "contradictio in se" (że mnie zaabsorbowało do tego stopnia iż sprawdziłem w słowniku łacinskich zwrotów).

ps2 - dzięki karl za kanał z debatą, sprawiłeś radość memu sercu i błysk w oku hehe :lol:
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2010-06-15, 15:21   

Ja mam dla was to:
http://polityczni.pl/8_z_...io,51,5094.html
Debata 8 z 10 kandydatów na prezydenta na UW, o której media jakoś zapomniały, a po niej nadal twierdziły nawet, że żadnej jeszcze nie było ;)
Więcej napiszę później.
_________________
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2010-06-15, 15:32   

Consi, słyszałem o tej debacie ale nie oglądałem jej jeszcze, co więcej szukając tej z 13-go napotykałem się wszędzie tylko na tą, Nieobecność na UW dwóch kandydatów na prezydenta jak i kilka innych kwestii pozostawiam bez komentarza.

Consi napisał/a:
twierdziły nawet, że żadnej jeszcze nie było

to czego się nie nagłaśnia, musi być widocznie dla kogoś szkodliwe, chyba wiemy w czym rzecz ;]
 
 
Norbert 


Dołączył: 05 Kwi 2009
Skąd: Puławy
Wysłany: 2010-06-15, 16:13   

A dziś Cimoszewicz udzielił poparcia Komorowskiemu, więc ja się już zdecydowałem na kogo głosowac.

Myślałem, zeby w pierwszej turze glosowac na napieralskiego bo jest tak uroczo ciapowaty i te wszystkie jego piosenki, ale babcia mnie przekonuje ze trzeba glosowac pierwsza tura i zebym sie nie bawil w kandydatow co maja male poparcie, bo za duzo kasy idzie w wybory a mozna byloby ja przeznaczyc na pozyteczniejsze rzeczy
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group