A to jest jakiś dobry sprzet ten POD? sorry ale nie kojarze. ja mam tylko mozliwosc oceniania tej gitary po filmiku bo jeszcze w zadnym sklepie w Poznaniu jej nie widzialem:/ a ty na jakiej grasz gitarce? albo jaka bys polecil jesli nie JAG?
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
Ja gram na Marathonie Les Paul, fotki w Albumie znajdziesz ;) Gita jak za swoją cenę zjada wsio jak leci. Mam do tego set dobrych pickupów (genialny Merlin PAF i po prostu dobry GFS Crunchy PAF) klucze od Sebka Riedla (tak, TEGO Riedla;p;p;p). Do muzy, którą staram się grać gita jak marzenie. Ma tylko jedną wadę: to nie strat ani Rickenbacker 360 ;p
O PODzie możesz sporo poczytać na necie (http://gitara.pl/line6_pod2.html). Ogólnie rzecz biorąc do domu nic lepszego nie ma chyba. Tak jak pisałem, mnie ta mnogość brzmień nie jest potrzebna, 4 najczęściej używane przeze mnie brzmienia to symulacje dwóch piecy.
Gitara to jak pisałem, Fendery made in mexico/japan. Jeśli mają być humby a nie single, to jakieś Epi (choć dla mnie to one są jakieś dziwne, takie hm... zabawkowe. Mój lp jakoś bardziej rasowo wygląda przy nich ;p no i brzmi z zadziorem;p).
Może moderacja nie zaora mi dupska, jeśli wkleję kilka linków:
Tak się upałem tych Ferdków, ale to tylko przykład, że w tej cenie masz o wiele lepsze gitary niż Jag. Jakieś Epiphony, Corty, Samicki, Washburny. I warto rozglądać się za używanym sprzętem. Z tym, że wtedy kupować najlepiej w towarzystwie kumpla, który wie, co i jak ;) Wtedy zostanie kasy na bourbon, a wady gity, które miały wyjść, to wyszły po tych kilka latach.
Dla mnie Fender jest ok wiec sie upieraj jak chcesz:D
[ Dodano: 2008-04-09, 19:57 ]
Ale najbardziej wk...wiajace jest to ze sie napalam jak debil na to wszystko: gitarka, mega efekty, zajebisty piec i nagle pizgam glowa w jakis mur, a tam napisane BRAK FUNDUSZY. Normalnie kubel zimnej wody:p
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
Jasne:D sluchaj poczytalem troche na forach i tam sa glosy ze to VS [lubie ta nazwe, przypomina plyte PJ:D] wcale nie jest takie dobre. jak poszperalem na allegro to tam stoja nawer po 510 zl. Nie wiem co sadzic o tak niskeij cenie?
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
TO ja nie wiem, gdzie Ty o tym czytałeś. Marshall ValveState8080 był na 6 miejscu 10 najlepszych piecoli lat 90-tych :P Może i zachaczało to o 2000-ileś. Noi ważna sprawa, jaki model. Liczą się tylko dwie pierwsze serie (ze wskazaniem na pierwszą), od modelu 8040 w górę. Polecam VS8080 :) Na forach różne rzeczy piszą ( forum na www.gitara.pl najlepsze ! :D ), ja 8080 ogrywałem sam, więc mogę z z czystym sumieniem polecić :)
Bo to trzeba umieć ustawić :D Faktem jest, że VS mają spoooro góry. Ale od tego jest pot "High" ;) No i nie ustawiać gainu na maxa
Zawsze możesz spróbować innego pieca. To, że mi się podoba, nie znaczy, że Tobie się spodoba :P Ale wg mnie z tego VS będziesz zadowolony. Ewentualnie...dozbieraj i kup lampę
wszystko co pomoże uzyskać brzmienie w stylu grunge z lat 90?
...hmmm, spróbuj rozstroić gitarę i coś posklejać z dźwięków wydobytych w ten sposób. Pisałeś, "...wszystko co pomoże..." ;)= A najlepiej to chyba, przester na całą pizd... plus głośność pieca na full i do dzieła? ;)= Oczywiście ja się tam nie znam, ale pomagam... ;P
Tjaaa, albo tak:
Piec: wszystkie gały w prawo.
Głośniki pociąć żyletką. Oczywiście, wycięcia ala przewrócony krzyż. Pentagram też jest dobry. Wzór penisa odpada, brzmienie jest wtedy chu**we
Gitara to już jakakolwiek, byle była odrapana, niestrojąca i najlepiej znaleziona na śmietniku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum