Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-07-24, 20:29 Porcupine Tree
Zespół, którego bezwzględym liderem jest S.Wilson. Gra muzykę powszechnie okreslaną jako rock progresywny, na kilku ostatnich dokonaniach zahaczający nawet o metal (wszystko za sprawą współpracy z prog-death metalową grupą Opeth, a konkretnie z jej wokalistą - Mikaelem Akerfeldt'em).
Brytyjczycy w swoim dorobku posiadają już sporo płyt, niemniej jednak do grona moich faworytów zaliczam bez wątpięnia Deadwing i Signify.
W tym roku, a konkretnie w kwietniu, światło dzienne ujrzała nowa płyta Jeżozwierzów -
Fear Of A Blank Planet. Cóż mogę powiedzieć o tym krążku. Na pewno nie jest rewolucją muzyczną, na pewno nie wytycza nowych ścieżek w takim graniu. To po prostu stare, dobre, solidne rockowanie, do jakiego przyzwyczaiło swoich fanów (w tym i mnie) Porcupine Tree. Nie ukrywam, że była to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie pozycji w tym roku i nie rozczarowałem się. Dostałem dokładnie to, co chciałem dostać, dlatego jeżeli ktoś zespołu nie zna (a nie znać takich hitów jak Lazarus, czy She's Moved On to wstyd dla człowieka określającego się fanem muzyki gitarowej), śmialo mogę polecić najnowsze wydanie panów z Wlk Brytanii.
Jeżeli natomiast spotkaliście się już z tym zespołem, to jakie zrobił na Was wrażenie ? Tutaj można podzielić się swoimi uwagami na temat PT.
Fajna muzyka...trochę jak Pearl Jam.Ciekawe aranże i fajnie wypadają na żywo.Jest jedno zasadnicze ALE.Wokal...osobiście tego nie daje rady słuchać a szkoda,bo pozatym naprawde przyzwoita kapela
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Porcupine Tree.. świetna kapela.. słucham ich stosunkowo niedawno.. ale to kawał porządnej, dobrej, robionej z wyczuciem muzki. Polecam każdemu..
Moth..i tu prośba.. czy mógłbys podrzucić jakąs składanke..wedle swojego uznania? byłbym wdzięczny.
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-07-24, 21:22
IMO powinieneś się przekonać po przesłuchaniu dwóch moich ulubionych (wymienionych wyżej) płyt. Ciężko jest zrobić z tego składankę, gdyż często kawałki w jakiś sposób się wiążą i wyrwanie ich z całości zabiera prawie cały sens brzmienia.
Był koncert w Krakowie Porcupine Tree, na którym był mój brat, ja niestety nie mogłem być na tym koncercie bo byłem za miastem (dokładnie na słowacji). Normalnie żal ale cóż począć. Oczywiście najlepsza ich płytka według mnie to Deadwing a zaraz potem Signify. Fear Of A Blank Planet mnie oczywiście nie zawiodła, chociaż myślałem że bardziej tu pokombinują. Porcupine Tree jest świetnym zespołem i według mnie każdy powinien się zapoznać z ich dorobkiem
Ostatnio zmieniony przez Max 2007-07-25, 19:58, w całości zmieniany 1 raz
Uwielbiam płytę 'Lightbulb sun', a przede wszystkim piosenki 'How is yoour life today?' i "Shesmovedon'
Mam wrażenie,że ich piosenki są 'wycackane' do ostatniej sekundy, płyta skomponowana świetnie, minuta po minucie
Genialny album. (bo np. Deadwing aż tak do mnie nie przemawia)
Głos wokalisty mi bardzo odpowiada, ale np. jak śpiewa w Blackfield już nie czuję tego bluesa, Porcupine tree jest może po prostu stworzone do jego głosu (albo głos do Porcupine Tree)
Gdybym nie poszła na ich ostatni koncert,który dali w Krakowie w lipcu,to moja znajomość porcupine tree skończyłaby się na "radioactive toy" Fear of a blank planet nie jest powalająca,ale sam zespół jest godny uwagi, a Deadwing to cudo :)
_________________ sometimes,you're nothing but meat
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-11-19, 23:59
contagious napisał/a:
ale sam zespół jest godny uwagi
Podobnie jak projekty poboczne Wilsona. Mam tu na myśli głównie Blackfield; zespół współtworzony z izraelskim muzykiem - Aviv'em Geffen'em. Brzmieniem zahacza delikatnie o alternatywę, na upartego (szukając odpowiedniej etykietki), można to nawet określić mianem ambitnego popu...
W każdym razie IMO warto posłuchać - na mnie przynajmniej, muzyka Blackfield działa odstresowywująco ;).
W sumie to lubię te ostatnie dokonania PT. Fear ostatnimi czasy przekształca się w moich uszach w majstersztyk. Do tego Deadwing...i Warszawa(live). Zmysły pracują, można się zatopić, ale chyba tylko po to, żeby zostać wyrwanym ze snu przez łomot.
Tak na prawdę to Wilson nie ma głosu. Ale śpiewać potrafi. I za to go niesamowici cenię. No i do tego niezły dorobek płytowy z "Lighbulb Sun", "In Absentia" i "Stupid Dream" na czele. Jak dla mnie czołówka obecnej sceny rocka progresywnego, mimo lepszych i gorszych momentów w karierze. Nowa płyta - nic nowego, ot, stare dobre PT.
Cytat:
dybym nie poszła na ich ostatni koncert,który dali w Krakowie w lipcu,to moja znajomość porcupine tree skończyłaby się na "radioactive toy"
Wytłumacz mi jedną rzecz - jak można płacić te 100zł za bilet na koncert zespołu, którego się praktycznie nie zna?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum