ja właśnie niedawno zakupiłam od koleżanki, ma może ze 2 ryski, tanio mi sprzedała (hm...tanio nie tanio-ona też ją za małą kase kupiła ;P ) i wychodzi na to się że trzeba będzie poprzekładać struny, myślałam że dam radę grać prawą ręką bo tylko pisze i rysuje lewą, a tutaj okazuje się że lepiej mi grać lewą ;]]
Hm.. a mostek i siodełko ? :> A raczej sam mostek. Problem może leżeć w ułożeniu mostka, a dokładnie tego elementu, na którym zaczyna się aktywna długość struny. Będzie odwrotnie, co może pociągnąć za sobą posranie menzury i niestrojenie w wyższych pozycjach. Może w klasykach aż tak to nie wadzi (nylony), w elektryku było nieciekawie ;) Inna sprawa, że nie pomnę, jak wygląda dokładnie mostek w klasykach, może problem niesymetrycznego położenia tego dynksu względem środka wiosła nie istnieje
właśnie, gość który się na tym zna ma mi poprzestawiać. w sumie nie wiem czy się opłaca bo już chyba przyszedł czas na wymienianie ;P polecił mi te http://www.bratpol.com.pl/?prod=2185&cat=64
Ja pierdaczę :D 47 peelenów za struny ? Przerzuć się na elektryka lepiej Rasowe Jaja Erniego (Ernie Ball) chodzą po niewiele ponad 20 złocziszy :P EB Uber Alles \m/
A serio, nie mam pojęcia. Staram się trzymać jak najdalej od klasyków
? To już lepiej sobie kup La Belle albo d'Addario.. ;) Z resztą, zależy jaką masz gitarę, jeżeli jakiś marny sprzęt, to nie ma sensu kupowania strun za 50 zł. ;)
właśnie gość mi mówił że czasem opłaca się kupić dobre struny do niezbyt dobrej gitary bo może to znacznie poprawić jej brzmienie ;] cóż tak mówił a gra na gitarze kilkanaście lat więc chyba się zna ;]
Jestem leworęczny ale uczyłem się na praworęcznej.. i tak mi już zostało, nie wyobrażam sobie zagrać na gitarze z odwróconymi strunami;) Kwestia myślę przyzwyczajenia, fakt prawo-lewo ręczności jest uważam do wyeliminowania Nigdy strun nie przekładałem, choć oczywiście chodziło mi to po głowie.. na szczęście mogę teraz wziąć niemal każdą gitarę do ręki i z miejsca coś wygrać.
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Wiesz co, pomaga nie pomaga, nigdy w życiu nie miałam w łapie strun do klasyka za 50 zł, wiec nic na ten temat nie wiem.
Moge ci za to polecić właśnie La belle o których podajże mariusz już wspomniał.. Są mięciutkie, bardzo przyjemne i ładnie brzmią. Do tanich nie należą, koło 30 zł jeżeli dobrze pamiętam.
Nic nie wiesz o hartowaniu się, jeśli przez rok nie pitoliłeś na Defilu, w którym między struny a podstrunnice mogłeś włożyć rękę, a gryf bez większych przeróbek mógł służyć za łuk
Tak? A skaj łeja przebijesz? NO. To jest dopiero szkoła życia!
Trzeba przyznać, mordowanie się na czymś takim jednak nie jest takie złe- wyrabia dokładność w łapaniu wszystkiego, bo "po łebkach" nic nie zabrzmi. Zresztą i tak nie zabrzmi... Dostajesz lepszą gitarę i jednak się okazuje że coś potrafisz. Ile radości to dostarcza
Proponuje wrócić do tematu...
P.S nie ma gorszych gitar niż defil, chyba że jakieś ruskie... te gitary były chyba robione z dębów albo jakiś innych drzewek rosnących przy drodze...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum