Kup Defila, do tego piec Eltron, w którym potniesz żyletką głośniki. Oczywiście, tniemy na krzyż (przewrócony doda szatana w brzmieniu). Struny ? Tylko Earnie Ball Bull's Moshnah 13-70 ;) Do tego flanela, bo inaczej za chuchu nie zabrzmisz :D
OK, a serio. Na tyle, na ile znam kapele grunge'owe to śmiem twierdzić, że każda brzmi inaczej :) Porównaj sobie brzmienie wiosła Cobaina z tym, jak brzmią ściegi Cantrella. Nie ma reguły.
Polecam stronę: http://www.guitargeek.com/
Wpisujesz wykonawcę/kapelę/sprzęt i jazda.
Pozostaje pytanie, po co brzmieć jak ktoś inny ? Taka sama skucha, jak grać jak ktoś inny wg mnie. Ale to już Twój wybór i mi nic do tego :)
pozdro
Dzięki stary, jasne, że własne brzmienie jest najważniejsze. Uważam jednak, że pewne "ustalenia" [troche niefortunne określenie] powinny być zachowane.
Poza tym dużo ludzi chce osiągnąć brzmienie swoich idoli. Nie uwierze jezeli kroś mi powie ze bedąć fanem np. Led Zeppelin nie chce brzmieć podobnie:D to kiedyś było moje marzenie. teraz sie troche pozmieniało:d ale i tak sa THE BEST [lekko zboczyłem z tematu]
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
LedZep to można elegancko wyciągnąć na Peaveyu Classicu. Na YouTube jest filmik, na którym koleś tnie bodajże Dazed and Confused na tym piecu i LP od Epi. O ile Classica nie lubię (zbyt popularny ;) i jakiś taki bez charakteru), to padłem przed tym nagraniem :)
Jeszcze pytanie, ile kasy masz na tę całą zabawę ? Bo mógłbym tu polecić np Soldano Slo100 i do tego Gibsona LP Classic na przykład :P Choć osobiście SLO nie lubię :P
Btw, chyba moje pierwsze pożyteczne posty na tym forum
Tzn. narazie nie mam nic:D ale zamierzam popracowac w wakacje i zarobić. Narazie gram na Fenderze Squier i piecu Matshall. Pieca nie mam zamiaru zmieniac za cholere bo jest zajebisty, w sam raz do garażu.
Ale chce zmienic gitare. podoba mi sie Fender Jagmaster i nawet nie jest tak oszałamiająćo drogi - 1400 zł na allegro.
Do tego jakis procesor efektów np. digitech GNX1. Nie ma bata ze 2000 na to by poszlo jakbym sie zdecydował:D
A włanie czy jest ktoś kto chciałby kupić procesor efektów KORG AX10G. Cena od 300 zł.
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
Z ciekawości, ten Marszałek to jaka seria ? :>
Panie, za 1,4k możesz kupić Fendera meksykańskiego, a jak się pofarci to i Made in Japan. Oba te sprzęty zjedzą jaga na guten morgen. Co do procesorów, wyznaję jedną zasadę: tylko Line6. Mam PODa 2.0 i to cholerstwo wiele potrafi. XT to już w ogóle :D Ale jeśli nera ma być głównie do wpinania w końcówkę wzmaka, to raczej 2.0.
Ale w tym momencie odzywa się we mnie purysta sprzętowy i krzyczy: cyfra śmierdzi ;)
Dozbieraj i kup lampę ;)
Marshall GT50, czy jakoś tak z symulacją lampy:) tzn procesor jest dobry dla biedniejszych, ktorych nie stac na kilka efektów [tak mi sie wydaje]. moje marzenie to miec osobne efekty popodlaczane razem, tak jak maja na scenie np. Hendrix
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
GT ? Fuck, jeśli się nie pomyliłeś, to nigdy o tej serii nie słyszałem Symulację lampy (FDD) ma seria MG, ale to hovno niemiłosierne. Dziesięciometrową żerdzią nie tykać ! Chyba, że tak jak w Twoim przypadku, używać tylko końcówki mocy, za preamp robi procek.
Procek jest dobry też dla ludzi, którzy do końca nie wiedzą, czego chcą lub po prostu potrzebują mega wszechstronnego sprzętu.
Witam. mam pytanko, czy znacie jakies efekty, wzmacniacze, a moze gitary ogolnie wszystko co pomoże uzyskać brzmienie w stylu grunge z lat 90?
O ile się nie mylę kiedyś były reklamowany jakiś efekt "grunge", ale ja raczej nie polecałbym takich rzeczy. Myślę że wystarczy kupić jakiś multiefekt (tysiąc zeta wzwyż) i tam napewno znajdziesz coś z zakresu grunge'u. Ewentualnie możesz pokombinować z brzmieniami na kompie i potem zgrać to na multiefekty (z tego co wiem to chyba niektóre mają takie funkcje).
W sumie to praktycznie na każdym piecu i multiefekcie można grać grunge więc nie ma co jakoś specjalnie szukać. Trzeba tylko poczuć bluesa ;)
Tak masz racje. To nie GT ale MG50. Gówno? nie powiedzialbym. Wg mnie jest dobre. Nie jestem jakims super wymiataczem zeby miec cos lepszego. Mi on w zupelnośći odpowiada. Także sorry ale sie z Toba nie zgadzam. Nie znasz nikogo kto by chcial kupic moj procesor? popytaj jak mozesz:D nie uzywam go bo mi sprzega z piecem. tak naprawde korzystam tylko z footswitcha czyli przester i delay. Aha mam jeszcze kaczke:D
[ Dodano: 2008-04-08, 21:22 ]
dziwne ze tylko my gadamy we dwojle:D nikogo to nie istersuje:P?
_________________ Kiedy umrę pochowajcie mnie do góry nogami, żeby świat mógł mnie pocałować w dupe
Jeśli Ci pasuje to ok :) Ważne, żeby być ze swojego sprzętu zadowolonym. Co nie zmienia faktu, że te MG to niezbyt udana seria (nie tlyko moim zdaniem ;p). Moja porada: puść to w ludzi i kup np marszałka z serii VS. To jest konkretny wzmak. Zresztą, jest sporo tego typu pozycji. Fender RocPro, Peavey Bandit ew Studio Pro, Laneye z serii TF (pierwszy wypust najlepiej).
Max, ten efekt wypuściła firma DigiTech ;)
Cytat:
Myślę że wystarczy kupić jakiś multiefekt (tysiąc zeta wzwyż) i tam napewno znajdziesz coś z zakresu grunge'u. Ewentualnie możesz pokombinować z brzmieniami na kompie i potem zgrać to na multiefekty (z tego co wiem to chyba niektóre mają takie funkcje).
POD XT Live i ma wsio co do szczęścia na początek potrzebne. Porządny procek i pedalboard. Z tym, że trochę drożej. To raz.
Dwa, trochę pokręciłęś z tym kompem. Niektóre (wszystkie ? cholera wie) multi mają możliwość podlączenia pod kompa nie tylko celem nagrywania ale też głębszej modulacji ustawień. No ale bez multi to możesz sobie pomodelować :D
Kupca nie znam, wrzuć to na allegro, jakiś łoś się znajdzie.
Jeśli Ci pasuje to ok :) Ważne, żeby być ze swojego sprzętu zadowolonym. Co nie zmienia faktu, że te MG to niezbyt udana seria (nie tlyko moim zdaniem ;p). Moja porada: puść to w ludzi i kup np marszałka z serii VS. To jest konkretny wzmak. Zresztą, jest sporo tego typu pozycji. Fender RocPro, Peavey Bandit ew Studio Pro, Laneye z serii TF (pierwszy wypust najlepiej)
stipe ma wsumie racje co do to tej serii, do jego listy dodał bym w sumie jeszcze line6, jakoś mam sentymencik co do tych piecy. Ogólnie to ja bym polecał Laneya jakiegoś, ich piece są w sumie najwyższej jakości, seria TF może być :P (np. model TF 300 II, sprzęcior całkiem niezły), chociaż bardziej przetestowaną mam serię LV Tube.
Wzmaki Line6 to od Flextone'a w górę. Spidery ssą niemiłosiernie. Chyba, że mówimy o Spoiderach Valve, to co innego. Lampa+cyfrowa modulacja to już całkiem ok, tyle że kosztują powyżej 2k :/ To już lepiej poda+końcówka+kolumna, ew baaardzo ciekawy sprzęt, Tech21 Power Supply. Niby zwykłe combo, ale bez sekcji przedwzmacniacza. Czyli dedykowane użytkownikom procków itp. A jak już jesteśmy przy Tech21, to SansAmp ! Kombajn na tym leciał, tak cumbajszpil. Ino drogi trochę, ale można ratować się ruskim odpowiednikiem, wykonanym w firmie Yerasov. Grałem, jestem pod wrażeniem. Za circa 250 peelenów masz porządny stuff.
Swoją drogą, comba Yerasova też prezentują się ciekawie (tzn, na tyle na ile mogłem coś na ich stronie wykminić, czyli głównie oznaczenia lamp itp, bo ja ruskiego w życiu się nie uczyłem, a angielskojęzyczna wersja ich strony od roku jak nie lepiej jest ander konstrakszyn).
Link do testu tej kopii SansAmpa. Autorem jest znajomy, grąłem na dokładnie tym samym egzemplarzu, więc mogę potwierdzić, że to co tam napisał to w 100% prawda:
http://gitara.pl/yerasov_gt2.html
Stary, ale taki dziesięcioletni straciak i tak zagada lepiej :D Skwara to nie te materiały, nie te wykonanie. MiJ gniotą to, co facet ma najcenniejsze ;) Inna sprawa, że oceniać gitę po filmiku to hm... delikatnie mówiąc, głupota. Rozumiem, gitara ma fajny kształt, ale to nie wsio ;) Wiesło ma grać, potem wyglądać ;) Inna sprawa, że jakbym miał się tylko tymi filmami kierować, to za nic bym Jaga nie wziął :P
Marshall VS kosztuje.. zależy :D Taka 8080 koło kafla, da radę taniej. Polecam Allegro przeszukać :P
Ruski sprzęt, o ile pamiętam, kosztuje koło 250 zeta. Sam zastanawiam się nad sprzedażą PODa i zakupem albo dwóch Yerasovów albo jednego SansAmpa ;) Nie chcesz może PODa 2.0 kupić ? :P Mi tyle brzmień jest zbędne :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum