Ok, ale widzę, że tu krzyczą by na temat było.
Mariusz, właśnie nie wiem czy da radę ten siuwaks tak po prostu przestawić, bo cały czas menzura pozostanie ta sama (czyli przy leworęcznym setupie-odwrotna). W ten sposób zmienisz na właściwą wysokość. Cholera, w elektryku serio byłoby łatwiej :P
Nic nie wiesz o hartowaniu się, jeśli przez rok nie pitoliłeś na Defilu, w którym między struny a podstrunnice mogłeś włożyć rękę, a gryf bez większych przeróbek mógł służyć za łuk
No, Ty chociaż uczyłeś się grać na czymś co się jakoś nazywało ;). Moje pierwsze pudło było 'made in Russia', a pierwszy kawałek, który na nim zagrałem (Polly), zabrzmiał tak jak powinien dopiero po paru miesiącach (kiedy zainwestowałem w akustyka - Hohner'a).
Ok, ale widzę, że tu krzyczą by na temat było.
Mariusz, właśnie nie wiem czy da radę ten siuwaks tak po prostu przestawić, bo cały czas menzura pozostanie ta sama (czyli przy leworęcznym setupie-odwrotna). W ten sposób zmienisz na właściwą wysokość. Cholera, w elektryku serio byłoby łatwiej :P
Wg mnie wystarczy wyciągnąć tą płytkę, przestawić na drugą stronę i będzie grać. ;) Tak na chłopski rozum, to gitara jest symetryczna ze wszystkich stron, nie licząc tej płytki i strun (chodzi o grubość), więc po przełożeniu ich na drugą stronę powinno być ok. ;)
No właśnie nie jest. Kwestia menzury. Przekładając ten biały stuff, pozbywasz się problemu innej wysokości, jednak czynna długość strun jest niemożliwa do wyregulowania w ten sposób.
Kurcze, tak was czytam i nie mam pojęcia o czym piszecie :D jestem stety-niestety leworęczna, i jakoś granie na gitarze prawą ręką mi nie wychodzi, przełożyłam struny, i nie znam sie na tym czy to zmieni brzmienie, czy nie, nie dowiadywałam sie tez jak na razie u żadnego fachowca, nastroić dobrze tez sama jej nie potrafię. To w ogole możliwe jest? Pewnie tak bo są tacy co tak grali... Ale to utrudnia naukę, takie przełożone struny?
Pewnie się powtórzę, ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z gitarę to warto poświęcić trochę czasu na ćwiczenia i grać jak praworęczni. Same plusy :) Mój kumpel gra w ten sposób, wymiata aż miło :)
Ale wiem, że nie każdemu to pasuje.
Przełożenie strun nie zmieni brzmienia ale może spowodować problemy ze strojeniem. W końcu po coś ten mostek "krzywy" jest ;) Wydaje mi się, że do gry ogniskowej nie trzeba będzie ingerować w konstrukcję gitary. Skoro przełożyłaś struny to sprawdź czy stroją na poszczególnych pozycjach i w akordach. A następnym razem kup gitarę dla leworęcznej ;)
Ja gram z przełożonymi :D Brzmienie się zmienia, przynajmniej jeśli chodzi o moją gitarę, nie jakoś rewelacyjnie, ale jednak (swoją drogą to też zależy od strun jakie masz). Co do strojenia to przyznam się, ja też niezbyt sobie z tym radzę. A co do gry-jest kwestia tego jak jest wygodniej, ja za Chiny ludowe nie dam rady prawą, a wydaje mi się że jeśli chodzi o trudność nauki to jest ona taka sama co w przypadku prawej ręki u praworęcznych, chyba że chodzi o odczyt rozpisu akordów , trzeba po prostu zmienić kolejność nazw strun (swego czasu to miałam jak próbowałam chodzić na lekcje gitary ;p)
Ja miałempodobny przypadek z gitarą :] Pisze i rysuje lewą wiec gitare automatycznie chwytałem na odwrót (prawa na gryf lewa do kostkowania) ale doszedłem do mniosku że granie na opak jest nieopłacalne (na ogniskach wyjazdach czy gdziekolwiek zawsze trzeba brac swoją gitare bo 95% ma normalnie ułożone struny) I szczerze mówiąc problemy były tylko na poczatku. Lewa reka szybko nabiera koordynacji na gryfie. Po 2 miesiacach grania do pierwszej krwi z palca nie miałem juz najmniejszych problemów z chwytami a potem to już z górki poszło. Na dzien dzisiejszy wymiatam :] To była dobra decyzja :]
_________________ For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum