Wysłany: 2010-04-10, 11:09 Śmierć w katastrofie członków Polskiego rządu.
Boże, do czego to doszło, tak źle to ja prezydentowi Kaczyńskiemu nie życzyłem, jeszcze czytam infantylne komentarze na stronach głównych portali to za głowę się łapię, jak można cieszyć się z czyjejś tragedii.
Dlaczego takie tragedie dzieją się w Polsce, i dlaczego nie potrafię napisać teraz nic racjonalnego...
Cóż... pierwszy raz od 2007 r. (śmierci bliskiej mi osoby) płakałam (ze smutku, nie wzruszenia). Łzy same cisnęły się do oczu, gdy media podawały nazwiska osób, które straciły tam życie. A Ci, którzy piszą te bzdury na portalach powinny pomyśleć, jak by się czuli, gdyby tam stracili... kogoś bliskiego. Ich zachowanie jest dla mnie straszne.
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Są trolle w internecie, to fakt.
Cały świat też trochę jest w szoku, nie tylko ze względu na śmierć tylu ważnych osób dla całego kraju (zostaliśmy bez całego dowództwa naszego wojska), ale na okoliczności tej tragedii - miejsce, stan samolotu... I to, że można do samolotu zmieścić wszystkie osoby, które są za nasz kraj odpowiedzialne, przecież tak się do cholery nie robi...
Wzięło mnie na te refleksje po ochłonięciu z emocji, bo cóż, popłakałam się też, mimo, że nie w każdej sprawie się z prezydentem zgadzałam i wiele razy były sytuacje, które mu nie dodawały chwały - jednak to był bardzo inteligentny człowiek, a ostatnie miesiące jego prezydentury były naprawdę dobre; nie mówiąc już o panu Gosiewskim, do którego nie pałałam specjalną sympatią. Ale kto chciał dla nich takiej śmierci, kto się spodziewał w ogóle tak tragicznego zakończenia? Na całym świecie w ostatnim czasie nie było równie wielkiej katastrofy, i to z takimi konsekwencjami. Nikt nie zasłużył sobie na takie coś. To są ludzie przede wszystkim, i ten wymiar tego wydarzenia jest jeszcze bardziej wstrząsający.
Na dodatek teraz zaczną powstawać teorie spiskowe na szeroką skalę.
Historia Polski znów doczekała się tragicznej karty. Nie do uwierzenia jest, żeby jeden kraj miał w trakcie swojego istnienia tyle gorzkiego czasu, pełnego bólu... Przecież to nie tylko o kraj chodzi i konsekwencje dla niego, ale i cierpienie ludzi...
Być może tym razem coś przemyślimy... Póki co zostaje się pochylić nad całą tą sytuacją, która niewątpliwie jest tak niesamowita i okropna, że aż czasem trudno w to uwierzyć... Historia ma straszliwe poczucie humoru.
Być może tym razem coś przemyślimy... Póki co zostaje się pochylić nad całą tą sytuacją, która niewątpliwie jest tak niesamowita i okropna, że aż czasem trudno w to uwierzyć... Historia ma straszliwe poczucie humoru.
Zgadzam się, to smutne...
Trudny temat. Co czuć? smutek, żal... hmmm.... zastanowić się nad tym troszkę głębiej i ... jesteśmy zbyt uczuciowym narodem?
Oczywiście nasuwa się pytanie co dalej? zostaliśmy jako naród tylko wyłącznie z naszymi przemyśleniami...
Jak to wpłynie na nasz kraj, na gospodarkę, na ludzi... Zgadzam się wielka tragedia, bo zginęły osoby, fakt... osoby publiczne.
Nie patrząc politycznie, dziś większość dnia spędziłem ze znajomymi i rozmawialiśmy na ten temat. Zdania były podzielone...
Raz było tak, raz nie, a raz owak. Kto zawinił, kto był winny, co i jak? Gdybaliśmy...
Pozostało pytanie... co dalej? To jak z wiernymi, pozostaliśmy bez księdza i ministrantów... który miał wygłosić jutrzejsze kazanie w kościele.
Dodać otuchy, wiary i nadziei... przekazując słowo boże, w przypadku św.p.prezydenta prawdę.
Jako katolik, wychowany w wierze, oczywiście jest mi przykro i smutno z powodu tego "zdarzenia"...
Jako człowiek, stąpający twardo po ziemi... jestem pewien, że nastąpią zmiany... bo muszą.
Czy na lepsze, czy na gorsze... czas pokaże.
Dziś jedynie co mogę zrobić to chyba, przyłączyć się do żałoby narodowej i mięć nadzieję, że to była kolejna pomyłka natury...
Czysty zbieg okoliczności... a nie, polityczne rozgrywki, bo i tak można myśleć.
a nie, polityczne rozgrywki, bo i tak można myśleć
może jak napisała Consi, nie bawmy się w teorie spiskowe, ale też nie wykluczajmy czegokolwiek, zresztą to dzisiaj nieważne..
łatwo można zrobić sobie układankę, począwszy od niechęci, do odwilży w stosunkach polsko-rosyjskich itd. jest dużo "ale", o Katyniu dowiedzieliśmy się długo po czasie, kto i co, w tym wypadku należy zachować spokój.. tyle..
najgorsze, że z początku ja i moi znajomi myśleliśmy, że to jakiś żart...
może płakać nie będę, ale porusza mnie to jak każda tragedia, w której giną ludzie.
trudno w to uwierzyć
najgorsze, że z początku ja i moi znajomi myśleliśmy, że to jakiś żart...
uwierz... z rana dostałem taki fon i ... fakt.
karia123 napisał/a:
może płakać nie będę, ale porusza mnie to jak każda tragedia, w której giną ludzie.
trudno w to uwierzyć
no.
...i troszkę inaczej.
Czy nie została otwarta furtka do lepszej ( gorszej ) przyszłości? zgódź się, że mamy to co mamy...zbieg okoliczności.
Żal mi osób, oczywiście osób "prywatnie" nie publicznie... człowiek jest człowiekiem...
Polityka... hm... od zawsze ją miałem w dupie, chodzi o dzieło Boga, o płód, nie dokonania życiowe?
Możesz być mistrzem świata, ale i tak jesteś tylko człowiekiem, po którym będą płakać, tylko tak naprawdę najbliżsi.
Czy nie mawia się o tym, że tylko "dbają o własną kieszeń?" nie o dobro narodu? Takie czasy? sram to, tamto...?
Widziałeś zdjęcie "prezydenta" na rowerze? który popierdalł by na nim do pracy?
Podziały? bo ty masz, a ja nie?! dlaczego? bo jest prezydentem?
Może i wtedy, człowiek byłby człowiekiem, a nie maszyną?
Chcę prezydenta na rowerze, któremu powiem cześć i pójdę z nim na browara...
Taka mała kampania przedwyborcza "Człowiek na prezydenta... prezydent na rowerze!" bo wybory muszą się odbyć, kraj musi ŻYĆ!
I chcemy dobra Polski, pomimo tak wielkiej tragedii, musimy dalej żyć! ...
..i wiecie jeszcze co dodam?
...zgięło dziś 96 osób i świat o tym się dowiedział. Codziennie ginie setki tysiące i świat o tym nie wie??? dlaczego? bo ... miał tv i miał na wodę i chleb..?
A tak niedawno trwały kłótnie w naszym społeczeństwie o roztwanianie pieniędzy na osobne podróże prezydenta i premiera... jeden oszczędny? lot i taki tragiczny koniec...
Kiedy wkońcu ta karta się na dobre odwróci?
Polska - Chrystusem Narodów, jak to napisał nasz wieszcz.
Tak jest zawsze, krytykujemy politykow że "wożą dupy" samochodami super, chcieliby najlepsze samoloty, najlepiej kilka - no to wybrali sobie rozklekotany samolot jak przystało na przedstawicieli rządu polskiego i to jeden, fajnie że sie cała szycha zmieściła, oczywiście mozna i tańszym kosztem, np rowerami, ale musieliby ruszyć miesiąc wcześniej...
Ludzie wykształceni, ponownie, więc żal nie tylko czlowieka - choć przede wszystkim czlowieka, ale i intelektu, bo każdy prawie z nich to osobowości niemałe, nie tylko w sensie stanowiska pełnionego, można się nie zgadzać np z Panem Kaczyńskim, mam inne poglądy i zgadzać się nie będę, ale jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, kłótnie powinny być zdrowe dla Polski. Szanować nalezy zdanie innej osoby, inne poglądy, przecież one wobec śmierci często bywają błahostkami.
Zastanawiałem sie nad kandydaturą Szmajdzińskiego... no i proszę, już się nie zastanawiam.
Równość rownością, tragedia tragedii nie równa, mają na chleb, ale odpowiedzialność pełnionych funkcji, spotkania dyplomatyczne, często nie bez ryzyka, no i ten wymiar polityczny, kulturalny, duchowy, konsekwencje, trudne decyzje.
Nie wiem, nie lubię snuć nigdy teorii nie z tej ziemi, ale nie wierzę też w taki szokujący zbieg okoliczności, pilot pomimo trudnych warunków chce lądować, Putin na czele tych ekspertow ds nadzwyczajnych czy jak im tam, nagle Rosja chce oglądać film o Katyniu i zaprasza wielu gości z Polski, kiedy to wczesniejsze rocznice, inne obchody, zaproszenia lekceważone, teraz Kaczyński który popierał Gruzję w tej całej zbojeckiej rosyjskiej partyzantce (przez co nie był miłym gościem na wschodzie), oczywiście media będą milczeć, bo albo niestosowne albo boimy się zbrojnych konsekwencji. No i fakt że Putin był w KGB kiedyś, ale o tym tez nikt nie pamięta chyba.
Oczywiście to domniemania, nie osadzam, przytaczam tylko fakty które nikt nie przytoczył w tv, choć nie wierzę że teorie spiskowe się pojawią, i to wyssane z palca do tego stopnia że moje sugestie się przy tym schowają.
Eksperci rosyjscy długo pracowali, polscy dojadą to będą jedynie się przyglądać czystkom.
Kuszenie losu to - najwyżsi przedstawiciele naszego kraju w jednym samolocie na terenie Rosji. Czy aby to co spotkało Prezydenta RP w Gruzji to był przypadek?
Z Rosjanami się nie zadziera i wazy każdą uszczypliwą wypowiedź na forum międzynarodowym, a Polska jest za słaba by ruskich wodzić za nos.
Niedomowienia się dopiero zaczną, za 2, 3 dni albo nieco póxniej.
Dlaczego tak surowo do tego podchodzę? Bo nie mogę się z tym pogodzić i boli mnie to jako obywatela tego kraju.
Tyle chciałem powiedzieć, mam nadzieje tylko że jak Ripy, świeczki i zdjęcia żałobne powoli znikną z internetu i innych mediow, skończy się szlochanie a Polska podniesie głowę, politycy pojdą po rozum do glowy i stwierdzą że to o co walczą niemal krojąc się nawzajem, to tylko pierdoły i że są ważniejsze sprawy dla calego narodu, jakieś dobro wspolne, podejmowane działania poszczegolnych obozów - rzetelnie, szlachetnie i z myślą o ludziach a nie o sobie i wlasnych upchanych kieszeniach.
Zawsze jordi lubiłem czytać Twoje posty bo jesteś inteligentnym człowiekiem. Ten powyższy potraktuję więc jako wypadek przy pracy (chodzi mi o rusofobię). Piloci nie zastosowali się do poleceń wieży. Czy doświadczony pilot sam podjął decyzję o lądowaniu mimo złych warunków i wbrew sugestiom kontrolerów lotu? A może ktoś mu kazał tak zrobić? Już był w historii przypadek pilota który za niezastosowanie się do poleceń miał "zostać udupiony do końca życia".
Źle się stało to oczywiste, ale daj Boże że ta tragedia pozwoli wreszcie otrząsnąć się z naszych fobii, nienawiści, wiecznego rozdrapywania ran. Choć wiem, że gdy skończy się żałoba wszystko wróci do normy.
_________________ Do mnożenia trzeba dwojga, znaczy się samca i samicy. Cóż to, czy te zeugle lęgną się niczym pchły albo myszy, ze słomy zgniłej w sienniku? Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
lzp, wszystko to słyszałem i nie sposob się nie zgodzić by tak nie było, ale, rozmiar i niepojętość tej tragedii i zbiegu tylu okoliczności sprawia że człowiek pisze rozne rzeczy, grunt by nie ustawiać ich w porządku jako fakt i pewność ani przypuszczenia tylko sprawa do rozwinięcia. Hym.. i tragedia zbliżyła Polskę i Rosję, może to i dobrze i nie należy szukać dziury w całym, przestrzegam jednak przed wykluczaniem nawet irracjonalnych przypuszczeń, bowiem do wczoraj nawet takie zdarzenie do niemożliwych się zaliczało...
Rusofobia? Starając się być obiektywny, powiem - tak, być może troszeczkę jestem uprzedzony ale nie do Rosji a do jej rządu obecnego, chociaż racjonalizm bierze górę, aczkolwiek piszę jak ciekawie "układanka" się skleiła, dodając fakt iż np premier Tusk spotkał się z Putinem 7 kwietnia i z początku nie było w planie zapraszania prezydenta.
Dużo ciekawostek można wychwycić zwłaszcza że to jeszcze nieuporządkowane pokoleniowo pozostałości po tej "nieludzkiej ziemi"...
Pięknie się zachowali prezydent i zwłaszcza premier Rosji, staram się nie nanosić tutaj na forum poglądów dotykających w znaczny sposób komentarzy ludzi, mediów, chyba że mówimy o faktach, lub komentarzach ekspertów w swoich dziedzinach, np wypowiadających się pilotów, ciekawie komentujących sytuację lądowania, sytuacje jakie się zdarzyć mogły że stało się to co się stało..
za dużo pytań bez odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum